Reklama

Świąteczny wernisaż płockich artystów [ZDJĘCIA]

14/12/2019 14:34

Zbiorowa wystawa płockiego środowiska plastycznego zawsze budzi duże zainteresowanie. Tak było i tym razem. W piątek 13 grudnia Płocka Galeria Sztuki wypełniła się prawie do ostatniego miejsca. Wśród przyjaciół autorów prac nie zabrakło młodzieży z I Prywatnego Liceum Plastycznego. Przyszła podziwiać obrazy swoich pedagogów.

- Tegoroczna wystawa to spotkanie różnorodnych temperamentów i osobowości, plastyczna próba odpowiedzi na proste pytanie: „Co widać”. Artyści powracają do tradycyjnych technik, do figuratywności, klasycznych tematów m.in. portretu i pejzażu. Akcentują też rolę natury i związki z nią – powiedziała dyrektor PGS, Alicja Wasilewska.

Reklama

W zbiorowej prezentacji artystów związanych z Płockiem, która w tym roku ma tytuł „Co widać?” wzięli udział: Katarzyna Bąkowska-Roszkowska, Laura Dyczko, Dorota Goleniewska-Szelągowska, Iwona Wyszatycka, Anna Krzemińska, Włodek Kwiatkowski, Aniela Ewa Lewandowska, Anna Macionek-Stańko, Zofia Samusik-Zaremba, Magdalena Sikorska-Tokarska, Stanisław Staniewski, Andrew Stewart, Eugeniusz Szelągowski, Maria Weigl-Wojnarowska, Anna Wojnarowska, Szymon Zaremba i zmarły w 2013 roku Tadeusz Zaremba.

Podczas wernisażu artyści opowiadali m.in. jak powstawały prace . -Moje działania artystyczne zwiazane są z naturą. Zaszywam się ze sztalugami wśród zarośli, na skraju lasu lub na dzikich łąkach. Maluję to, czego prawie nie widać albo przez innych jest niezauważalne – mówiła Dorota Goleniewska-Szelągowska. Andrew Stewart podkreślił, że jego obrazy są interpretacją uczuć i odpowiedzią na pytanie, co nas porusza. W pracach Eugeniusza Szelągowskiego widać płockie podwórka i włoskie kamienne miasteczka. Maria Weigl-Wojnarowska, malarka koni, swoje obrazy skomentowała żartobliwe: „koń jaki jest każdy widzi”. Iwona Wyszatycka pokazała akwarele z Syros. Szymon Zaremba jest autorem czterech dyptyków. Nawiązał do powstałej w 1973 roku pracy Tadeusza Zaremby (ojca) „Przemiany” i zestawił swoje dziecięce prace z pracami syna Macieja. Nieobecny na wernisażu Stanisław Staniewski przesłał życzenia kolegom artystom i obiecał, że jeśli zdrowie pozwoli, przygotuje w nowym roku dużą wystawę monograficzną.

Reklama

- Idąc  na wystawę musimy samodzielnie poruszać się w miejscu o 17 wymiarach, z których ogromnej większości nigdy dotąd nie zauważyliśmy. Tylko nasza zdolność do racjonalnego porządkowania swojej pamięci pozwala takim ekspozycjom zachować spójność. Mnemonika - ars memoriae - a nie estetyka, wspólnota miejsca fizycznego, przynależność środowiskowa, podobne poglądy na sztukę czy jakikolwiek inny aspekt świata, wyodrębnia pokazywane obrazy, nadając im status aktualnej odpowiedzi na najprostsze w świecie pytanie: co widać – napisał w katalogu towarzyszącym wystawie krytyk Krzysztof Cichoń.

(lesz)

Reklama

fot. Rafael Dominik

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości