Płoccy policjanci zatrzymali pięcioro młodych ludzi podejrzanych o rozboje. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani.
Na ulicy Rembielińskiego dwóch napastników napadło na 65-letniego przechodnia. Jeden z rozbójników próbował wyrwać ofierze reklamówkę: – Gdy mężczyzna stawił opór, napastnik uderzył go w twarz. Wywiązała się szarpanina. Z reklamówki wypadł telefon komórkowy, który jeden z rozbójników zabrał i schował do kieszeni. Po kilku ciosach ofiara przestała się bronić, na odchodne napastnicy zdjęli mężczyźnie z ręki obrączkę i uciekli pomiędzy pobliskie bloki – relacjonuje oficer prasowy płockiej policji mł. asp. Piotr Jeleniewicz.
Na miejsce napadu przyjechali policjanci. Zabrali ofiarę do radiowozu i wspólnie zaczęli sprawdzać osiedlowe uliczki. Po chwili wypatrzyli podejrzanych. W bezpośrednim pościgu udało się zatrzymać dziewiętnastolatka, który miał przy sobie skradzione przedmioty. Kilka godzin później dołączył do niego drugi ze sprawców. Podczas wyjaśniania zajścia okazało się, że obaj podejrzani wcześniej próbowali ukraść szampana w jednym ze sklepów spożywczych. Na ich drodze stanął ochroniarz, którego również uderzyli. Po tych ustaleniach płocki sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące obu podejrzanych.
Do aresztu trafiły także dwie młode kobiety i ich kolega. Ta trójka napadła na 24-latka na ulicy 3 Maja. Najpierw zażądali od niego wartościowych rzeczy, potem zaczęli bić i kopać swoją ofiarę, która z powodu doznanych obrażeń trafiła do szpitala. Trójkę podejrzanych zatrzymali kryminalni. Zebrane dowody pozwoliły na tymczasowe aresztowanie dwóch sióstr i ich kolegi. W areszcie śledczym spędzą dwa miesiące. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze