Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. "Co z tym bezpieczeństwem?"

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

Póki co sytuacja wygląda jak w czeskim filmie. Nikt nic nie wie! Zaczęło się od wystąpienia prezydenta Trumpa, który zapowiedział wycofanie pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec oraz podobne, bliżej niesprecyzowane plany w stosunku do Hiszpanii i Włoch. Nasi politycy (z jednym, ale znaczącym wyjątkiem) zwietrzyli szansę na przeniesienie tych jednostek do naszego pięknego i gościnnego kraju. Reakcji z Waszyngtonu nie było, za to pojawiła się zapowiedź o wstrzymaniu przerzucenia do Polski w ramach rotacji czterech tysięcy żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (Żelaznej Brygady). I na koniec prezydent Stanów Zjednoczonych ogłasza, że wyśle do nas pięć tysięcy dodatkowych żołnierzy!

Oczywiście powinniśmy się cieszyć z ostatecznego bilansu tych zapowiedzi. Pytanie tylko jak bardzo? Ilu ostatecznie wojaków z Ameryki będzie stacjonować w naszym kraju? Dziś gościmy ich około dziesięciu tysięcy. Jeśli ostatnia zapowiedż Trumpa się spełni, to będzie tysięcy piętnaście albo jedenaście. Bo co z tymi czterema tysiącami pancerniaków? Miała być rotacja: cztery tysiące przyjeżdża, cztery wyjeżdża. A jeśli nowego kontyngentu nie będzie, to co z tymi, którzy mieli być zastąpieni? Wyjadą czy zostaną? Na dodatek mieliśmy zapowiedź wstrzymania, a nie odwołania. Na jak długo? Tego nie wiemy...

Reklama

Zanim padła ostatnia zapowiedź, w jednym z dzienników(!) ukazał się tekst, w którym autor twierdzi, że zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce to żaden dramat. A nawet „paradoksalnie może być z tego pewien pożytek”! Jaki? Może być „zaczynem, z którego w przyszłości mogłoby wyrosnąć coś, co można by uznać za europejski kontyngent wojskowy w NATO”. I dalej: kraje NATO mają bogate doświadczenie w tworzeniu wielonarodowych kontyngentów. Tak, mają… Na przykład holenderski batalion ochraniający strefę Srebrenicy (młodych Czytelników jak zwykle po szczegóły odsyłam do Internetu)! 

Na czym polega rola wojsk amerykańskich w zapewnieniu Polsce bezpieczeństwa? Przede wszystkim na odstraszaniu. My nie chcemy wojny! Za amerykańskim kontyngentem wojskowym na naszym terytorium stoi potęga  militarna i gospodarcza Stanów Zjednoczonych. A za wojakami z Europy Zachodniej, z całym szacunkiem, potencjał militarny, przemysł zbrojeniowy, zapał do wojaczki Niemców, Fracuzów, Holendrów itd. itd...Może trzeba by w tej wyliczance pominąć Finów i, z pewnym dystansem, pozostałych Skandynawów. I jeszcze Brytyjczyków….

Reklama

Gdyby jednak doszło do agresji na Polskę lub inny kraj Sojuszu Północnoatlantyckiego, to otwarte pozostaje pytanie jak zareagują nasi sojusznicy, z najważniejszym na czele? Możliwości są generalnie dwie. Staną do walki i błyskawicznie przerzucą do Europy siły niezbęne do sprostania wyzwaniu, czy  równie sprawnie ewakuują „polski” kontyngent za naszą zachodnia granicę?

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości