Reklama

Płock, felieton - Wiesław Kopeć. Robi reformy pani minister... to znaczy - ministra!

W cieniu przygotowań do wojny nasza przemądra pani minister oświaty (nie przejdzie mi przez gardło żadna kretyńska „ministra”) nie ustaje w pracy nad modernizacją naszej zakołtunionej przez poprzednią koalicję edukacji. W ramach odkołtuniania tej najważniejszej dziedziny życia społecznego (zaraz po ścieżkach rowerowych i placach zabaw) pani minister podejmuje coraz to nowsze inicjatywy i rozwiązania, nad którymi konsultacje trwały aż okrąglutki tydzień. Ach, jakie tempo. To nic, że niektóre kołtuny, jak ja, dowiedziały się o konsultacjach, kiedy te już dawno się zakończyły. Nie szkodzi, nie szkodzi, jeden głos się nie liczy. I tak dużo tych głosów, i jakie mądre, jakie wspaniałe, aj, waj, jakie postępowe. Już widzimy, że wydobędzie nas z kołtuństwa straszliwego pozbycie się wreszcie „Pana Tadeusza” z kanonu lektur szkolnych. Już postępowa pani Olga zastąpi przestarzałego mistrza Adama. Ach, co to będzie za odmiana. Pani Janina Duszejko godnie zastąpi Jacka Soplicę. Jacek zabił tylko jednego biednego stolnika Horeszkę, a wyrzuty sumienia nie opuszczały go do końca życia. Jeszcze na łożu śmierci po wieloletniej pokucie błagał o przebaczenie Gerwazego. Tak kołtuńsko nie postępuje pani Janina Duszejko. Ta pani ukatrupia myśliwych w Kotlinie Kłodzkiej, ilu tylko zdoła, bez jakiegokolwiek choćby cienia wyrzutu sumienia. Jakież to nowoczesne, postępowe, demokratyczne i europejskie. 

Jaka dumna będzie z nas Europa, nasza nowa matka, nasza ojczyzna nowa. Bez tych zbytecznych balastów sumienia wkroczymy dumnie na europejskie salony, bez tego kołtuństwa moralnego, bez poważnego traktowania życia, grzechu, pokuty, nawrócenia. Byliśmy tacy zacofani przez tego „Pana Tadeusza”, przez tę inwokację religijną do Matki Bożej Częstochowskiej, Ostrobramskiej, Nowogródzkiej (ile tych „Matek” można zdzierżyć), przez te „cuda” („tak nas powrócisz cudem na ojczyzny łono”). Kto widział w XXI wieku „cuda”? Jakie to zakołtunione, niemodne i starożytne było. I jeszcze przez te pola „zbożem malowane” – „pozłacane pszenicą, posrebrzane żytem” – i to wcale nie zbożem „technicznym”, zagranicznym, tylko naszym, polskim, litewskim, prawdziwym, bez dopłat, bez Zielonego Ładu, bez polityki unijnej. I jeszcze te inne „plony” z naszych polskich pól – i „bursztynowy świerzop”, i „gryka jak śnieg biała”, i „dzięcielina” – wszystko bez przydziałów, bez zgody unijnych komisarzy – tak samo wyrosło z pełnej, polskiej, szlacheckiej swobody. 

Reklama

No nie, takiej kołtuńskiej swobody gospodarowania na polskiej ziemi nie zdzierżą unijne standardy. Trzeba to zamknąć w skansenie, ukryć przed Europą, jakieś małe fragmenciki tylko dopuścić, żeby nikt nie zrozumiał. I te dworki szlacheckie bez „głębokiej termomodernizacji”, bez pomp ciepła, bez kolektorów słonecznych, bez zawracania d…y neutralnością klimatyczną. I jeszcze te spacery po lesie, te polowania na zająca, na niedźwiedzia (tu się zabija niedźwiedzia, żeby ratować człowieka – jakie to obrzydliwe, aj waj! – to trzeba wyrzucić, trzeba się tego pozbyć, wstydzić się za to trzeba). I ta religijna Zosia, która daje na pożegnanie narzeczonemu obrazek świętej Genowefy z „domowego ołtarzyka” (a tfu, kołtuństwo, obrzydlistwo!). I te obfite wieczerze, śniadania, obiady i uczty staropolskie, pełne tradycyjnego mięsiwa, bez robali, bez szczawiu. To nie mogło zostać w kanonie lektur. Te biedne szkolne dziatki zakołtuniłyby się od tego, rozchorowały na schizofrenię jakąś. Z jednej strony gendery, „prawa kobiet”, z drugiej jakieś takie tradycyjne związki, ani jednej patologii, ani jednej fałszywej tęczy, nic o ociepleniu klimatu, nic o ekologii. Tak więc chwalmy Pana, że nam się z Państwa łaski przytrafiła taka dzielna pani minister, która wyzwoli naszą młodzież z kołtuństwa i balastu myślenia o tym, co jest dobre, a co złe, i skąd o tym wiemy. Nie musimy już pytać, nie musimy wiedzieć, wystarczy, że każdy będzie robił to, na co ma ochotę i będzie to zgodne z „jego” własnym sumieniem albo nawet bez sumienia.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2024 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości