Reklama

UKS Judo Kano Płock w Otwartych Mistrzostwach Niemiec

Bardzo dobrze spisali się płoccy judocy, którzy wzięli udział w Otwartych Mistrzostwach Niemiec Judo w Berlinie. W turnieju wystartowało ponad 650 zawodniczek i zawodników. Płock reprezentowała ekipa z UKS Judo Kano w składzie: trener i zawodnik masters Leszek Jarosiński, senior i zawodnik masters Bartosz Cempura oraz junior Paweł Romejko. 

Pierwsza tura zawodów miała formułę open, czyli startowali w niej zawodnicy najmłodsi – juniorzy, ale mogli się do niej zgłosić także wszyscy starsi judocy. Dzięki temu na listach startowych w każdej kategorii wagowej widniało po kilkanaście lub kilkadziesiąt nazwisk. 

W kategorii open, w wadze 90 kg, jako pierwszy wystartował Paweł Romejko. Mający już osiem lat doświadczenia zawodnik Leszka Jarosińskiego pierwszy raz miał okazję sprawdzić się w tak mocno obstawionym turnieju. 

Pierwsza walka była prowadzona trochę sztywno, co w konsekwencji sprawiło, że – pomimo dobrych ataków Romejki – to jego przeciwnik z Austrii cieszył się ze zwycięstwa. Ale już drugi pojedynek należał do płocczanina. Paweł Romejko taktycznie dał się wymęczyć zawodnikowi z Niemiec, aby w drugiej fazie błyskawicznie szarpnąć rywala na własne plecy i wystrzelić w powietrze na seoi-nage. Po upadku sędzia nie miał wątpliwości i przyznał zwycięstwo przez ippon Polakowi. 

Reklama

Trzecia walka miała dramatyczniejszy przebieg, ponieważ przeciwnik płocczanina z Belgii odpowiadał atakiem na atak. O zwycięstwie zadecydowała dogrywka, w której Paweł zwinął się w pewnym momencie jak sprężyna i przerzucił przeciwnika na ippon-seoi-nage przez plecy. Drugi ippon na koncie Pawła Romejki sprawił, że judoka z UKS Judo Kano znalazł się w strefie medalowej. 

W kolejnym pojedynku przeciwnikiem Pawła był zawodnik z Berlina. Po mocnym początku, przy dopingu publiczności, rywal wywalczył przewagę rzutem na waza-ari. To jednak nie zraziło płocczanina. 

Reklama

Trener Leszek Jarosiński zapewnia, że Paweł jest typowym fighterem – walczy do końca i nigdy nie odpuszcza. Tak stało się i tym razem. W drugiej połowie walki judoka z płockiego klubu zaczął więcej atakować i po wykonaniu pokazowej uch-mata przez nogę wyrównał wynik. 

Do końca pojedynku zostało 30 sekund. Widać było, że Niemiec chce dotrwać do końca i rozegrać walkę w dogrywce. Paweł Romejko miał jednak inne plany. Widząc, że ma przewagę w walce w stójce, jeszcze raz wykonał wysokie ippon-seoi-nage przez plecy. Publiczność zgromadzona w hali aż jęknęła z zawodu, gdy niemiecki zawodnik lądował na plecach. A brązowy medal zawisł na piersi płockiego zawodnika. 

Reklama

W drugiej turze walczył sam trener Leszek Jarosiński. Mając w swojej kategorii wagowej czterech silnych zawodników, musiał bardzo uważać, aby rozłożyć siły na wszystkie walki.

- W pierwszej walce zmierzyłem się ze srebrnym medalistą mistrzostw Europy z 2023 r. – Rodewaldem Olafem. Wiedziałem, że to bardzo silny fizycznie i mocny technicznie zawodnik – stwierdził Leszek Jarosiński. 

I faktycznie – po pierwszych atakach widać było, że to Niemiec kontroluje walkę. Jarosiński atakował i na rzuty nożne, i na rzuty przez plecy, jednak przeciwnik kontrował każdy atak. W drugiej połowie walki płocczanin zmienił uchwyt i zaatakował na sasae-tsuri-komi-ashi, podcięcie nogą. Niemiec wykonał kontrę i wykonał dokładnie to samo z odwrotnego uchwytu. Efekt był taki, że to właśnie on cieszył się z wygranej walki. 

Reklama

Drugi pojedynek trener płockich judoków stoczył z greckim zawodnikiem – Kalmoukidisem Andreasem. Po trzech minutach ostrej walki na ataki w stójce i w parterze wydawało się, że przewagę zdobywa Polak. Przed samym końcem walki wykonał jeszcze raz atak na uchi-mata, jednak Grek okazał się szybszy i – kontrując na tani-otoshi – zwyciężył w walce, a pocieszeniem dla płocczanina było tylko to, że rywal wygrał także wszystkie inne swoje walki. 

Dla Jarosińskiego było jasne, że jeśli chce wrócić do Płocka z medalem, to nie może pozwolić sobie na błąd. A do pokonania zostali jeszcze zawodnicy z Austrii i Niemiec. Pierwszy z nich – Manfred Himmelbauer – zaliczył już wcześniej jedną zwycięską walkę. W starciu z trenerem Jarosińskim miał przewagę siły, ale dzięki szybkości ataków to płocczanin był górą. - Wiedziałem, że muszę wyprzedzać wszystkie jego ataki i wyprowadzać kontry – powiedział. Po kilku atakach wyprowadził rzut okuri-ashi-barai (czyli podcięcie dwóch nóg) i powalił Austriaka na plecy. Pierwszy krok do medalu został zrobiony. 

Reklama

Ostatni z przeciwników płockiego trenera dobrze wiedział, że toczy się walka o medal. Przy dopingu wypełnionej kibicami hali Niemiec – Andrej Haak – z animuszem ruszył do ataku. Tu jednak spotkał się z ostrą kontrą Jarosińskiego. Najpierw był atak na osoto-gari do tyłu, z którego Niemiec się wybronił. Następnie płocczanin wyprowadził atak na uchi-mata, a kiedy przeciwnik zaplótł nogę z tyłu, broniąc się przed upadkiem, Jarosiński wykonał uki-goshi – rzut przez biodro na ippon. Lądując na przeciwniku, dla pewności złapał go w trzymanie, ale nie było to już potrzebne, bo właśnie zdobył drugi brązowy medal dla Płocka. 

Trzecim reprezentantem UKS Judo Kano był Bartosz Cempura, który debiutował w tym roku na zawodach po długiej przerwie. Pierwszą walkę – z Belgiem – wygrał bardzo szybko. Po kilku atakach w stójce przeszedł do parteru i tu założył przeciwnikowi trzymanie tate-shiho-gatame. Rywal szarpał się przez 20 sekund, ale nie miał szans. Cempura odniósł pierwsze zwycięstwo przez ippon. 

Reklama

W drugiej walce płocczanin trafił na późniejszego zwycięzcę w tej wadze, zawodnika Gwardii Koszalin - Tomaszem Zawadzkim. Rywal z czarnym pasem bardzo szybko zyskał przewagę i tym razem to on cieszył się ze zwycięstwa w parterze. 

Do trzeciej walki – z Danielem Krause z Austrii – płocczanin podszedł bardzo mocno skoncentrowany. Rywal wypracował sobie przewagę taktyczną, by po minucie zaatakować w parterze i wygrać przez duszenie. 

W walce o brązowy medal Cempura zaatakował w stójce, miał bardzo widoczną przewagę, atakował też w parterze i już prawie miał Austriaka w trzymaniu, jednak ten zdołał wydostać się z opresji. Wyglądało na to, że pojedynek zostanie rozegrany w dogrywce, ale Bartosz, chcąc zapewnić sobie zwycięstwo w pierwszej fazie walki, doprowadził przeciwnika do narożnika maty, by zaatakować. Przyparty do muru rywal nagle obrócił się i – wykonując rzut na ippon-seoi-nage przez plecy – całkowicie zaskoczył płocczanina. Zwycięstwo, które było tuż-tuż, umknęło, a Cempurze pozostało cieszyć się z czwartego miejsca i dwóch wygranych walk przez ippon. 

Reklama

Dodajmy, że drużynowo Polska zajęła w mistrzostwach pierwsze miejsce – przed Niemcami i Austrią, do czego przyczynili się także płoccy zawodnicy z UKS Judo Kano, z trenerem Leszkiem Jarosińskim na czele. 

Treningi zawodników UKS Judo Kano odbywają się w ORLEN Arenie, wejście K 7, pierwsze piętro, sala judo. Więcej informacji pod numerem tel.: 604-551-937.

 

Fot. archiwum klubu

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości