Mistrzostwa Polski Weteranów i Amatorów w judo we Wrocławiu przeszły już do historii. Jedynym reprezentantem Płocka był Leszek Jarosiński, który wywalczył brązowy medal w kategorii 90 kg M6.
Jak sam powiedział po mistrzostwach, pozostały fantastyczne wspomnienia i motywacja, by za rok znów stanąć do rywalizacji.
- W swojej kategorii walczę z wieloletnimi rywalami, kolegami i przyjaciółmi, czyli Przemysławem Kamińskim i Jarosławem Domowiczem – mówi L. Jarosiński.
Obaj koledzy płocczanina stanęli na podium mistrzostw, na wyższych stopniach.
Leszek Jarosiński dodaje:
- Walki z nimi nigdy nie są takie same, wciąż co roku rozgrywamy partię szachów i nigdy nie wiadomo, kto komu zrobi mata. Zawsze jest adrenalina na najwyższym poziomie. I to, co najfajniejsze: po walkach śmiejemy się, komentujemy je i idziemy razem na piwo. Oby tak było przez następne dziesięciolecie, a zdrowie niech nam dopisuje – życzy sobie i kolegom.
Reklama
Z piwem nie ma co przesadzać, bo już za miesiąc, 29 i 30 listopada w Siedlcach odbędą się kolejne ważne zawody – Puchar Polski Amatorów i Weteranów w judo, w których Leszek Jarosiński powalczy o medal, nawet ten najcenniejszy.
Fot. Archiwum L. Jarosińskiego
cięcie laserowe warszawaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze