Reklama

Trzej królowie monarchowie, gdzież spiesznie dążycie

08/01/2013 08:55
Święto Trzech Króli należy do pierwszych świąt ustanowionych przez Kościół. W kościele obrządku zachodniego znane jest od schyłku IV w. n. e. Wbrew obiegowej opinii litery K + M + B, które zgodnie z tradycją tego dnia pisze się na drzwiach poświęconą kredą, nie odnoszą się do imion trzech legendarnych króli Kacpra, Melchiora i Baltazara. Litery te pochodzą od łacińskiego zdania „Christus Mensionem Benedicat” (Niech Chrystus błogosławi ten dom). Dawniej w Polsce z dniem Trzech Króli wiązało się wiele obyczajów. W dworach obdarowywano służbę i czeladź upominkami. W tym dniu też i dzieci mogły sobie zasłużyć na prezenty. Od tego święta księża rozpoczynali chodzenie „po kolędzie” przepytując dzieci z katechizmu i zbierając dary. W każdym razie w dniu tym można było spodziewać się gości – a to księdza, a to kolędników. Dlatego zapobiegliwe gospodynie piekły tzw. szczodraki. Nazwa ich pochodzi od nazwy wigilii Święta Trzech Króli, czyli szczodrego (hojnego) wieczoru. Wszak królowie hojnie obdarowali małego Jezusa.
W XVIII wieku niezwykłą popularność w Polsce zyskała zabawa pochodzenia francuskiego – w migdałowego króla. Polegała ona na tym, iż w Święto Trzech Króli po posiłku częstowano domowników i gości plackiem, bądź tortem migdałowym, wewnątrz którego ukryty był jeden cały migdał. Ten któremu przypadł, był migdałowym królem i musiał w karnawale pierwszy wyprawić zabawę tańcującą. Oczywiście zabawa w migdałowego króla miała też wersję adresowaną dla panien, stąd powiedzenie „Która dostała migdała, dostanie i Michała”.

Placek Trzech Króli
Skład:

500 g mąki;
20 g drożdży;
3 łyżki cukru;
szklanka mleka;
100 g masła;
3 jajka;
otarta skórka z połowy cytryny;
70 g rodzynek;
kieliszek koniaku;
szczypta soli;
1 obrany cały migdał.

Wykonanie:
Rodzynki na noc namaczamy w koniaku. Drożdże mieszamy z letnim mlekiem, cukrem i odrobiną mąki. Tak powstały rozczyn odstawiamy do wyrośnięcia. Do miski wbijamy 2 całe jajka i 1 białko (żółtko zostawiamy), wlewamy zaczyn, dodajemy szczyptę soli i otartą skórkę z cytryny. Wyrabiamy ciasto. Pod koniec wyrabiania wlewamy stopione masło i wsypujemy namoczone rodzynki. Ciasto dzielimy na 7 – 8 części i formujemy je w bułki. Następnie układamy je w wysmarowanej tłuszczem, okrągłej formie, w niewielkich odstępach od siebie (podczas rośnięcia zlepią się i utworzą jedną całość). Pamiętajmy o tym, aby w jednej z bułek umieścić całego migdała. Ciasto smarujemy rozkłóconym żółtkiem i pieczemy ok. 45 min. w nagrzanym do 190 st. C piekarniku.
To ciasto świetnie nadaje się na śniadanie. Poza tym, im wcześniej zostanie się migdałowym królem, tym dłużej będzie się przy władzy.

Dzisiaj powszechnie, w tym dniu, przynosi się z kościoła do domu poświęconą kredę i kadzidło. Dawniej wierzono, że do miejsca zakreślonego taką kredą nie miały wstępu złe duchy, zaś okadzanie domu kadzidłem zabezpieczało jego mieszkańców przed chorobami. Poza tym, wieczór tego dnia należało spędzić na obowiązkowym śpiewaniu kolęd. Akurat ten zwyczaj możemy bez przeszkód dalej kultywować, wszak każdy umie śpiewać. I nie ma znaczenia czy trochę lepiej, czy trochę gorzej, ważne jest bowiem, aby na chwałę Pana.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości