Reklama

Sprawa taksówkarza i pozostawionego bagażu

03/01/2018 08:17
Ta historia miała miejsce przed wigilią 2016 roku, a opowiedziała nam ją płocczanka, pani Zofia. Opisaliśmy zdarzenie na łamach Tygodnika Płockiego w pierwszym numerze w 2017 roku. Po ponad pół roku sprawa znalazła się po raz pierwszy na wokandzie. Wyrok miał być ogłoszony 24 sierpnia, ale sprawa zakończyła się dopiero 18 grudnia.
Święta Bożego Narodzenia 2016 r. pani Zofia, jej siostra i brat zapamiętają na długo. Miało to być spotkanie rodzinne, przy wspólnym stole. Do takich spotkań nie dochodzi u nich zbyt często. Pani Zofia mieszka w Płocku, jej siostra, pani Elżbieta we Wrocławiu, a brat w Krakowie.
Najpierw przyjechał brat, w przeddzień wigilii autobusem dojechała siostra. – Brat obiecał, że pojedzie po siostrę na dworzec kolejowo-autobusowy. Zamówiliśmy jak zwykle taksówkę w jednej z korporacji, a ta dowiozła brata na miejsce. Siostra miała sporo bagażu, jedynym rozwiązaniem było wzięcie taksówki. Na pobliskim postoju była tylko jedna. Brat nie zna płockich zwyczajów, zresztą gdybym sama pojechała na dworzec, to też wzięłabym pierwszą lepszą taksówkę, nie zastanawiając się, czy to uczciwy, czy nieuczciwy kierowca. Do głowy by mi nie przyszło, żeby ktoś wykręcił taki numer – wspomina tamte wydarzenia pani Zofia.
Bagaże włożyli do bagażnika, a sami wsiedli do samochodu. Podjechali na ul. Tysiąclecia, gdzie mieszka nasza czytelniczka, a wtedy kierowca powiedział, żeby nie wysiadali, bo najpierw chce zawrócić auto. Po wykonaniu manewru zatrzymał pojazd, oboje wysiedli, a kierowca „dał w długą” i odjechał z bagażami kobiety.
W walizce były prezenty dla siostry i brata, a także upominki od córki, która od lat mieszka za granicą. Oczywiście także ubrania i kosmetyki, a przede wszystkim lekarstwa.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości