W Płocku pod koniec XIX w. powstał pałacyk, którego mieszkańcy mogli korzystać z kręgielni i palmiarni. Dziś pod adresem Kolegialna 9 mieści się Urząd Stanu Cywilnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zabytkowy budynek wreszcie przejdzie remont i konserwację, a od strony podwórza, w części ogrodowej, powstanie altana do udzielania ślubów.
W planach jest także przebudowa i nadbudowa budynku, aby zwiększyć powierzchnię użytkową obiektu. Na poddaszu powstaną pomieszczenia biurowe i pomocnicze.
Przemianę przejdzie również teren od strony podwórza. Kolejną, ponieważ w ubiegłym roku odbył się pierwszy ślub w nowym, trzykondygnacyjnym skrzydle USC. Nowy budynek, który został dobudowany do zabytkowego, tymczasowo przejął funkcję głównej siedziby urzędu.
Ulica Kolegialna została wytyczona w latach 1793 – 1798, w czasie zaboru pruskiego. Następnie stopniowo zyskiwała na znaczeniu, aż stała się jednym z głównych ciągów komunikacyjnych w mieście. Pierwsza zabudowa pojawiła się w tej części miasta ok. 1823 r.
Tyle małżonków Flatau, Joachima i Bertę, w październiku 1834 r. kosztowała działka, na której dwa lata później powstała murowana kamienica. Ale nie była to jeszcze ta, którą znamy.
Joachim pochodził z żydowskiej rodziny. Aby móc kupić nieruchomość położoną poza dzielnicą żydowską, musiał wpierw zwrócić się do Komisji Wojewódzkiej o pozwolenie na zakup. Mężczyzna zmarł w 1865 r., pozostawiając dziesięcioro dzieci. Niestety zabrakło zgody przy podziale masy spadkowej. Niektórzy jego potomkowie woleli sprzedać włości, dzieląc się pieniędzmi. Finalnie dom wraz z działką rozciągającą się od ul. Kolegialnej po ul. Więzienną (aktualnie – ul. Sienkiewicza) przejęła Berta Flatau w 1868 r., następnie przekazała majątek synowi Ludwikowi, który był kupcem i bankierem. I tenże Ludwik ożenił się z Anną z Hejmannów. W tamtym czasie, jak wynika ze znalezionego ogłoszenia, małżeństwo korzystało z domu piętrowego, krytego holenderską dachówką, zwróconego frontem do ul. Kolegialnej. Tuż przy nim stał dom parterowy. W podwórzu mieściła się oficyna murowana z sutenerami mieszkalnymi, stajnią, wozownią, drwalnią, chlewkiem, kloaką pod dachówką i studnią. Za zabudowaniami znajdował się ogród, w którym rosły owoce i warzywa.
Wspomniana już Anna wystąpiła o pozwolenie na budowę pałacyku. Niestety, nie zachował się ani projekt, ani plany. Przyjmuje się, że budynek został wzniesiony w 1885 r. Jego mieszkańcy mogli korzystać z powstałej kręgielni i oranżerii.
Ludwik i Anna byli filantropami, ufundowali przytułek dla starców i kalek przy ul. Zduńskiej. Ich wspólne życie trwało do 1890 r. Po śmierci Ludwika majątek odziedziczyła Anna wraz z czworgiem dzieci, następnie po jej śmierci osiem lat później – przejęły go dzieci. Od 1907 dom zaczął zmieniać właścicieli – wpierw został nim Jakub Neumark, dekadę później – Józef Rogozik i Dawid Schonwitz, i to od nich nieruchomość odkupił Bank Przemysłowy Warszawski.
W trakcie I wojny światowej w kamienicy mieścił się Inspektorat Werbunkowy Legionów Polskich. Kolejną zmianę przyniósł rok 1925, kiedy posiadaczem nieruchomości została Powiatowa Kasa Chorych. Tak też zostało do 1938 r. A już w maju następnego roku (na zasadzie zamiany) budynek przejął właściciel posesji przy ul. Kolegialnej 20, Karol Popielawski. Po nim odziedziczyła go jego żona Stanisława.
Po II wojnie światowej do budynku wprowadzili się lokatorzy, mieściły się tu rozmaite instytucje, także (od 1945 r.) Komitet Polskiej Partii Robotniczej. Z dzisiejszej Sali Ślubów na piętrze była hala produkcyjna Spółdzielni Dziewiarskiej. Część przestrzeni wykorzystywał Teatr Płocki, urządzając w nim swoje pracownie, resztę – Naczelna Organizacja Techniczna (1956-1973). W tym czasie (do 1975 r.) właścicielka budynku, Stanisława Popielawska, zajmowała kilka pomieszczeń na parterze.
Około 1966 r. z budynku zostali eksmitowani inni lokatorzy. Wszystkie te zmiany właścicielskie, dostosowawcze, prace naprawcze, wtórne przebudowania, zmiana funkcji wpływały na wygląd kamienicy. Zdarto sztukaterie w Sali Ślubów na piętrze, wymieniono w tej sali posadzkę i drzwi, zamurowano arkady, ponadto zaginęły kute żyrandole. Nie było już pieców kaflowych. Ostatecznie budynek w stanie bliskim ruiny wykupiło miasto, urządzając w nim siedzibę Urzędu Stanu Cywilnego. W 1980 r. warszawski oddział pracowni projektowej PPKZ wykonał projekt adaptacji budynku do nowej funkcji wraz z częściową rekonstrukcją wnętrz.
Prace remontowe trwały cztery lata. Zmiany i przekształcenia towarzyszące restauracji i adaptacji nastąpiły w większości pomieszczeń pałacu. Zmieniono układ wnętrz budynku na parterze i na piętrze, dzieląc pomieszczenia na te reprezentacyjne (przedsionek, hol, klatka schodowa, pomieszczenia pierwszego piętra) i biurowo-administracyjne (zajmujące pozostałą część parteru). Z powodu złego stanu technicznego wymianie podlegała większość stropów, do wymiany była również stolarka drzwiowa i część okiennej, ogrzewanie piecowe zastąpiono centralnym ogrzewaniem, podłogi zachowano jedynie w sieni, holu i na klatce schodowej, pozostałe zrekonstruowano. Przemianę wystroju przeszły Sala Ślubów i Sala Toastów (łącznie z założeniem wykonanych od nowa mosiężnych żyrandoli i kinkietów).
Przeprowadzona analiza warstw malarskich w pomieszczeniach dekorowanych potwierdziła, że w większości pomieszczeń dekorację wykonano na nowo. Wyjątkami są: hall wejściowy, klatka schodowa i poczekalnia Sali Ślubów – w ich przypadku stwierdzono zachowane warstwy malarskie. Pomieszczenia te zostały zachowane w swojej pierwotnej formie, jaką uzyskały po wykonaniu budynku ok. 1885 r.

Stan budynku, który przeszedł wielokrotną przebudowę i remonty, nie jest najlepszy. Gzymsy elewacji frontowej (południowej) i północnej (od strony podwórza) wymagały osiatkowania ze względów bezpieczeństwa, ponieważ tynki kruszyły się i odspajały. W dodatku w partiach boni i cokołu spod warstwy farby uwidaczniają się fragmenty starych tynków, co tylko pogarsza odbiór estetyczny obiektu. Wszystkie trzy ściany elewacyjne poddano badaniom w 2025 r., aby ocenić aktualny stan techniczny tynków, detali architektonicznych i elementów dekorujących. Wskazano na konieczność wykonania dużego zakresu prac remontowych i konserwatorskich.
Do wymiany będzie np. drewniana stolarka okienna (jest wtórna, nowo zaprojektowana nawiązuje do rozwiązań historycznych). Drewniane drzwi wejściowe (zakwalifikowane do elementów oryginalnych) poddano zabiegom konserwatorskim w 2015 r. Możliwe, że na czas planowanych prac zostaną tymczasowo zdemontowane (przy okazji poddając je zabiegom renowacyjnym) i zastąpione drzwiami technicznymi. Znikną – ale już na stałe (zostaną zamurowane) – drzwi od podwórza.
Poszczególne elementy głównej klatki schodowej: okładziny stopni, balustrady także zostaną poddane pracom konserwatorskim, podobnie sztukateria znajdująca się w całym budynku. Specjalistycznych prac konserwatorskich będą wymagały szczególnie te ściany, na których występują fragmenty malarstwa ściennego. Dotyczy to zwłaszcza klatki schodowej i jednego z pomieszczeń na pierwszym piętrze. Docelowy zakres prac polegających na konserwacji i restauracji polichromii zostanie ustalony po usunięciu wtórnych przemalowań i po ocenie stanu ich zachowania, wykonaniu ewentualnych badań dodatkowych. Do rozstrzygnięcia przez komisję konserwatorską będzie sprawa malowidła znajdującego się na suficie klatki schodowej, przy którym rozważano ewentualne przetransferowanie na sufit sieni wejściowej.
Naprawy wymagają wszelkie spękania i zarysowania na ścianach. Ponadto ściany dla poprawy walorów akustycznych zostaną wyklejone tapetą akustyczną i pomalowane według zatwierdzenia komisji konserwatorskiej.
Wszystkie grzejniki mają być zabudowane grodziami wkomponowanymi w boazerie. Jest też ciekawostka. W jednym z pomieszczeń zaprojektowano atrapę pieca kaflowego z białymi kaflami ze złoconymi zdobieniami, inspirując się piecem secesyjnym i elementami dekoracyjnymi drzwi w budynku USC.
W ramach tego etapu zaplanowano prace ziemne w zakresie wzmocnienia fundamentów zabytkowego budynku, wykonania izolacji fundamentów, wykonania podbudowy pod nowe, docelowe nawierzchnie utwardzone, dokończenie odwodnienia ciągu jezdnego, ponadto uwzględniono zdemontowanie konstrukcji dachu, likwidację piwnicy czy wyburzenie wtórnej klatki schodowej.
Zagospodarowanie terenu przy nowym skrzydle od początku miało być w pewnej mierze tymczasowe. Nowe zagospodarowanie obejmuje m.in. wydzielenie miejsc postojowych (także dla osób ze szczególnymi potrzebami), wykonanie małej architektury i utwardzenie terenu. W planach zawarto wykonanie parkanu z furtką i bramą (ze stali, z ornamentyką powtórzoną z balustrady balkonu i piętra istniejącego budynku), aby oddzielić funkcję budynku użyteczności publicznej od funkcji mieszkaniowej.
W przestrzeni za parkanem, w części ogrodowej, powstanie utwardzony kamiennymi płytami, eliptyczny plac na potrzeby wysokiej na trzy metry altany do organizacji plenerowych uroczystości ślubnych. Ścianę, która posłuży za tło, utworzą „żaluzje z lameli blaszanych na konstrukcji stalowej”. Sezonowe zadaszenie ma być demontowalne, dodatkowo uwzględniono możliwość zawieszania na poziomej ramie płóciennej, białej tkaniny. Goście uroczystości zasiądą na ławkach „ze stylizowaną perforacją nawiązującą do elementów dekoracyjnych zaczerpniętych z elewacji frontowej budynku zabytkowego”.
Nowa funkcja wpłynęła również do dobranie bardziej ozdobnych roślin, podkreślających wagę ceremonii ślubnej. Zobaczymy zarówno drzewa o zróżnicowanej wysokości i pokroju, krzewy liściaste, pnącza na konstrukcjach wsporczych (aby przysłoniły trafostację), jak i żywopłoty czy trawniki. Do posadzenia będą m.in. wiśnie piłkowane, ozdobne jabłonie, bukszpan, berberysy, glicynie kwieciste czy irgi błyszczące.
Prace związane z drugim etapem inwestycji powinny potrwać półtora roku, licząc od momentu zawarcia umowy z wykonawcą.
Fot. KB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze