Reklama

Świątecznie przez 4 lata?

16/12/2014 11:52
Już wiadomo, gdzie tak naprawdę umiejscowiona jest ta odmieniana przez przypadki „kraina mlekiem i miodem płynąca”. W rezultacie samorządowych wyborów to miano na 4 kolejne lata przejmie historyczna stolica Mazowsza. Tak przynajmniej w zdecydowanej większości twierdzą ci płocczanie, których namówiłem do analizy i wyciągnięcia wniosków z wyborczych rozstrzygnięć w naszym mieście.

Moi rozmówcy broniąc swoich racji, używają bardzo przekonujących argumentów. Prezydent Andrzej Nowakowski (Platforma Obywatelska), żeby mieć bezwzględną większość w Radzie Miasta, wszedł w koalicję z Polskim Stronnictwem Ludowym. Sprawdzoną koalicję, choćby przez wspólne lata w sejmiku Mazowsza, a nawet w rządzie RP. Szef mazowieckich struktur PSL-u, także „przy okazji” marszałek Mazowsza, doczekał się w końcu ludowego wiceprezydenta w Płocku. To niewątpliwy sukces ludowców, którzy dotychczas postrzegani byli jedynie przez pryzmat zarządzania w gminach i powiatach typowo rolniczych. Jak sprawić, żeby flirt PSL-u z płockim ratuszem nie skończył się po jednej kadencji? Pokazać, że mariaż obu doświadczonych w polityce ugrupowań jest inwestycyjnie i finansowo dla Płocka lepszym rozwiązaniem w stosunku chociażby do tej nieformalnej koalicji, którą obserwowaliśmy w poprzedniej kadencji.

To marszałek przecież – tu odpowiedni skrót myślowy – dysponuje pieniędzmi Unii Europejskiej w rozdaniu 2014–2020 w całym województwie mazowieckim, sugerują moi rozmówcy. Sprawił, że były pieniądze na Małachowiankę i obwodnicę (I odcinek), teraz będzie pewnie szczodry w dwójnasób: będą nowe ulice, nabrzeże wiślane i wiele innych inwestycji… Tu proszę dopisać, co komu się marzy. Cóż, takie argumenty mają swoją logikę. Trzeba tylko pamiętać, że pieniądze z Unii to najpierw dobre pomysły, potem setki stron doskonale wypełnionych przez urzędników płockiego prezydenta dokumentów, to wreszcie polityczna zgoda sejmiku samorządowego województwa mazowieckiego, żeby większy nacisk finansowy położyć na port jachtowy w Płocku niż Trakt Królewski w Warszawie. Zatem ostudźmy trochę nasze rozgrzane głowy. Niemniej ja też jestem zdania, że w obecnej konfiguracji politycznej na szczeblu krajowym współpraca Nowakowski – Struzik może nam, płocczanom, bardzo się opłacać. A że przy okazji PSL wylansuje kolejnego swojego menadżera, byłego wójta Drobina Dariusza Ciarkowskiego? Cóż, polityka...

Każdy zresztą jakąś prowadzi. Markety i galerie w Płocku, podobnie jak w całym kraju, święta ogłosiły już po dniu zadusznym. Złorzeczymy, że nam kradną święta, że odzierają je z mistycyzmu, przeżyć rodzinnych i religijnych, ale jak co rok spieszymy wydać tam mniejsze lub większe pieniądze. Podobnie będzie za rok, za dwa… Handel już dawno odkrył, że dwa tygodnie po mikołajkach to zbyt mało czasu, żeby sprzedać wszystko, co zalega w przepastnych magazynach. Skoro zatem są chętni, żeby kupować, wykorzystują to do maksimum. Taka sama zależność obowiązuje na trójkolorowym ekranie. Dlaczego jest tyle pozbawionych nie tylko sensu, ale i dobrego smaku programów celebryckich w stylu „Kto się prześpi z moim synem”. Bo jest na to zapotrzebowanie! Takie programy zwiększają oglądalność, reklamy można sprzedać drożej, biznes sam się kręci. I tylko żal, że pewnie niewielu z nas oglądało i potrafiło wyciągnąć wnioski z bardzo prawdziwego, choć przerysowanego filmu „Idiokracja” Mike’a Judge’a.

TP również ma swoją politykę. Wydawniczą. A ta wymusiła na nas podwyższenie ceny egzemplarzowej Tygodnika o 20 groszy. Nie decydowaliśmy się na to przez całe lata, nawet kiedy z powodu kryzysu robiły to inne media. Bilans kosztów każde przedsiębiorstwo musi jednak zamknąć. Także my, żebyśmy w dalszym ciągu mogli spełniać oczekiwania naszych czytelników. Jedno z nich to oczywiście kalendarz w prezencie, który od wielu lat przygotowujemy wspólnie z naszym partnerem strategicznym – firmą PKN ORLEN. Bardzo ciekawy merytorycznie, bo prezentujemy w nim działalność tej płockiej firmy na całym świecie. Pokazujemy spółki, o których wielu pewnie nie słyszało. Nasi czytelnicy dzwonią do Tygodnika w sprawie kalendarza już od połowy listopada. A my? Oczywiście spełniamy oczekiwania. Kalendarz stojący na biurko będzie insertowany do kolejnego wydania TP, które w punktach sprzedaży ukaże się 30 grudnia.

Spokojnych i pełnych ciepłych przeżyć Świąt Bożego Narodzenia!

Tomasz Szatkowski
redaktor naczelny TP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości