Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki
Robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Z każdym dniem przybywa niesprawdzonych doniesień o rzekomych „rosyjskich prowokacjach” wojennych i dążeniu krajów europejskich do „odwetowej” wojny z Rosją. Zdaje się, że kraje europejskie szykują się już do wojny napastniczej najprawdopodobniej z wykorzystaniem terytorium Polski. Tych spraw miał dotyczyć szczyt przywódców państw Unii Europejskiej, który parę dni temu odbył się w Kopenhadze i na którym rozpatrywano, jak ujawnił premier Węgier, różne „scenariusze wojenne”. Na fali tych niepokojących doniesień do znanego już chóru podżegaczy wojennych dołączył w ostatnim tygodniu także premier rządu w Warszawie (niektórzy mówią, że geniusz, premier tysiąclecia), który oświadczył właśnie, że wojna za wschodnią granicą to także „nasza wojna”. Myli się, i to mocno, nasz geniusz tysiąclecia na kogucich nóżkach. Wojna za Dnieprem to nie jest wojna Polaków, narodu polskiego, naszych dzieci i naszej młodzieży, może co najwyżej jest to wojna sprzedajnych i wysługujących się brukselskim i waszyngtońskim okupantom karykaturalnych polityków i jeszcze bardziej karykaturalnych polityczek. Rzeczywiście, tę głupią i niepotrzebną wojnę nasze szczwane farbowane lisy, najpierw z PiS-u, a teraz z Platformy, już dawno uczyniły nie „naszą”, ale „swoją” wojną, niech więc pakują swoje plecaki ewakuacyjne i wymiatają całymi nawet rodzinami na Ukrainę, jeżeli to jest „ich” wojna, a dadzą spokój społeczeństwu, do którego, zdaje się, a nie do pana Tuska, wciąż należy „władza zwierzchnia” w tym kraju.
I dlatego pan Tusk powinien pamiętać, że nie jest właścicielem Polski ani wyłącznym dysponentem polskiej armii i jeżeli chce podjąć jakąś ważną dla narodu decyzję, dla narodu, powtarzam, na przykład wciągnąć naród do wojny, musi najpierw zapytać uprzejmie o zgodę. Niestety, nasze współczesne sprzedawczyki już dawno przestały pytać o cokolwiek. Panoszą się, jakby Polska była ich prywatną własnością. Tymczasem Polska jest własnością wszystkich Polaków, dlatego oddanie naszego terytorium pod działania wojenne nie może się dokonać bez zgody wyrażonej w referendum przez całe społeczeństwo. Pan Tusk może sobie co najwyżej z panem Kosiniakiem prywatnie wojować na „swojej” wojnie, ale wyłącznie poza terytorium naszego kraju. Czy te pseudodemokratyczne pacany rozumieją, czym jest naprawdę demokracja i jaką rolę spełnia w niej naród? Wciąganie Polski do wojny napastniczej jest przestępstwem i powinno być surowo karane. Nasze chanukowe pajacyki zawarły już kilka nieważnych, bo nie ratyfikowanych dotąd przez parlament umów z naszym wojennym sąsiadem i nic sobie z tego nie robią. Zdaje się, że już najwyższy czas im przypomnieć, skąd im nogi wyrastają. Polacy nie chcą wojny. Chcą pokoju. To nasi rządzący zapowiadają, że „Polska ma zapewnić, by U. była w stanie dalej prowadzić wojnę”. Takie postępowanie dyktuje naszym rządowym kreaturom ich zafajdane chrześcijańskie sumienie? Wojną, zbrodnią, a nie dialogiem rozwiązywać konflikty?
Komentarze ogromnej ilości Polaków na forach internetowych pod materiałami na temat ewentualnego włączenia Polski do ataku na Rosję i rozciągnięcia wojny na nasze terytorium są jednoznaczne. Większość Polaków nie chce wojny na swoim terytorium i nie uważa planowanej wojny za swoją. O podżegaczach wojennych Polacy mają jednoznaczne zdanie – „to chanukowe bydlaki”. Nie chcemy wciągania Polski do wojny i rozciągania terenu działań wojennych na terytorium Polski. Od rządzących wymagamy tylko jednego. Wybrani przez społeczeństwo są tylko reprezentantami tego społeczeństwa, a nie wielkimi paniskami na włościach, dlatego mają obowiązek zrobić wszystko, aby wszyscy Polacy czuli się bezpiecznie we własnym kraju. Mają obowiązek zrobić wszystko, aby uchronić nas od wojny, a nie wciągać do niej. Jeżeli tego nie robią albo nie potrafią, albo nie chcą, bo muszą realizować dyrektywy swoich kolonialnych mocodawców, to tracą w tym kraju legitymację do dalszego sprawowania władzy. Won stąd do Brukseli, Waszyngtonu, Tel Avivu albo na koniec świata. Znajdą się lepsi, którzy to potrafią.
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gawarit Moskwa
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Gawarit Moskwa
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.