Mieszkańcem Sierpca jest od piętnastu lat. Niedawno Henryk Krzysik świętował setne urodziny. Wspólnie z nim w uroczystości uczestniczyła liczna, najbliższa rodzina. Gratulacje i życzenia dostojnemu jubilatowi przekazali wiceburmistrz Sierpca Zbigniew Leszczyński i przewodniczący rady Miejskiej – Marek Chrzanowski.
Uroczyste spotkanie było czasem wzruszeń i wspomnień. A tych pan Henryk ma wiele. Urodził się w Woli Jasienickiej. Dzieciństwo i młodość spędził w Skolem (województwo lwowskie). Wspominając młodość i dorosłe życie, jubilat mówił o ważnej w jego życiu żołnierskiej drodze. Od 1939 roku, w randze podoficera artylerii, brał udział w walce obronnej. Po przegranej bitwie trafił do niewoli sowieckiej. Udało mu się jednak zbiec z transportu kolejowego i wrócić do rodzinnego domu. W 1944 roku Henryk Krzysik ponownie założył mundur żołnierza Wojska Polskiego, by na Łabie zakończyć szlak bojowy.
Powojenny czas nie należał do najłatwiejszych. Przez kilka miesięcy pan Henryk, z pomocą Polskiego Czerwonego Krzyża, poszukiwał rodziny, którą ewakuowano z Kresów do Kcynii, w województwie bydgoskim. Ale jak mówi, nieważne stresy, najważniejsze, że znów udało się być razem. Lata powojenne, aż do czasu przejścia na emeryturę wypełniała praca w firmie geologicznej.
Urodzinowe spotkanie przywołało wiele ciepłych, ważnych wspomnień, które uzupełniała obecna, wielopokoleniowa rodzina. Nie zabrakło również tej, mieszkającej do dziś we Lwowie. – Dziękuję za wyrazy pamięci i tak wiele serdeczności. Wszystkim, którzy są obecni ze mną i moją rodziną w tak ważnym momencie, życzę doczekania mojego wieku, w dobrym zdrowiu, bez konieczności pokonywania przeciwności losu, jakich mnie i ludziom z mojego pokolenia życie nie szczędziło – mówił wzruszony jubilat.
W imieniu władz samorządowych życzenia złożyli wiceburmistrz Zbigniew Leszczyński i przewodniczący Rady Miejskiej Marek Chrzanowski.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze