W piątkowe przedpołudnie w Płocku odbyła się konferencja Trzeciej Drogi podsumowująca kampanię wyborczą do Sejmu i Senatu. Wzięli w niej udział m.in. prezes PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz, wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, kandydat w wyborach do senatu Waldemar Pawlak, a także kandydaci na przyszłych posłów z listy Trzeciej Drogi.
- Jest finał kampanii wyborczej. Jesteśmy z najlepszą drużyną, drużyną Trzeciej Drogi w niezwykłym miejscu, w królewskim Płocku. W miejscu, w którym dwa miesiące temu podczas dożynek ogólnopolskich PSL-u mówiliśmy, czym to jest Trzecia Droga. Wtedy dopiero rozpoczynaliśmy kampanię wyborczą, rozpoczynaliśmy przekonywać wszystkich, że warto postawić na współpracę i porozumienie. Że dialog w Polsce jest możliwy, że budujemy mosty, a nie stawiamy mury. Stawiamy na normalność, uczciwość i przyzwoitość. To jest nasza gwarancja i nasza obietnica. Dość kłótni. Do przodu – to jest tak naprawdę definicja i filozofia naszego działania – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego podkreślał także znaczenie okręgu płocko-ciechanowskiego. - W okręgu płocko-ciechanowskim toczymy wielką bitwę, wielki bój o jak najlepszy wynik. To tu rozegrają się wybory, bo jeżeli zdobędziemy dla naszej listy nie jeden, ale dwa, a może trzy mandaty, to znaczy, że tutaj wygra Polska, to znaczy, że tu się wygrywa wybory. To znaczy, że wygra demokracja, przyzwoitość i skuteczność. Ze mną są dzisiaj ludzie, którzy mieli odwagę stanąć do tych wyborów, mieli odwagę każdego dnia walczyć o wasze poparcie. Możecie im zaufać, bo są stąd. Tutaj mieszkają, tu pracują, tu prowadzą swoje gospodarstwa, stąd się wywodzą. Nie są spadochroniarzami ani podrzuconymi kukułczymi jajami. Są tu po prostu bardzo mocno zakorzenieni. Trzecia droga idzie z jasnym przekazem, dość kłótni do przodu, czyli zajmijmy się sprawami, które są naprawdę ważne – mówił Kosiniak-Kamysz.
Prezes PSL-u podkreślał, że kandydaci Trzeciej Drogi idą do wyborów po to, „żeby Polskę połączyć na nowo, żeby w żaden sposób żaden mur podziału nie był w naszych rodzinach, w naszym sąsiedztwie, w naszym najbliższym otoczeniu”. - Dzisiaj stoimy przed szansą, że to my zadecydujemy, że głosy oddane na trzecią drogę zdecydują, jaka będzie Polska. Bez dobrego wyniku Trzeciej Drogi nie ma rządów demokratycznych. Albo trzecia droga albo trzecia kadencja PiS-u – zaznaczał.
Władysław Kosiniak-Kamysz mówił również o propozycjach Trzeciej Drogi. Było o dobrowolnym ZUS-ie, emeryturze bez podatku, reformach służby zdrowia, bezpiecznej, dobrej żywność i cenach minimalne w rolnictwie. Prezes mówił również o jednostkach OSP i ich wpływie na bezpieczeństwo mieszkańców, zaznaczając przy tym, że szefem ZOSP RP jest kandydat Trzeciej Drogi na senatora, czyli Waldemar Pawlak. - Potrzebujemy takiego senatora, potrzebujemy takiego reprezentanta w polskim Senacie, potrzebujemy tego doświadczenia, tej mądrości i zadbania o bezpieczeństwo. Prezes Pawlak jest też szefem strażaków ochotników w Polsce. Dzisiaj nie ma ustawy o obronie cywilnej, nie przyjęto ustawy o ochronie ludności. Tak naprawdę bezpieczeństwo ludności i ochrona jest dzięki strażakom ochotnikom, dzięki dumie polskiej wsi, dzięki OSP – mówił Kosiniak-Kamysz.
Liderem listy Trzeciej Drogi w okręgu płocko-ciechanowskim jest marszałek Piotr Zgorzelski. - To jest osoba, która w tej kadencji Sejmu pokazywała, jak powinien być prowadzony parlament i jak należy dbać o konstytucję. Zorganizowała największe wydarzenie związane z praworządnością, obchody 25-lecia uchwalenia konstytucji. Piotrze, wierzę głęboko w ten najlepszy wynik, w to, że prowadzisz naszą drużynę do zwycięstwa. Zasługujesz na to i my zasługujemy na to, żeby ten wynik był tutaj bardzo dobry. W bardzo odważny sposób Piotr Zgorzelski bronił zasad wolności, demokracji, sprawiedliwości, pamięta o tradycji i patrzy mocno w przyszłość – mówił o wicemarszałku prezes PSL-u.
Kosiniak Kamysz podkreślał, że Trzecia Droga chce wziąć odpowiedzialność za polską wieś i bezpieczeństwo żywności. - Polska wieś może być niezależna i dać niezależność miastom. To jest to połączenie, to jest to braterstwo, które jest między nami i Polską 2050, ale to braterstwo też jest potrzebne w Polsce. Między mieszkańcami wsi i miasta, mniejszych miejscowości i wielkich metropolii. Odbudowanie braterstwa to jest naczelna zasada, ale ona ma też wymiar bardzo praktyczny. To nie jest tylko idea wspólnoty narodowej, ale to jest idea współdziałania, której tak bardzo, tak bardzo mocno potrzebujemy. Jesteśmy zdeterminowani po to, żeby pójść do przodu. Jesteśmy zdeterminowani, żeby prąd był tani, powietrze było czyste, a energia była wytwarzana w elektrowniach domowych – mówił.
Kosiniak-Kamysz wspominał również o KGW i Ludowych Klubach Sportowych, a także roli samorządów lokalnych, którym należy zapewnić stabilność finansową. Było również o potrzebie pogłębiania Wisły i zapewniania bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. - Skończymy z nieładem, zapanuje porządek, przywrócimy praworządność w wymiarze sprawiedliwości, ale też w prawie gospodarczym. Proszę was o wsparcie dla Trzeciej Drogi. Pamiętajcie, że ten głos oddany na Trzecią Drogę jest najcenniejszy, bo on gwarantuje prawdziwą zmianę, lepszą zmianę, bo dobra nie dała rady – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Do spraw lokalnych odniósł się wicemarszałek Piotr Zgorzelski. - Zapewniam wszystkich, że zadbamy w nowym parlamencie o należne środki na pogłębianie rzeki Wisły. Ona dzisiaj jest spokojna, ale jeżeli nie będziemy pogłębiali jej systematycznie, to jest kwestią czasu to, że po prostu tutaj nastąpi powódź i w przyszłym parlamencie zrobimy wszystko, żeby do niej nie dopuścić. To jest pierwsza rzecz. Druga, z zakresu bezpieczeństwa to oddział, a właściwie centrum radioterapii i onkologii w Płocku. Powstał tylko i wyłącznie dzięki staraniom samorządu województwa mazowieckiego i marszałka województwa Adama Struzika i tych wszystkich, którzy o to zabiegali. Niestety, płoccy parlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości zawiedli, nie pomogli, tak samo jak Narodowy Fundusz Zdrowia czy też różne środki rządowe. Płocka onkologia mogła powstać tylko dzięki determinacji ludowców tej ziemi. Samorządowcy ziemi płockiej - starosta Sylwester Ziemkiewicz i prezydent Andrzej Nowakowski zapewnili, że jeżeli nadal ze względów politycznych płoccy pacjenci onkologiczni będą traktowani jako pacjenci kategorii B, to samorządy pomogą i wdrożą programy wsparcia pacjentów onkologicznych – mówił Piotr Zgorzelski. - Oprócz tych spraw płocczanom bardzo zależy na skomunikowaniu się ze światem. Zakończymy te debaty, te rysowanie kresek na mapie, jeśli chodzi o S10 i Centralny Port Komunikacyjny. Obiecuję, że S10 powstanie w kadencji, której trzecia droga będzie miała bardzo dużo do powiedzenia. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, a jeśli chodzi o CPK zrewidujemy ten projekt, aby był budowany jeżeli w ogóle to w zgodzie z ludźmi, a nie przeciw ludziom – podkreślał Zgorzelski.
- Partie demokratyczne łączy podstawowa wiara w demokrację, po to, abyśmy mogli w naszym kraju przywrócić braterstwo, budować wspólnotę, żeby każdy czuł się tutaj potrzebny i żeby nie był wykluczany czy stygmatyzowany. Chaotyczne i autorytarne podchodzenie do państwa, narzucanie centralnie wszystkich porządków prowadzi do bałaganu, chaosu i to najważniejsze i najsmutniejsze to bardzo mocno ogranicza inicjatywę, kreatywność, zaangażowanie mieszkańców naszego kraju – mówił Waldemar Pawlak. - Nasi kandydaci to osoby, które bardzo aktywnie działają w swoich społecznościach, które są samorządowcami, działają w różnych organizacjach i bardzo twórczo podchodzą do tych spraw, które dla nas są dzisiaj w Polsce bardzo ważne. Dlatego zachęcam wszystkich do wyborów, abyśmy w tych ostatnich dniach mobilizowali znajomych, przyjaciół do tego, by nawiązując do słów Gandhiego, żebyśmy stali się zmianą, której potrzebujemy w Polsce – mówił.
(ek)
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze