Płocka policja przestrzega przed nieuczciwymi sprzedawcami oferującymi usługi telewizji cyfrowej. Używając podstępu, nakłaniają oni szczególnie starszych ludzi, że muszą jak najszybciej podpisać umowę z platformami cyfrowymi, bo w przeciwnym razie za dwa lata nie będą mogli oglądać telewizji.
Od 2013 roku w całym kraju ma być dostępna cyfrowa telewizja naziemna. W tej chwili usługa jest dostępna za pośrednictwem platform cyfrowych i sieci kablowych. Do odbioru cyfrowej telewizji potrzebny jest nowoczesny telewizor lub dekoder. Wykorzystują to już od kilku miesięcy nieuczciwi sprzedawcy takich usług. Odwiedzają mieszkania i proponują sprzedaż usług. Niestety, zamiast uczciwie powiedzieć, że są przedstawicielami platform cyfrowych, wmawiają, że prowadzona jest modernizacja sieci telewizyjnej i trzeba to zrobić w każdym domu, inaczej każdy lokator będzie musiał się tym zająć na własną rękę.
Przykładowy dialog z nieuczciwym sprzedawcą może wyglądać tak (sytuacja miała miejsce jesienią ubiegłego roku w jednym z bloków Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej na Podolszycach):
– Dzień dobry, prowadzimy modernizację sieci telewizyjnej, lokatorzy skarżą się na jakość odbioru (tu padają nazwy dwóch sieci kablowych działających na osiedlu, to z odbiorem ich sygnału ma być problem). Dwa tygodnie temu przedstawiciel naszej firmy dostarczył ulotki z naszą ofertą.
– Żadnych ulotek nie było, ale proszę taką zostawić, to chętnie poznamy ofertę i jeśli nam będzie odpowiadała, to się skontaktujemy.
– Nie mogę zostawić ulotki.
– Dlaczego?
– Bo mam tylko jedną.
– Jak to jedną? Chce pan przedstawiać ofertę mając tylko jedną ulotkę?
– Jak mnie pan wpuści, to panu wszystko opowiem.
– Jaką firmę pan reprezentuje?
Tu pada nazwa znanej platformy cyfrowej, jednak ona nie ma swoich instalacji w bloku, sygnał jest odbierany za pośrednictwem zewnętrznych anten.
– Skąd więc pomysł modernizacji czegokolwiek, skoro nie macie państwo żadnej działającej już w naszym budynku instalacji?
– Wygraliśmy przetarg.
– Jaki przetarg? Kto go ogłosił, spółdzielnia mieszkaniowa, może magistrat?
– Nasza firma.
– Wasza firma ogłosiła przetarg i go wygrała?
– Niech mnie pan wpuści, to panu wszystko opowiem. Jeśli teraz nie podpisze pan umowy, to w związku z wejściem telewizji cyfrowej będzie pan musiał wszystko załatwiać na własną rękę. Nasza firma teraz proponuje korzystne ceny, później będzie drożej.
Tu nastąpił trzask drzwi przed nosem namolnego przedstawiciela handlowego, który nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojej wizyty, przy okazji posuwając się do półprawd, a nawet kłamstw i gróźb. Najczęściej ofiarami takich nieuczciwych przedstawicieli padają starsi ludzie, którzy nie orientują się w zawiłościach nowoczesnej techniki.
Kilka dni temu taki przypadek miał miejsce w jednej z miejscowości w gminie Bielsk. Na jedną z posesji weszła ekipa monterska i już zabierała się do montowania anteny satelitarnej, gdy właścicielka wezwała policję: – Kobieta tłumaczyła, że zgodziła się jedynie na dostarczenie jej dekodera, a nie cały zestaw usług z wysokim abonamentem na 24 miesiące – mówi oficer prasowy płockiej policji podkom. Piotr Jeleniewicz.
W najbliższych miesiącach może nastąpić „wysyp” nieuczciwych przedstawicieli handlowych: – Platformy cyfrowe zatrudniają firmy zewnętrzne, którym płacą prowizję, więc sprzedawcom zależy na jak największej ilości podpisanych umów. Niestety, nie wszyscy sprzedawcy uczciwie przedstawiają ofertę, przy okazji próbują sprzedać usługi, które z odbiorem telewizji, nawet tej cyfrowej, nie mają nic wspólnego. Dlatego jeśli już odwiedzi kogoś przedstawiciel takiej firmy, warto zachować zdrowy rozsądek i nic nie podpisywać przy pierwszym spotkaniu. Można oczywiście wziąć ulotkę z ofertą, ale potem koniecznie poprosić o pomoc w zapoznaniu się z nią młodszych członków rodziny: dzieci, bratanków, wnuków, którzy lepiej orientują się w technicznych nowinkach – przestrzega Piotr Jeleniewicz.
Każdy przedstawiciel handlowy powinien mieć przy sobie dobrze widoczny identyfikator. Powinna na nim być nazwa firmy, którą reprezentuje, jej adres, numery telefonów, zdjęcie oraz imię i nazwisko handlowca pukającego do naszych drzwi. To wszystko oczywiście podstemplowane pieczątką firmy.
– Jednak nie tylko nieuczciwi sprzedawcy mogą przysporzyć kłopotów związanych z płaceniem wysokich abonamentów za usługi, których być może nie potrzebujemy. Chcemy jeszcze przestrzec przed innym niebezpieczeństwem. Na pewno pojawią się oszuści, którzy tylko będą chcieli wyłudzić pieniądze. Dlatego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy takich osób nie wpuszczać do domu, umawiać się na spotkanie, gdy w mieszkaniu będą młodsze osoby. W skrajnych sytuacjach zawsze zostaje numer alarmowy 997. Policjanci podjadą na miejsce i wyjaśnią, czy przedstawiciel handlowy rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje – podsumowuje Piotr Jeleniewicz. Jacek Danieluk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze