Na porannej konferencji prasowej prezydent Płocka Andrzej Nowakowski poinformował o sytuacji na Wiśle. Wszystkie służby są w gotowości, bo przed Płockiem i mieszkańcami najniżej położonych terenów nadal niepewne godziny. Wczoraj ewakuowano mieszkańców ulicy Gmury, z kamienicy przy ulicy Rybaki. W nocy zapadła także decyzja o zamknięciu części ulicy na Placu Witosa w Borowiczkach, bo tu istnieje zagrożenie, że Wisła, cofając się Słupianką i Rosicą, może stworzyć realne zagrożenie dla części mieszkańców.
Jak powiedział prezydent Nowakowski, na tę chwilę (godzina 8.00) jest nieco stabilniej, bo godzinowe wzrosty na wodowskazach poszły o centymetr w górę, co może być dobrą prognozą na najbliższe godziny. Niestety Wisła, pomimo niskiej temperatury, nie została jeszcze skuta lodem. - W efekcie wszystkie służby są w gotowości. Chcę podziękować wszystkim służbom za ostatnie dni, godziny ciężkiej pracy, ogromne zaangażowanie. Poczynając od Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Policji, Wojskom Obrony Terytorialnej, Straży Pożarnej, Straży Miejskiej, WOPR. A także kibicom, którzy wczoraj byli na Nadwiślańskiej, mieszkańcom Płocka za zaangażowanie i wsparcie. Wszyscy, nie patrząc na zimno i zmęczenie, poczynając od ulicy Rybaki przez działania w Borowiczkach i po drugiej stronie Wisły, bardzo ciężko pracowali. – powiedział prezydent Andrzej Nowakowski.

Dziś kolejny dzień monitorowania i reagowania na sygnały od mieszkańców. Wczoraj duża część mieszkańców z ulicy Gmury została ewakuowania. Część udała się do swoich rodzin, część (10 osób) została ulokowana w budynku udostępnionej miejskiej bursy, gdzie będą mieli dowożone także ciepłe posiłki. Ewakuowano również osoby z kamienicy przy ulicy Rybaki. - Będziemy reagowali na każdy sygnał od mieszkańców. Możemy się niestety spodziewać lokalnych podtopień. Woda szuka sobie miejsca, czasami wybujają kanalizacje w niżej położonych terenach. I to także powoduje podtopienia. Tak wczoraj działo się w Borowiczkach - informował na porannej konferencji prezydent Płocka dodając, że sytuacja cały czas jest bardzo groźna, choć powoli się stabilizuje. Wszystkie służby są w stanie najwyższej gotowości.
Prezydent, informując o prowadzonych działaniach na swoim profilu FB, napisał: - chcemy wierzyć, że scenariusze zaprezentowane przez Wody Polskie i Wojewodę Mazowieckiego dla Płocka i Powiatu Płockiego sprawdzą się i nie dojdzie do powodzi zatorowej, takiej jak w 1982 r. W tym miejscu zaapelował ponownie do rządu o wznowienie pogłębiania Wisły, regulację rzeki i bezzwłoczne podjęcie realnych działań, które poprawią bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców województwa mazowieckiego zamieszkałych na obszarach położonych w środkowym biegu Wisły i nad Zalewem Włocławskim.
W komunikacie przesłanym przez zespół do spraw medialnych Urzędu Miasta Płocka stan wody Wisły w Płocku o godz. 06.00, 10.02.2021 wyniósł: Borowiczki – 462 cm (stan ostrzegawczy 315 cm, stan alarmowy 345 cm), Grabówka – 468 cm (stan ostrzegawczy 275 cm, stan alarmowy 340 cm), Brama przeciwpowodziowa port Radziwie – 394 cm (stan ostrzegawczy 207 cm, stan alarmowy 237 cm), Nabrzeże PKN – 787 cm (stan ostrzegawczy 670 cm, stan alarmowy 700 cm).
rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze