W Luboniu koło Poznania odbyły się jubileuszowe XX Mistrzostwa Polski Judo Masters oraz II Mistrzostwa Polski Amatorów Judo. Płock reprezentowała drużyna z klubu Judo Kano.
Po prawie rocznej przerwie spowodowanej zawieszeniem zawodów z powodu pandemii koronawirusa, do Lubonia przyjechali wszyscy liczący się, nie tylko w kraju zawodnicy masters oraz bardzo liczne grono amatorów.
W sumie w zawodach wzięło udział 245 zawodników i zawodniczek we wszystkich kategoriach wagowych. – Już podczas ważenia widać było wyraźnie, że każdy ze startujących jest mocno podekscytowany i nakręcony na rywalizację. W końcu to przerwa była bardzo długa – podsumował pierwsze godziny w Luboniu ubiegłoroczny wicemistrz Polski masters w kategorii do 90 kg płocczanin Leszek Jarosiński.
W tych mistrzostwach płocczanie mieli wielu przeciwników do pokonania w drodze do medalu. Nie trzeba w tym miejscu dodawać, że wszyscy byli znakomicie przygotowani, było na to bardzo dużo czasu.
Obserwując zawodników przed startem nie do końca można było wytypować faworytów. Wiadomo było, że o zwycięstwie decydować będą drobne detale i oczywiście taktyka.
W płockiej ekipie było dwóch debiutantów, zawodników którzy do tej pory nie startowali w imprezie o randze mistrzostw Polski. Bartosz Cempura po raz pierwszy w swojej karierze walczył w kategorii 73 kg, a Bartosz Bańka wziął udział w rywalizacji w grupie do 100 kg. Obaj zdaniem trenera Jarosińskiego zaprezentowali się wyśmienicie.
Bartosz Bańka po wygraniu dwóch walk przez ippon wywalczył pierwszy złoty medal wśród amatorów startujących w kategorii 100 kg. Nie trzeba dodawać, że to był doskonały początek zawodów.
– Bartek potrafił wykorzystać swoje umiejętności techniczne w każdej sytuacji. Zarówno w ataku, jak i kontrując przeciwnika – ocenił występ debiutanta trener Jarosiński.
W jego ślady poszedł starszy kolega i imiennik – Bartek Cempura. – Tu sytuacja była odrobinę niepewna, bo przez ostatni rok Bartek leczył i rehabilitował kolano po kontuzji i nie startował, a przygotowania do mistrzostw rozpoczął dopiero w sierpniu. Mimo tego zawodnik wykazał się świetnym przygotowaniem szybkościowym i technicznym, co poskutkowało wygraniem następnych dwóch walk i wywalczeniem dla Płocka drugiego złotego medalu, tym razem w kategorii wagowej do 73 kg – opisuje Jarosiński.
Po zmaganiach amatorów do walki przystąpili mastersi. Po rozegraniu dwóch walk w obsadzie międzynarodowej, w tym z reprezentantką Czech Julie Svecov, Kinga Jarosińska obroniła tytuł mistrzowski wywalczony przed rokiem i zdobyła złoty medal w kategorii do 70 kg w kategorii wiekowej F5.
Dla przypomnienia warto dodać, że w kategorii masters startują zawodnicy w wieku od 30 lat, po odbyciu dwuletniej przerwy w zawodach rankingowych seniorów, organizowanych zgodnie z kalendarzem Polskiego Związku Judo. Startujący są podzieleni na grupy wiekowe, liczone co pięć lat. Łatwo więc wyliczyć, że grupa M1 i F1 to judocy w wieku od 30 do 34 lat, M2 i F2 – w wieku od 35 do 39 lat, i tak dalej.
Zawodnicy UKS Judo Kano Płock mając już w zawodach zdobyte trzy złote medale, byli w znakomitych nastrojach i skupili się na dopingowaniu swojego trenera i prezesa klubu, gdy ten walczył na macie.
Leszek Jarosiński, startujący w kategorii do 90 kg M5, rozegrał cztery walki i ostatecznie wywalczył brązowy medal w tej kategorii. – Cieszę się, że po raz kolejny znalazłem się na podium. Oczywiście czuję lekki niedosyt i za rok mam zamiar stanąć na wyższym stopniu, ale trzy złote krążki reszty drużyny rekompensują mi wszystko – podsumował zawody Leszek Jarosiński.
Jol.
fot. Archiwum Judo Kano
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze