W wakacyjne dni warto wybrać się w malownicze i spokojne okolice Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego. Bogactwo przyrody, historyczne obiekty oraz różnorodne atrakcje turystyczne sprawiają, że każdy znajduje tu coś dla siebie. Co ciekawego możemy spotkać na trasie?
Brudzeński Park Krajobrazowy, utworzony w 1988 roku, zajmuje powierzchnię 3.452 hektarów, a wraz z otuliną – ponad 4 tysiące hektarów. Park obejmuje dolny, przyujściowy odcinek Skrwy Prawej oraz przylegające do niego rozległe kompleksy leśne. Jest on domem trzech cennych rezerwatów przyrody: „Brudzeńskie Jary”, „Brwilno” oraz „Sikórz”.
Park wyróżnia się niezwykle urozmaiconą rzeźbą terenu, ukształtowaną podczas ostatniego zlodowacenia. Wysoczyzna, na której położony jest park, przecięta jest doliną Skrwy Prawej z charakterystycznymi płaskimi tarasami oraz stromymi skarpami. Liczne jary i wąwozy przecinają dolinę, okresowo zmieniając się w rwące strumienie zasilające rzekę. Z wysokich skarp rozciągają się malownicze widoki na meandrującą rzekę, pola, łąki i lasy.
W północnej części parku znajduje się rynna polodowcowa Karwosiecko-Cholewicka z jeziorami Józefowskimi i drobnymi zbiornikami wodnymi, otoczona wałami ozowymi. W otulinie parku z kolei występuje druga rynna polodowcowa rzeki Wierzbicy, dopływu Skrwy.
Brudzeński Park Krajobrazowy to nie tylko przyroda, ale także ważne miejsce historii i kultury. Na jego terenie i w sąsiedztwie znajdują się zabytkowe kościoły w Bądkowie Kościelnym, Sikorzu, Siecieniu, Starej Białej i Brwilnie oraz zespoły pałacowo-parkowe, np. w Srebrnej czy Brudzeniu Dużym. Niegdyś rzeka Skrwa i Wierzbica zasilały liczne młyny wodne.
W parku odkryto stanowiska archeologiczne, w tym neolityczne cmentarzysko w Sikorzu oraz wczesnośredniowieczne grodzisko w lasach Brudzenia Dużego. Mroczną kartę w historii pozostawiła II wojna światowa – w lasach Brudzenia i Brwilna znajdują się miejsca pamięci narodowej, gdzie Niemcy zamordowali polską ludność cywilną.
Dolina Skrwy Prawej bywa nazywana „Szwajcarią Mazowiecką” – ze względu na swoje malownicze krajobrazy i wyjątkowe walory przyrodnicze. Stolicą tego regionu jest Sikórz, gdzie można poczuć ducha prawdziwego mazowieckiego krajobrazu, pełnego zieleni, ciszy i historii.
Sikórz, malowniczo położony na Pojezierzu Dobrzyńskim, nad dolnym biegiem Skrwy Prawej, około 15 km na północny wschód od Płocka, to nie tylko serce tzw. „Szwajcarii Mazowieckiej”, lecz także miejsce o bogatej historii i wyjątkowym dziedzictwie kulturowym.
W okresie międzywojennym Sikórz był letnią rezydencją rodziny Piwnickich, ostatnich właścicieli majątku przed II wojną światową. W ich klasycystycznym dworze, wzniesionym około 1850 roku przez Eugeniusza Piwnickiego, gościli znani polscy twórcy, którzy czerpali tu inspiracje do swoich dzieł. Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał tu powieść „Znachor”, która zyskała ogromną popularność, a Julian Tuwim stworzył tu swój słynny „Bal w operze” oraz wielokrotnie wspominał Sikórz w poetyckich „Kwiatach polskich”. Na letnie wakacje przyjeżdżali tu również Antoni Słonimski, Ludwik Hieronim Morstin, Kazimiera Iłłakowiczówna i Kazimierz Wierzyński. Miejsce to było również inspiracją dla malarzy – Jana Piotra Norblina oraz braci Czajkowskich, z których Józef słynął jako pejzażysta.
Do dworu prowadzi zabytkowa aleja lipowo-kasztanowcowa, która wraz z neogotyckim kościołem pw. św. Trójcy tworzy unikalny krajobraz kulturowy. Park otaczający dwór zaprojektowany został w stylu naturalistycznym na początku XX wieku przez jednego z Czajkowskich, malarza i miłośnika przyrody. Choć wiele historycznych elementów parku, takich jak klomby kwiatowe czy kort tenisowy, uległo zanikowi, zachowały się imponujące pomniki przyrody – 44 lipy i 14 kasztanowców.
Historia Sikórza to także ślady dawnych mieszkańców i ich dziedzictwo. W XIX wieku żył tu Gustaw Zieliński, powstaniec i poeta, który zgromadził imponujący księgozbiór przekazany później Towarzystwu Naukowemu Płockiemu i stanowiący zalążek Biblioteki Zielińskich w Płocku.
Dziś Sikórz stanowi ważny punkt na mapie Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego, łącząc naturalne piękno krajobrazu z niezwykłym dziedzictwem historycznym i kulturalnym. Miejsce to przyciąga nie tylko miłośników przyrody, lecz także tych, którzy chcą poczuć atmosferę polskiej literatury i sztuki, zakorzenioną w tym wyjątkowym zakątku Mazowsza.
Neogotycki kościół parafialny pw. Św. Trójcy w Sikorzu został wzniesiony w latach 1911–1921 według projektu architekta Władysława Czechowskiego. Konsekracji świątyni dokonał w 1920 roku arcybiskup Antoni Nowowiejski. Kościół reprezentuje styl łączący elementy romańskie i gotyckie. Podczas II wojny światowej Niemcy przeznaczyli budynek na magazyn, a w 1945 roku świątynia została uszkodzona. Remonty przeprowadzono przed 1948 rokiem oraz ponownie w 1984 roku.
Wnętrze kościoła zdobi wyjątkowa polichromia wykonana techniką al fresco i sgraffito, stworzona w latach 1948–1952 według projektu Edwardy Kasperskiej-Przeorskiej. Główny ołtarz wykonany jest z białego marmuru, a pod amboną znajduje się stary zegar – pamiątka po rodzinie Piwnickich, ostatnich właścicielach majątku w Sikorzu. Z wieży kościelnej biją dwa dzwony – jeden stary oraz nowy, który zastąpił poprzednika po jego pęknięciu.
Bądkowo Kościelne, malowniczo położone na skarpie nad rzeką Skrwą w gminie Brudzeń Duży, skrywa w sobie bogatą historię i wyjątkowe dziedzictwo sakralne. Rzeka Skrwa, która w tym miejscu malowniczo meandruje, niegdyś stanowiła historyczną granicę między Mazowszem Płockim a ziemią dobrzyńską. Już w średniowieczu książęta mazowieccy nadawali pobliskie tereny osadnikom wojskowym, którzy mieli za zadanie chronić granice księstwa. W 1251 roku Bądkowo Kościelne przekazano zakonowi benedyktynów z Płocka.
Pierwszy kościół w miejscowości powstał najprawdopodobniej około 1190 roku z inicjatywy biskupa Wita z Chotela. Była to drewniana świątynia pw. św. Stefana. W 1366 roku biskup Mikołaj Sówka z Gulczewa odnowił dokument erekcyjny, który zaginął, a w 1418 roku bp Jakub Kurdwanowski z Korzkwi uzyskał dla kościoła odpusty papieskie. Z wizytacji z 1597 roku wiadomo, że był to konsekrowany, drewniany kościół z trzema ołtarzami. Niestety, w 1641 roku spłonął.
Już kilka lat później, około 1644 roku, proboszcz ks. Maciej Płonczyński zainicjował budowę nowej drewnianej świątyni. Z kolei pod koniec XVIII wieku, w 1781 roku, rozpoczęto budowę kościoła murowanego, który ukończono dziewięć lat później. Powstała wówczas barokowa, orientowana świątynia pw. św. Wincentego a Paulo. Jej konsekracji dokonał w 1800 roku bp Onufry Szembek. Prowadzenie parafii, której pierwotnym patronem był św. Szczepan, powierzono Zgromadzeniu Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo.
Szczególnym elementem architektonicznym kościoła jest marmurowy portal wczesnobarokowy z 1632 roku, który w 1867 roku został wmurowany w wejście do świątyni. Portal pierwotnie znajdował się w kościele benedyktynów pw. św. Wojciecha w Płocku, a jego autorem był włoski architekt królewski Jan Baptysta Gisleni. Został wykonany z marmuru chęcińskiego, a zdobią go trzy herby: Snopek (Wazów), Nałęcz i Ostoja. Współfundatorem portalu był jeden z polskich monarchów – Zygmunt III Waza lub jego syn, Władysław IV.
Wnętrze jednonawowej świątyni kryje cztery ołtarze – główny, neogotycki, oraz trzy boczne, późnobarokowe. Wśród cenniejszych zabytków znajduje się feretron z 1721 roku z dwoma obrazami oraz ponad stuletnia kronika parafialna przechowywana na plebanii. Na uwagę zasługuje także tablica poświęcona 13 piłsudczykom z okolic Bądkowa, poległym w latach 1918–1920.
W 1926 roku ks. Józef Rościszewski wystawił dzwonnicę, powstało też wówczas ogrodzenie świątyni oraz nieznacznie przebudowano jej fronton.
W ostatnich latach proboszcz parafii, ks. Jan Zega, zadbał o estetykę budynku, odmalowując elewację i instalując iluminację. Kościół szczególnie efektownie prezentuje się wieczorami, gdy jest rozświetlony światłem bijącym z reflektorów.
Świątynia w Bądkowie Kościelnym została wpisana do rejestru zabytków już w 1962 roku i do dziś stanowi nie tylko duchowe, ale i historyczne centrum tej niewielkiej, lecz wyjątkowej miejscowości.
Między wsiami Winnica i Bądkowo-Rochny rzeka Skrwa Prawa tworzy jedno z najbardziej malowniczych miejsc na mapie Mazowsza. Choć leży na nizinach, ten 114-kilometrowy ciek wodny miejscami przypomina rzekę górską – z dużymi spadkami i szybkim nurtem. Właśnie ten dynamiczny charakter od wieków wykorzystywano w praktyce, budując tamy oraz boczne kanały, które kierowały wodę do młynów i poruszanych nią urządzeń.
W 1911 roku, około 500 metrów w górę rzeki od mostu w Winnicy, po jej lewej stronie – w Bądkowie-Rochnach – powstał duży młyn wodny. Był to obiekt na tamte czasy nowoczesny. Początkowo napędzany kołem młyńskim, z czasem został zmodernizowany i wyposażony w turbinę. Młyn produkował wysokiej jakości mąkę i funkcjonował jeszcze w latach 70. XX wieku.
Dziś po tym niegdyś tętniącym życiem miejscu pozostały jedynie ciche ślady – fragmenty fundamentów i koło napędowe z łożyskami, które nieśmiało wystają z wody. Te pozostałości najłatwiej dostrzec z kajaka – to jedno z tych miejsc, gdzie historia spotyka się z przyrodą. Piechurzy też mogą je zobaczyć, choć dojście do Skrwy wymaga kaloszy i odrobiny determinacji.
To miejsce – dzikie, zapomniane, ale pełne uroku – przypomina o tym, jak przez stulecia człowiek korzystał z darów natury, wpisując się w rytm rzeki. Skrwa Prawa, choć dziś ciszej szemrze o młynarzach, wciąż opowiada ich historię tym, którzy potrafią słuchać.
Fot. Dariusz Ossowski
[publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze