Gdy podczas wędkowania z koszyczkiem zanętowym od jakiegoś czasu nic się nie dzieje, gdy przerwy między braniami stają się coraz dłuższe, to i tak istnieje kilka sposobów, aby sprowokować ryby do nowych brań. Jakie to sposoby, powiem wam w tym tekście. Najpierw najważniejsza reguła: podczas wędkowania z koszyczkiem zanętowym regularne sukcesy odnoszą jedynie ci wędkarze, którzy ciągle eksperymentują z długością przyponu. Przypuśćmy, że zaczęliśmy z przyponem 50-centymetrowym, a po złowieniu kilku ryb brania nagle się skończyły. Jest to odpowiedni moment, aby sięgnąć po nowy, nieco dłuższy przypon. Niekiedy wystarcza, że przypon jest dłuższy o dwadzieścia, trzydzieści centymetrów, czasami jednak brania zaczynają się ponownie dopiero wtedy, gdy przypon ma metr lub nawet jest jeszcze dłuższy. Aby nie tracić czasu nad wodą, zawsze mam ze sobą gotowe zapasowe przypony o długości 40, 60, 80 i 100 cm z żyłki od 0,12 do 0,16 mm. Gdy łowię wyjątkowo ostrożne ryby, często stosuję przypon o długości ponad 100 cm i prawie zawsze mam wtedy cudowne brania. Nie są one co prawda zbyt energiczne, jednak z reguły doskonale widoczne i dające się pewnie zaciąć.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze