O tym dlaczego w tej bibliotece jest niebiańsko, skąd pomysł na to, że czytelnicy mogą się pobujać, co można robić w bibliotece oprócz czytania książek i jak to możliwe, że w tych czasach czeka się w kolejkach na liście po książkę, mówi Agnieszka Olczyk – Twardy, dyrektor Biblioteki Pedagogicznej w Płocku.
Podobno kto czyta książki, przeżywa tysiąc żyć zanim umrze. Ten kto nie czyta, żyje tylko raz. Tak powiedział George R.R Martin. Czy dlatego zawsze w twojej torebce jest książka?
Z tego powodu także. A z tym połączona jest moja pasja czytania. Jest tak wielka, że przy wszechobecnym biegu, pracy zawodowej, trójce dzieci nauczyłam się czytać w każdych okolicznościach. Otwieram książkę i zapadam się w nią. Książki czytam w drodze do pracy, na wakacje, czekając na spotkanie zawodowe, w kolejce do lekarza, u fryzjera. I to naprawdę jest super sprawa.
Co teraz jest na warsztacie?
Książka „Requiem dla analogowego świata” autora pochodzącego z Kutna Rafała Cichowskiego. A że urodziłam się także w Kutnie w tym samym roku, to dla mnie jest to powrót do czasów, gdy miałam naście lat. Przypominam sobie pewne ulice, pewne miejsca. No i te powroty to jedna z cudownych mocy książek.
Ale ludzie często mówią, że nie czytają, bo nie mają na to czasu.
Ci sami ludzie po kilka godzin dziennie przeznaczają na śledzenie portali społecznościowych, robienie rzeczy mało istotnych, które nie rozwijają ich, nie dają radości.
No i co z nimi zrobić?
Obecnie przy tak dużym rynku wydawniczym, takiej masie książek każdy może coś dla siebie znaleźć. Nawet największy sceptyk czy czytelnik bardzo wymagający. Osobiście uważam, że warto szukać swojego gatunku. Jeśli ktoś mówi, że nie lubi czytać to uważam, że po prostu jeszcze nie trafił na tę właściwą książkę, która zapoczątkuje miłość do książek, zaprowadzi do innych gatunków literackich, innych autorów. O takim rozbudzaniu miłości do książek mówi klimatyczna, rewelacyjna książka, którą polecam „Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafona. Zapoczątkowała zresztą całą serię książek, które zawsze zostają z czytelnikiem.
Jak mówisz, płyniesz przez literaturę, poznajesz nowe książki i na różne sposoby zachęcasz innych, zwłaszcza młodych ludzi do czytania.
Tak, to moje wielkie wyzwanie, które staram się realizować tak, aby młodym ludziom nie stawiać jakichś wielkich wymagań. Nie dla każdego jest Olga Tokarczuk, ale może ktoś miałby ochotę przeczytać coś autorstwa Katarzyny Michalak. To jest takie poszukiwanie. Nie wartościujmy literatury w ten sposób, że coś jest dobre, bo zdobyło nagrody, każdy to kupuje, jest na listach bestsellerów. A coś złe, bo ktoś nie napisał dobrej recenzji. Niech każdy czyta to, co lubi. Najważniejsze jest to, aby czytać. Dać ludziom wolność w tych wyborach, nie stawiać od razu wysokich wymagań. Niech chętni mają okazję zaprzyjaźnić się ze słowem pisanym, zapoznać i iść dalej. Szukać swojego gatunku, swoich książek.
I w waszej codziennej pracy robicie wiele, aby to spotkanie z książką trwało jak najdłużej. Dzieje się mnóstwo cyklicznych wydarzeń, które pozwalają przybliżyć czytelnika do jego książki.
Tak od lat zmienia się i rozwija rola bibliotek. W naszym przypadku są to różnego rodzaju konkursy, jak chociażby zbliżający się we wrześniu finał siódmej edycji konkursu „O Szablę Komendanta”, organizowany ze Stowarzyszeniem Patria Polonia, gdzie młodzi ludzie piszą o ważnych zagadnieniach społecznych, historycznych. W tym roku o strażakach. W listopadzie kolejna XXIV edycja Biesiady Literackiej. Wielkiego wydarzenia będącego przeglądem twórczości uczniów z Płocka, powiatu sierpeckiego, gostynińskiego. W maju XIII edycja konkursu Pięknego Czytania. A w międzyczasie oczywiście wystawy cykliczne. Od września można będzie obejrzeć wystawę: „Znani, czytani, lubiani. Autobiografie, biografie, wspomnienia w zbiorach Biblioteki Pedagogicznej w Płocku”.
Jak co roku ruszamy kolejny raz z siecią współpracy i samokształcenia nauczycieli bibliotekarzy, czyli spotkania w czasie których nauczyciele wymieniają się doświadczeniami, są szkolenia, mnóstwo inspiracji, wskazówek do pracy w szkole. Spotkania te cieszą się dużym zainteresowaniem.
Od września rozpoczynamy także spotkania sieci nauczycieli przedszkoli w zakresie edukacji czytelniczej dla najmłodszych czytelników, którzy są takim oczkiem w głowie. Będziemy kontynuowali nasz kilkuletni projekt cieszący się ogromnym zainteresowaniem „Baw się czytaniem, czytaj z Lego”. Podczas zajęć nauczyciel bibliotekarz odczytuje fragment książki, a potem dzieci za pomocą budowli z klocków lego i przy wykorzystaniu swojej wyobraźni budują zakończenie.
Od ubiegłego roku prowadzimy warsztaty czytelnicze z elementami sensoplastyki „Piaskowe opowieści”. To wygląda podobnie jak podczas zajęć z klockami. Tu dokończenie opowieści budują za pomocą piasku kinetycznego, a to wszystko w otoczeniu książek, aby książka najmłodszym kojarzyła się z dobrą zabawą. Od września wprowadzamy także nowe zajęcia, podczas których dzieci będą uczyły się kodowania i programowania.
Temu służy także wystrój biblioteki, z odpowiednimi kolorami, ścianami i sufitami w chmurki, bujakami w czytelni.
Całość otoczenia od chwili wejścia do poszukiwań książki, poprzez rozmowę z bibliotekarzem ma współgrać. Dawać jasny sygnał, że to jest miejsce gwarantujące doskonałe przeżycia. Przez cały rok.
Tu ogromną rolę pełnią bibliotekarze. Musicie walczyć ze stereotypem, że pani w bibliotece tylko podaje książki z półki?
Niestety panuje takie przekonanie. Wynika ono z braku wiedzy na temat specyfiki tej pracy. Współczesny bibliotekarz to osoba o wielu umiejętnościach, potrafiąca wykonywać wiele zadań. Musi mieć rozeznanie na rynku wydawniczym, być doradcą czytelnika, być dobrym organizatorem wystaw, konkursów, akcji czytelniczych, które są nieodłączną częścią życia biblioteki. Musi zatem mieć mnóstwo ciekawych pomysłów na promocję czytelnictwa.
Taka edukacja czytelnicza działa cuda. I wbrew potocznym osądom nawet w wakacje biblioteka wcale nie wyhamowuje i książki nie porastają kurzem.
A skąd. Pracujemy pełną parą, bo czytelnicy przychodzą po książki, przy których mogą odpocząć podczas wakacyjnych podróży, wyjazdów. Oczywiście największą popularnością cieszą się powieści beletrystyczne, romanse, ale też kryminalne. A poza tym przez dwa miesiące przygotowujemy się do jesiennych projektów, spotkań, konkursów.
Na półkach biblioteki pedagogicznej czeka ponad 70 tysięcy książek...
...tak z racji tego, że jesteśmy biblioteką pedagogiczną główny księgozbiór stanowią książki z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii, dydaktyki, publikacje naukowe i książki popularnonaukowe z różnych dziedzin wiedzy oraz fachowe czasopisma. Książki beletrystyczne, dla dzieci, lektury szkolne mają mniejszy udział, ale postanowiliśmy takie wprowadzić, bo cieszą się one dużym zainteresowaniem.
Są też takie książki, na które czytelnicy zapisują się na liście.
Tak zadziało się z książkową serią Remigiusza Mroza, na podstawie której powstał serial Chyłka z Magdaleną Cielecką. Są zapisy na te książki. Dużym zainteresowaniem po ekranizacji cieszy się książka „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka. Ostatnio mamy także boom i sporo zapisów na serię trzech książek o miłości „Tatiana i Aleksander” Paulliny Simons. Piękny romans wpisany w rosyjską, okrutną rzeczywistość.
Czy szykuje się kolejny czytelniczy hit, na który płocczanie będą zapisywali się i czekali w kolejce?
Mamy taką nadzieję. Jesteśmy właśnie w trakcie przygotowywania listy zakupów książek. Śledzimy listy bestsellerów na portalach i będziemy chcieli zakupić polecane nowości. Już zapraszamy do czytania i do udziału w naszych wydarzeniach.
Dziękuję za rozmowę.
Teresa Radwańska - Justyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze