Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Kurczak w czosnkowym sosie pomidorowym

Na ustronnym cmentarzu w malutkiej wsi Pień, nieopodal Bydgoszczy, wieki temu pochowano młodą kobietę. Ciało zmarłej ułożono z niezwykłą starannością – spoczywała na poduszce, a na jej szyi położono sierp. Na dużym palcu lewej stopy zapięto kłódkę. Tak zabezpieczona miała spać spokojnie – nawet jeśli zechciałaby powstać z grobu jako wampirzyca, nic z tego. Chowający ją pomyśleli o wszystkim. Mijają stulecia. Jest rok 2022 – archeolodzy odkrywają kilka grobów, wśród nich ten jeden, szczególny. Wzbudza ogromne zainteresowanie naukowców z kraju i zagranicy, a badacze postanawiają nawet odtworzyć realistyczny wizerunek zmarłej. Oto archeologiczna sensacja, która budzi i ciekawość, i lekkie dreszcze. Ale… czy na pewno warto zrywać stare zabezpieczenia? Na wszelki wypadek lepiej zgromadzić zapasy czosnku. Jeśli nie pomoże w odstraszaniu wampirów, to przynajmniej uchroni nas przed zimowymi infekcjami. Poniższy przepis pochodzi z kuchni rumuńskiej – a tam, jak wiadomo, mają z wampirami największe doświadczenie. Najwyraźniej czosnek warto stosować nie tylko zewnętrznie, lecz także wewnętrznie.

Kurczak w czosnkowym sosie pomidorowym
Skład:

  • kurczak;
  • 2 puszki pomidorów;
  • 200 ml drobiowego bulionu;
  • 5-6 ząbków czosnku;
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego; 
  • sól, pieprz.

Wykonanie: 
Starannie płuczemy kurczaka, osuszamy go i porcjujemy. Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, po czym obsmażamy na nim kawałki mięsa. Oprószamy kurczaka solą i pieprzem, a następnie zalewamy bulionem. Patelnię przykrywamy pokrywką. Pomidory przecieramy przez sito i dodajemy do duszącego się kurczaka wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dusimy mięso przez kolejne 40 minut – po tym czasie powinno łatwo odchodzić od kości i być wyjątkowo miękkie. Na koniec doprawiamy danie solą, przekładamy na półmisek i dekorujemy cieniutkimi plasterkami czosnku. Podajemy ze świeżą bagietką.

Reklama

 

W folklorze bałkańskim „nosferat” lub „nosferatu” oznaczał upiora, złego ducha, który powraca po śmierci, by szkodzić żywym. Najbardziej rozpoznawalnym wampirem świata jest oczywiście Drakula z Transylwanii – nieumarły arystokrata, któremu irlandzki pisarz Bram Stoker poświęcił swoją powieść. W jego książce Drakula to postać, która zawładnęła tajemnicami życia i śmierci; jego nieśmiertelność jest zarazem przekleństwem i karą za okrucieństwo oraz pragnienie władzy. W pewnym momencie hrabia opuszcza swój zamek, by nieść zło w świat – przybywa do Anglii, niosąc ze sobą mrok, który przenika w serca ludzi. W ludowych wierzeniach wampir był istotą nieczystą, przeklętą, zawieszoną między życiem a śmiercią. Przeciwstawić mogła mu się jedynie dziewica – symbol czystości, niewinności i boskiej ochrony. Sądzono, że jej obecność lub dotyk potrafią odebrać wampirowi moc, a nawet powstrzymać go od ataku. Wierzono też, że upiór nie przekroczy progu domu, jeśli w środku mieszka „czysta dusza”. W niektórych regionach Rumunii taka dziewczyna mogła pełnić rolę strażniczki grobu, jeśli podejrzewano, że pochowano tam upiora. Czuwała przy mogile przez noc z zapaloną świecą, czasem odmawiając modlitwy. Jej niewinność miała „oczyszczać” przestrzeń i nie pozwolić zmarłemu powstać. Jak widać, nie tylko czosnek, osinowy kołek i pierwsze promienie słońca chronią przed złem. Czasem wystarczy „czysta dusza”, która rozprasza najbardziej złowieszczy mrok.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości