Reklama

Wystawa w Muzeum Mazowieckim w Płocku. Malarze i kolekcjonerzy

W sali wystaw czasowych Muzeum Mazowieckiego przy Kolegialnej 6 warto obejrzeć nową ekspozycję zatytułowaną „Malarstwo z płockim rodowodem”. Zgromadzone tu obrazy, grafiki i rzeźby pochodzą z bogatego zbioru prywatnych kolekcjonerów Piotra i Pawła Krakowskich.

Wśród 17 prezentowanych twórców są rodowici Płocczanie, którzy z dyplomami uczelni artystycznych wrócili do miasta, znaleźli pracę, założyli rodziny. Również ci, co wyjechali stąd na zawsze, i tacy, których Płock urzekł. Edward Dwurnik gościł w Płocku tylko podczas swoich wystaw w BWA, potem Płockiej Galerii Sztuki, a zapisał na płótnie ulicę Grodzką, Wisłę i Wzgórze Tumskie.

Malarski urok miasta odkryli już profesorowie i studenci Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, która od 1935 roku przyjęła nazwę Akademii. Sławny kolorysta prof. Tadeusz Przypkowski wyjeżdżał z uczniami nie tylko do Kazimierza. Kilka plenerów zorganizował w Płocku. Nie można wykluczyć, że inspiratorem takiej lokacji był  Jan Betley, jagiellończyk, uczeń Przypkowskiego. Po wojnie artysta malarz i docent w ASP został nagrodzony za zasługi dla Warszawy. Na wystawie zobaczymy kilka prac Betleya. Najstarsze to „Płocka katedra” (1946) i „Szarża - Polonia” (1945).

Reklama

Oglądając mazowieckie pejzaże Alojzego Balcerzaka nie sposób zapomnieć jego wiejskiej Galerii Koszelówka nad Jeziorem Zdworskim, plenerów artystycznych w Lucieniu czy Łącku, wystawy monograficznej w Muzeum Mazowieckim.

Dorota Goleniewska, uczennica Wojciecha Sadleya (UMK) ma sentyment do starych obiektów. Wraz z mężem Eugeniuszem Szelągowskim odrestaurowali młyn w Słupnie, gdzie mieści się ich pracownia. Obok radosnych, pełnych koloru obrazów („Rejs po Wiśle” 2025) powstają tam witraże.

W prezentowanej kolekcji są prace dwóch malarzy, którzy tworzyli historię plastyki płockiej. Józef Kempiński swoją edukację artystyczną rozpoczął jeszcze na Uniwersytecie Batorego w Wilnie, kontynuował w Toruniu pod skrzydłami legendarnego Tymona Niesiołowskiego. W Płocku kształcił przyszłych nauczycieli, organizował plenery, założył oddział ZPAP. Mentorem młodych adeptów sztuk pięknych był Wacław Polakowski. W jego Ognisku Plastycznym rozpoczynał przygodę z plakatem m.in. Mirosław Łakomski. Polakowski został opiekunem Grupy „Rama”. Znany jako kolorysta uprawiał malarstwo sztalugowe. Miał wystawy także w warszawskiej Zachęcie i Kordegardzie. Z Ramą związany był historyk sztuki, grafik, ilustrator Henryk Jońca (był współzałożycielem grupy). Jego rysunki ukazywały się w „Tygodniku Płockim”. Teraz tworzy abstrakcyjne kompozycje.

Reklama

Przyciągają wzrok prace Piotra Krawczyka. Indywidualna wystawa artysty „Głowy” prezentowana niedawno w Muzeum Mazowieckim wzbudziła duże zainteresowanie. Ten cykl również trafił do zbiorów Krakowskich. Krawczyk jest ponadto organizatorem wystaw w Domu Darmstadt i Galerii P w płockim ratuszu.

Na ekspozycji nie brakuje prac artystycznej rodziny Zarembów. Zofia Samusik-Zaremba malarka, graficzka, znana pastelistka inspiracje czerpie głównie z pejzażu. Warto zauważyć pastel „Zaułek Płocki” (2010). Szymon Zaremba konserwator dzieł sztuki i artysta plastyk występuje w podwójnej roli. Jako kurator wystawy „Malarstwo z płockim rodowodem” podkreśla, że eksponowane prace powstawały przez wiele lat. Najstarszy obraz Wacława Żaboklickiego „Widok Radziwia ze strony skarpy” powstał w 1914 roku. „Mocnym punktem prezentowanego zbioru jest różnorodność postaw artystycznych, temperamentu malarskiego i strategii warsztatowych, co umożliwi każdemu widzowi znalezienie czegoś wizualnie interesującego” – pisze Szymon Zaremba w katalogu. Zaznacza również, że ta wystawa jest nie tylko wydarzeniem artystycznym, także wymownym dowodem roli prywatnych kolekcjonerów jako mecenasów kultury. W kolekcji Krakowskich znajdują się też pokazywane na ekspozycji prace Jana Bembenisty, Anny Łuczyńskiej, Wojciecha Marchlewskiego, Stanisława Płóciennika.

Reklama

Dyrektor MMP Leonard Sobieraj zwrócił uwagę, że ekspozycja „Malarstwo z płockim rodowodem” to nie tylko ciekawy pokaz estetyczny, ale także przykład roli kolekcjonerów jako mecenasów kultury. Muzeum planuje dalszą rozbudowę, a w nowej przestrzeni wystawienniczej prezentację powojennych artystów płockich.

Honorowy patronat nad wystawą objął prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Będzie czynna do 5 kwietnia.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości