Dzisiejsza sytuacja w Płocku związana z zagrożeniem jakie niesie ciągłe podnoszenie się wody w Wiśle stawia mieszkańców w pełnej gotowości. 115 osób musiało się ewakuować z ul. Gmury. Tu woda wdarła się już na podwórka i podeszła pod domy. Teraz – przez podnoszący się stan wody - niebezpiecznie robi się po drugiej stronie Wisły, na ul. Nadwiślańskiej.
Na miejscu są już strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Płocku oraz z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych. Ponadto sytuacją przejęli się też mieszkańcy Płocka. Skrzykują się poprzez media społecznościowe, żeby pomóc strażakom. Wiadomo, że czas ucieka i przydadzą się każde ręce do tego, by jak najszybciej stworzyć zapas worków z piaskiem. To jedno z zabezpieczeń przed wdarciem się wody.
Apel o wsparcie pojawił się m.in. na stronie Michała Sosnowskiego oraz grupy Night Driving Płock. O godz. 20.15 pod stadionem Wisły podstawiony był autobus. Zabrał wszystkich chętnych na miejsce akcji. Wiadomo jednak, że można też na ul. Nadwiślańską pojechać własnym transportem. Według przewidywań około godz. 1.00 planowany jest powrót.
Warto dodać, że wcześniej płocczanie sami z siebie chcieli pomóc mieszkańcom ul. Gmury. Okazało się jednak, że wsparcie przygotowane przez Urząd Miasta Płocka w pełni wystarcza. Teraz czas na obronę ul. Nadwiślańskiej. Płocczanie solidaryzują się w sytuacji zagrożenia żywiołem i na pewno pomogą.
A według raportów pogotowia przeciwpowodziowego stan wód Wisły w Płocku o godz. 20.00 przedstawiał się następująco: Borowiczki – 449 cm (stan ostrzegawczy 315 cm, stan alarmowy 345 cm) Grabówka – 454 cm (stan ostrzegawczy 275 cm, stan alarmowy 340 cm) Brama przeciwpowodziowa port Radziwie – 380 cm (stan ostrzegawczy 207 cm, stan alarmowy 237 cm) Nabrzeże PKN – 779 cm (stan ostrzegawczy 670 cm, stan alarmowy 700 cm)
BeeS
fot. DarO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze