Reklama

Trwa walka o życie Julka Ciskiego z Płocka. Udało się już zebrać ponad 20 tys. zł. Potrzeba 100 tys. zł!

Trwa walka o życie Julka Ciskiego z Płocka. 5-latek cały czas potrzebuje naszej pomocy. Chłopiec walczy ze wznową białaczki, a jego rodzina walczy o każdą złotówkę, by móc ratować swojego małego, dzielnego synka. Na internetowej zbiórce udało się zebrać ponad 20 tys. zł. Potrzeba 100 tys. zł!

Julek ma zaledwie 5 lat, a już po raz drugi staje do walki z białaczką. Choroba - ostra białaczka limfoblastyczna – zaatakowała go w marcu 2022 roku. Po wielu miesiącach bolesnej chemioterapii, licznych transfuzjach, biopsjach i powikłaniach, przyszła chwila nadziei

– Julek wrócił do domu. Jednak marzenia o normalnym dzieciństwie brutalnie przerwało jedno słowo: wznowa. - Myśleliśmy, że jesteśmy już na końcówce niewyobrażalnie trudnego czasu. Ten jeden dzień nagle zmienił wszystko. Biopsja końcowa i słowo, którego żaden rodzic dziecka onkologicznego nie chce usłyszeć WZNOWA. Kolejny szok, wszystko zaczyna się od nowa, tylko tym razem leczenie będzie jeszcze trudniejsze… - pisze na prowadzonej internetowej zbiórce datków Paulina, mama Julka.

Reklama

Julek znowu jest na oddziale onkologii

Julek znowu jest na oddziale onkologii, a jego dni wypełnia ból, leki i badania. Koszty związane z leczeniem, dojazdami, specjalistyczną opieką i jednorazowymi materiałami są ogromne. Przed chłopcem długa droga, a każda kolejna terapia zwiększa ryzyko powikłań. Rodzina robi wszystko, by wspierać Julka w walce, ale sami nie są w stanie sprostać wszystkim wydatkom.

- Musimy być gotowi na wszystko. Przed nim długie i skomplikowane leczenie, którego koszty nie są do końca znane. Już teraz wydatki związane z leczeniem, codzienną pielęgnacją specjalnymi produktami, które muszą być jednorazowe i jałowe, suplementacją, psychologiem i dojazdami są niezwykle wysokie. Wasze wsparcie jest dla nas ogromnie ważne - apeluje Paulina.

Reklama

Julek nie zna tej codziennej magii

Dla większości dzieci dzieciństwo to czas beztroski – zabawy na podwórku, pierwsze przyjaźnie, radość z małych rzeczy, takich jak dmuchanie baniek mydlanych czy świętowanie urodzin. Julek jednak nie zna tej codziennej magii. Zamiast kolorowych balonów są sterylne sale szpitalne, zamiast radosnych spotkań z rówieśnikami – długie godziny spędzone na oddziale onkologii.

Jak tłumaczy mama chłopca, zamiast biegania za piłką Julek uczy się chodzić od nowa po kolejnym cyklu chemii, a jego zabawy ograniczają się do tego, co może zrobić w łóżku szpitalnym.

Reklama

Jego codzienność to bolesne nakłucia, nieprzyjemne zapachy leków i maski ochronne.

Pomóżmy mu wygrać walkę

- Tam, gdzie inne dzieci mają marzenia o przyszłości, Julek każdego dnia walczy, by po prostu doczekać kolejnego poranka. Pomóżmy mu wygrać tę walkę i odzyskać normalne, radosne życie! Julek zasługuje na szansę, by wygrać tę walkę i żyć jak inne dzieci w jego wieku – apelują organizatorzy zbiórki.

Wpłat można dokonywać bezpośrednio na zbiórkę na portalu Pomagam.pl. Linki do zbiórki: https://pomagam.pl/julekciski.

fot. arch. rodziny

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości