Reklama

Tłusty świadek europejskiej sztuki dyplomacji

05/02/2013 11:08
Spotkania przywódców państw oraz polityków najwyższej rangi bezsprzecznie wymagają eleganckiej oprawy. Wydaje się jednak, że gdy omawiane są sprawy wagi państwowej, gdzie zapadają decyzje o granicach państw, gdzie decyduje się o losach narodów, trudno myśleć o rozrywkach, a jeszcze trudniej w nich uczestniczyć. Jednakowoż historia pokazuje, że jest to błędne myślenie. Podczas Kongresu Wiedeńskiego (1814 – 1815) jej uczestnicy mieli decydować o losach Europy (która miała właśnie za sobą rewolucję francuską i wojny napoleońskie). Kongres planowano oficjalnie rozpocząć 1 października, jednak to się nie udało. Udał się za to zorganizowany 2 października bal maskowy. Balów podczas kongresu było wiele, stąd z czasem przylgnęło do niego określenie Tańczącego Kongresu. Karierę robił wówczas nowy taniec – walc, na owe czasy uważany za bardzo odważny i trochę nieprzyzwoity. Szczególnie dobrze w tańcu tym radził sobie car Rosji Aleksander I. Nie powinno to jednak nikogo dziwić, wszak przywódcy Rosji od zawsze gustowali w przedsięwzięciach odważnych, a zarazem nieprzyzwoitych. Europejską karierę podczas tego wydarzenia zrobiły pączki. Serwowano je wówczas prawie bez przerwy. Może wiązało się to z faktem, iż taniec nadzwyczaj wyczerpuje, a pączki łatwo uzupełniały braki kalorii. Tamte pączki przygotowywane były z ciasta drożdżowego i nadziewane morelową marmoladą. Jednak wykonanie ich wymaga nieco wprawy, dlatego proponuję sporządzenie znacznie łatwiejszych, a równie smacznych, pączków twarogowych.

Pączki twarogowe wg Anetty Głowińskiej z Dąbrówczyna
Skład:

3 szklanki mąki;
1 kg mielonego twarogu;
1 szklanka cukru;
5 jajek;
1 łyżeczka sody;
olej do smażenia;
cukier puder.

Wykonanie:
Ubijamy jajka z cukrem, następnie dodajemy mąkę zmieszaną z sodą oraz twaróg. Ciasto dobrze wyrabiamy. Rozgrzewamy olej do temp 175 st. C i smażymy małe pączki. W tym celu najlepiej posłużyć się dwoma łyżkami uprzednio zamoczonymi w oleju. Na jedną nabieramy do połowy ciasto i zsuwamy drugą na gorący olej. Smażymy w zamkniętej frytkownicy ok. 3 minut. Następnie przewracamy je i już w otwartej frytkownicy smażymy dalsze 2 minuty. Usmażone pączki przekładamy na talerz wyłożony papierowymi ręcznikami (aby zebrać nadmiar tłuszczu). Jeszcze ciepłe przekładamy na półmisek i obsypujemy cukrem pudrem. Na marginesie można dodać, że pączki te możemy smażyć również na smalcu lub w oleju w zwykłym garnku (należy jednak wówczas wykonać próbę temperatury tłuszczu wykonując sprawdzające smażenie, tj. gdy wrzucony kawałek ciasta szybko wypłynie temperatura tłuszczu jest właściwa). Na zdjęciu prezentowane są pączki w ilości uzyskanej z połowy porcji.

Staropolski zwyczaj nakazuje, aby w tłusty czwartek zjeść choć jednego pączka. W przeciwnym razie nie będzie się nam wiodło w życiu. Car Aleksander I pewnikiem w tłusty czwartek roku 1815 zjadł niejednego. Efekt okazał się taki, iż od tego roku zaczął coraz bardziej wycofywać się z życia politycznego, na rzecz życia religijnego. Do tego stopnia, iż nawet jego śmierć w 1825 r. stała się wątpliwa, gdyż pojawiły się pogłoski, że car żyje, ale postanowił do końca życia pokutować. Zwłaszcza, że tajemniczy pustelnik F. Kuźmicz, niezwykle podobny do cara, o arystokratycznych manierach, pytany przez biskupa Irkucka: dlaczego nie przystępuje do spowiedzi, miał rzec „Jeżeli nie powiem na spowiedzi całej prawdy, zdziwią się niebiosa. A jeżeli powiem, zdziwi się ziemia”. Cóż, zmarł w 1864 r. zabierając całą tajemnicę do grobu. Takie to było szczęście Aleksandra I, wycofał się z polityki i niewiadomo jak umarł. Jednakże w Rosji carom bywało i gorzej, zwłaszcza podczas rewolucji. W świetle powyższych faktów można przyjąć, że car Aleksander I żył sobie jednak jak pączek w maśle.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości