Reklama

Ukradli 6 tysięcy litrów oleju napędowego

16/03/2011 10:07
Sześć osób usłyszało zarzuty kradzieży 6 tysięcy litrów oleju napędowego. Podejrzani usłyszeli w sumie prawie 50 zarzutów. Część z nich to pracownicy jednej z płockich firm, ale w skład grupy wchodził także współwłaściciel stacji paliw.
W pierwszej połowie lutego do Komendy Miejskiej Policji zgłosili się przedstawiciele jednej z płockich firm. Twierdzili, że doszło do kradzieży kilku tysięcy litrów paliwa. – Wówczas miało to być 3500 litrów oleju napędowego wartego około 16 tysięcy złotych. Policjanci ustalili, że faktycznie doszło do kradzieży 6 tysięcy litrów paliwa. Z zebranych materiałów wynikało, że ktoś tankuje olej na stacjach w Płocku i Bielsku, ale karty, którymi płacono za paliwo, były cały czas w firmie, zakładu nie opuszczali także pracownicy - mówi oficer prasowy płockiej policji mł. asp. Piotr Jeleniewicz.
Funkcjonariusze postanowili wyjaśnić zagadkę. Szybko okazało się, że w proceder jest zamieszany były pracownik zakładu oraz jego trzech wciąż pracujących kolegów. Ci, którzy mieli dostęp do kart płatniczych, podawali je przez ogrodzenie swojemu wspólnikowi: – Ten na stacjach benzynowych umawiał kupców. Po zatankowaniu za paliwo płacono firmowymi kartami, które po transakcji wracały do firmy - dodaje Piotr Jeleniewicz. Amatorzy tańszego paliwa płacili za litr oleju napędowego od 2 do 3 złotych. Pomysłodawcy procederu dzielili się pieniędzmi. W „podstawowym” składzie grupa działała do końca stycznia. Z czasem jednak nieuczciwi pracownicy firmy znaleźli sobie nowych wspólników, między innymi współwłaściciela jednej z płockich stacji paliw.
Zatrzymania w tej sprawie zaczęły się 2 marca. To wtedy kryminalni zatrzymali byłego pracownika firmy. Mężczyzna usłyszał 20 zarzutów za kradzież blisko 4 tysięcy litrów paliwa. Kilka dni później do komendy trafiła pozostała piątka podejrzanych: – Wszyscy są mieszkańcami Płocka. To młodzi ludzie w wieku od 25 do 30 lat. Jednak w sprawę może być zamieszanych nawet kilkanaście osób. Po rozliczeniu organizatorów przyjdzie czas na rozliczenie paserów, czyli osób, które tankowały kradzione paliwo - podsumowuje P. Jeleniewicz.
Do ubiegłego tygodnia policjanci odzyskali prawie połowę skradzionego paliwa i postawili podejrzanym prawie 50 zarzutów. Teraz funkcjonariusze ustalają osoby, które po zaniżonych cenach kupowały olej napędowy. O dalszym losie podejrzanych zdecyduje sąd. Za kradzież kodeks karny przewiduje kary do 5 lat więzienia.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości