Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. "Wieści z deptaka"

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

Z tego, o którym traktuje słynny przebój. Na deptaku w Ciechocinku… Tak się złożyło, że spędzam wakacyjny czas w tym popularnym kurorcie. Początki lecznictwa uzdrowiskowego w tym miejscu wiążą się z tragicznym wydarzeniem w dziejach naszego pięknego kraju – pierwszym rozbiorem w 1772 roku. Dramat dla kraju paradoksalnie okazał się impulsem do rozwoju niewielkiej wioski na Kujawach.   Kiedy Austria  zagarnęła żupy solne w Wieliczce i Bochni, pojawił się problem zaopatrzenia w niezbędną do normalnego życia sól obszarów Rzeczopspolitej, które zostały oddzielone granicą od dotychczasowych zasobów. 

Rozpoczęto zatem poszukiwania źródeł alternatywnych i okazało się, że największe znajdują się w Ciechocinku. Jednak na rozpoczęcie eksploatacji trzeba było czekać aż do roku 1824, kiedy to na działce zakupionej przez Konstantego Wolickiego, jednego z pionierów polskiego górnictwa, ruszyła budowa warzelni soli. W międzyczasie wybuchło powstanie listopadowe i wybudowaną już warzelnię zdewastowały wojska rosyjskie, a uruchomienie proukcji nastąpiło po zakończeniu powstania, w roku 1832.

Reklama

K olejny milowy krok w dziejach Ciechocinka dokonał się dwa lata później, kiedy to oddano do użytku cztery wanny miedziane do kąpieli solankowych. I w ten sposób, na przekór burzom, które zniszczyły państwo polskie, rozpoczął  się rozwój miejscowości Ciechocinek jako uzdrowiska. 

Tyle historii, teraz pozwolę sobie na refleksję na temat bieżący, spędzający sen z powiek odpowiedzialnym za przyszłość Polski i Polaków. Będzie o demografii. Jeśli ktoś z Szanownych Czytelników miałby ochotę dziś zobaczyć obrazy, które za pewien czas będą nam towarzyszyć na co dzień, to zapraszam do Ciechocinka. Wystarczy pospacerować po deptaku, po ulicach miasteczka, wybrać się na niedzielną mszę do kościoła, by się poczuć jak w kinie na projekcji filmu po tytułem „Polska 2050”. A niech będzie, pozwoliłem sobie na lokowanie produktu, czyli darmową reklamę jednej z partii wchodzących (jeszcze?) w skład koalicji rządowej. Cienko przędą ostatnio… Ale wróćmy do meritum. Tu nie ma młodych ludzi! Może wyjechali na wakacje, na urlopy? W kżdym z wymienionych wyżej miejsc dominują… To chyba za delikatne określenie. W tych miejscach znajdujemy prawie wyłącznie przedstawicieli pokolenia „sześćdziesiąt plus” – panie oraz „sześćdziesiąt pięć plus” – panowie. Mocne wrażenie! 

Reklama

Naprawdę warto zobaczyć to zjawisko na własne oczy. A potem oddać się rozwżaniom, jak przy takiej strukturze demograficznej zorganizować życie społeczne i gospodarcze (w tym usługi medyczne), by ten organizm funkcjonował wystarczająco sprawnie i zaspokajał przynajmniej podstawowe potrzeby bardzo licznej grupy obywateli nieaktywnych zawodowo, często wymagających wsparcia w codziennych czynnościach życiowych.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości