Ciepłe jesienno-zimowe aury z nierzadko dodatnimi temperaturami powietrza za dnia nawet w styczniu i lutym sprawiają, że część ryb spokojnego żeru jest w tym okresie nadal dość aktywna i chętnie pobiera podsuwane im przez wędkarzy przynęty. Najbardziej skuteczne i pociągające są w tym czasie rzeczne połowy ryb pickerem. Pickerowy sezon rozpoczynam w listopadzie i kończę przeważnie pod koniec kwietnia. Wędkowanie przerywam tylko wtedy, gdy temperatury powietrza stają się ujemne lub gdy rzeką płynie śryż bądź kra. Zasadzam się przede wszystkim na klenie i płocie, ale łowię również jazie, jelce, krąpie i leszcze. O tej porze roku o sukcesie decyduje przede wszystkim trafne wytypowanie łowiska. Najczęściej wybieram miejsca na zewnętrznych łukach rzeki, gdzie nurt wymywa głębokie rynny i doły. Świetne są również prostki z powolnym uciągiem wody oraz miejsca z wstecznymi prądami. Nie łowię jednak w najgłębszych miejscach lecz na krawędziach głęboczków. Nie zarzucam też swoich zestawów w rzeczne zastoiska. Szukam ryb aktywnych, chętnie interesujących się podaną przynętą. Klenie nawet zimą są bardzo ruchliwe i rzadko stoją w jednym miejscu, dlatego moje łowienie to ciągłe poszukiwanie. W ciągu godziny potrafię obłowić napływową i zapływową część główki oraz prądy w zatokach.
Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze