Prosiła, żeby nie przeszkadzać...
Pierwsze wyniki sekcji zwłok nie dały odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną śmierci kobiety znalezionej w jednej z kamienic na ul. Padlewskiego.
Cała historia jest po prostu makabryczna. W budynku na ul. Padlewskiego, praktycznie opuszczonym, bez wody i prądu, mieszkała 60–letnia kobieta i jej o cztery lata młodszy brat. Córka płocczanki od ponad roku nie mogła się z nią skontaktować. Nie mogła też wejść do mieszkania. W końcu powiadomiła policję. Gdy policjanci weszli do środka, dokonali makabrycznego odkrycia. W łóżku leżały zmumifikowane zwłoki 60–latki. Po kilku godzinach w mieszkaniu pojawił się podchmielony brat zmarłej. Okazało się, że przez ponad rok mieszkał z ciałem zmarłej siostry. Jak to możliwe? – Wszyscy jesteśmy zdumieni, jak do tego mogło dojść – mówi rzecznik płockiej prokuratury Iwona Śmigielska–Kowalska. – Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego przez ponad rok mieszkał ze zwłokami. Stwierdził, że kiedyś kobieta poszła spać i prosiła, żeby jej nie przeszkadzać, więc nie przeszkadzał. Mówił, że wychodził rano, a wracał wieczorem. Kładł się obok zmarłej i zasypiał. Opowiadał, że czasami czuł jakiś nieprzyjemny zapach, ale mu nie przeszkadzał.
56–latek jest bezrobotny, utrzymuje się z prac dorywczych. Nie czerpał korzyści z tego, że nie zgłosił śmierci siostry, bo kobieta nie otrzymywała żadnych świadczeń. Po zatrzymaniu przez policję i przesłuchaniu został zwolniony. Na razie nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Nie wiadomo też, co było przyczyną śmierci 60–latki. – Biegły po pierwszych wynikach sekcji zwłok nie potrafił stwierdzić przyczyny zgonu – mówi rzecznik prokuratury. – Nie było żadnych złamań, które mogłyby wskazywać na gwałtowną przyczynę śmierci. Został pobrany materiał genetyczny do dalszych badań. Nadal będziemy wyjaśniali okoliczności śmierci tej kobiety.
To nie pierwsze tego typu zdarzenie na Padlewskiego. Siedem lat temu policja odkryła w jednym z budynków zamurowane zwłoki mężczyzny.
GSZ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze