22-latek z Płocka spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Mężczyzna jest podejrzany o napad na stację LPG. Wcześniej miał orzeczony dozór policyjny za pobicie.
15 kwietnia na stacji LPG przy ulicy Przemysłowej pojawił się uzbrojony w nóż mężczyzna. Od pracownika zażądał oddania pieniędzy. Napadnięty oddał napastnikowi 500 złotych.
– Pracownik stacji na szczęście nie doznał żadnych obrażeń. Poszukiwaniem sprawcy zajęli się policjanci. Jeszcze tego samego dnia podejrzany trafił do aresztu – mówi asp. Krzysztof Piasek z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Funkcjonariusze nie przypuszczali, że 22-letni rozbójnik sam się do nich zgłosi. Okazało się, że mężczyzna w październiku ubiegłego roku dokonał pobicia. Z tego powodu prokuratura orzekła wobec niego dozór policji. To jednak nie przekonało go, żeby zakończył przestępczą działalność. Gdy zjawił się w komendzie, żeby złożyć podpis w książce dozorów, mundurowym pozostało tylko go zatrzymać. Tym razem nie było oczywiście mowy o kolejnym dozorze. Sąd po zapoznaniu się z zebranymi dowodami postanowił zamknąć mężczyznę w areszcie śledczym na trzy miesiące. Za napad z użyciem noża podejrzanemu grozi kara od 3 do 12 lat więzienia. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze