Reklama

Płock. Felieton - Wiesław Kopeć. W obronie rozumu

Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki

Zapewne świętowali Państwo hucznie ze swoimi dziećmi i wnukami albo tylko zachęcali dzieci i wnuki do świętowania, albo tylko z bezradności przyzwalali na świętowanie jednego z najszybciej podbijających nasz lokalny, prowincjonalny wolny rynek nowych świąt ery postchrześcijańskiej – czyli święto zwane „Halloween”. W sklepach pełno było różnych durnowatych akcesoriów do przebierania się za wampiry, demony, rogate diabły, zombie i tym podobne dziwadła, które akurat najlepiej nadają się do wykorzystania w przeddzień poważnego święta Wszystkich Świętych, kiedy to wspominamy tych wszystkich i modlimy się do tych wszystkich, którzy, mówiąc językiem współczesnym, z powodzeniem osiągnęli metę swoich życiowych zawodów i zdobyli niebiańskie laury. Przykryć powagę takiego święta jakąś amerykańską błazenadą, to trzeba mieć naprawdę wielki tupet. A niczego nieświadome i bezkrytyczne z natury dzieci łykają te demokratyczne kąski, że wolno wszystko i o każdej porze, z taką łatwowiernością. W związku z tym w szkołach pourządzano im „halloweenowe kąciki” z życzeniami „Happy Halloween”, odbywały się parady „halloweenowych przebierańców”, co odważniejsi urządzali nawet wielkie „halloweenowe dyskoteki” (tak, 31 października, w przeddzień Wszystkich Świętych, szkoda, że nie na cmentarzach), na których wzorowe dyżury pełnili najbardziej zaangażowani na odcinku krzewienia nowych kapitalistycznych wiar nauczyciele. No cóż, „każda epoka ma swe własne cele”, epoka kapitalizmu też.

A jednym z najważniejszych celów tej durnowatej epoki jest, aby „się dobrze bawić”, „dobrze urządzić”, „dobrze skonsumować”. Dlatego młodzież wszystkich tych, którzy mają, mieli, będą mieli „coś przeciw”, dobrodusznie pyta, „a co w tym złego?”. No właśnie, czy może być coś złego w „dobrej zabawie”, w przebieraniu się za rogate diabły, demony, żądne krwi wampiry, zombie, żywe trupy, umarlaki (przecież nie na poważnie)? A właśnie, że może. Szczególnie wtedy, o szlachetni!, o tolerancyjni!, kiedy na przykład odbywa się w niestosownym czasie, kiedy rani innych, kiedy zakłóca spokój innym. I to wy, bojownicy o tolerancję, nie potraficie tego zrozumieć? Wy, którzy zdobyliście dla cywilizacji aborcję „na życzenie” jako legalny środek kontroli urodzeń, jako najświętsze prawo człowieka ery wolnorynkowego kapitalizmu, nie potraficie tego zrozumieć? Wy, którzy właśnie podbijacie ten nasz zaściankowy jeszcze kapitalizm postępowym prawem do związków partnerskich osób tej samej płci, nie potraficie tego zrozumieć? O, szlachetni!, o nowocześni!, o postępowi!, co z wami jest nie tak?

Reklama

Naprawdę uważacie, że w społeczeństwie nie powinno być żadnych barier, hamulców, ograniczeń? Że każdy z każdym i o każdej porze może robić to, „na co ma ochotę”? Nie przeszkadzają wam pępki na wierzchu, goła dupa, gołe cycki w szkole, w kościele, na ulicy? Czulibyście się pewnie strasznie ograniczeni, gdyby ktoś nakazał wam szanowanie życia ludzkiego „od poczęcia”? Naprawdę uważacie, że nie ma nic złego w przeszczepianiu tej amerykańskiej, durnowatej „halloweenowej maskarady” na polski grunt? Naprawdę uważacie, że najodpowiedniejszą porą do odprawiania tych głupkowatych błazenad jest przeddzień Wszystkich Świętych, kiedy wspominamy też i naszych bliskich zmarłych (często bardziej pamiętamy o nich niż o świętych), czasem tych, którzy odeszli tak niedawno. Naprawdę uważacie, że to jest najodpowiedniejsza pora, aby powagę myślenia o życiu i śmierci przykryć „dobrą zabawą”? Tak chcecie formować swoje dzieci, w domu i w szkole? Żeby nie myślały poważnie wtedy, kiedy trzeba myśleć poważnie? Może też uważacie, że nie powinno się używać rozumu, aby to zrozumieć, co najwyżej tyle, żeby policzyć, ile co kosztuje? Gdybyśmy tego rozumu używali częściej, może tylko tyle, ile trzeba, nie pozwolilibyśmy na to, żeby tak łatwo, bezrefleksyjnie łykać wszystko, co amerykańskie. Bo wcale nie jest takie dobre ani takie mądre. Przynajmniej nie zawsze, nie o każdej porze.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bogusia - niezalogowany 2024-11-10 20:46:25

    Panie Profesorze, brawo, brawo, brawo!!! Nie zawsze zgadzam się z Pana opiniami, ale tym razem ma Pan mój głos na tak. To nie jest czas na błazenadę i amerykańską hucpę!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości