Reklama

Przedwiośnie z miętusem (1)

15/03/2017 11:03
Wędkarską przygodę z miętusami w okresie przedwiośnia zaczynałem dawno temu, w latach swojej młodości, na Mazowszu, nad atrakcyjnym wówczas – bowiem stosunkowo dzikim, malowniczym, spokojnym i cichym, i co najistotniejsze – rybnym jeszcze Świdrem, podwarszawskim dopływem Wisły. Zasadzałem się na nie najczęściej po zmroku – wieczorem lub przed świtem – z tzw. „denką”, najprostszą wersją wędki gruntowej z dzwoneczkiem. I łowiłem je z dobrym skutkiem nierzadko aż do połowy maja.
Miętus występuje w rzekach i jeziorach o zimnej, dobrze natlenionej wodzie. W związku z tym, że takich wód mamy w Polsce coraz mniej, jego zasięg występowania i liczebność stale się zmniejsza. Do niedawna uważano go za szkodnika wyjadającego ikrę i narybek wielu cennych gatunków ryb. Dlatego nie widziano potrzeby jego ochrony, nie miał ani wymiaru, ani okresu ochronnego. Dopiero zagrożenie wyginięciem tego gatunku skłoniło decydentów do wprowadzenia w 1997 roku ustawowego okresu ochronnego od 1 grudnia do końca lutego, na okres rozrodu.
Po odbytym tarle miętusy żerują w stadach aż do końca lutego. Z początkiem marca – na okres wiosenno-letni – zaczynają spływać do swoich stałych kryjówek. Wybierają miejsca zacienione, chłodne. W mniejszych rzekach chętnie przebywają w podmyciach brzegowych z wymytą przez nurt z piachu plątaniną korzeni nadbrzeżnych drzew, pod leżącymi na dnie pniami drzew, także głazami i kamieniami, oraz w zakamarkach wodnych budowli – mostów, małych elektrowni bądź ruin dawnych młynów wodnych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości