300 wyjątkowych zdjęć, 14 unikanych wystaw, w tym 12 znanych polskich twórców można oglądać do 25 września w Płocku. To wszystko w ramach drugiej edycji Płockich Dni Fotografii. Wydarzenie organizuje Fundacja Fotografia Polska. Prezentacje można oglądać m.in. w Domu Darmstadt, Młodzieżowym Domu Kultury, Liceum Plastycznym, Spółdzielczym Domu Kultury, Muzeum Mazowieckim.
– Drugie Płockie Dni Fotografii to blisko 300 fotografii począwszy od reportażu, a skończywszy na fotografii konceptualnej. Zaprosiliśmy do udziału wybitnych twórców i młodych adeptów. Mam głęboką nadzieję, nasza impreza przybliży zwiedzającym fotografię jako obraz otaczającego świata w rzeczywistości, w ponadczasowym oraz osobistym rozumieniu obrazu – podkreśla Henryk Malesa, prezes Fundacji Fotografia Polska.
Uroczyste otwarcie imprezy odbyło się 9 września w Towarzystwie Naukowym Płockim. Obecni byli tam wszyscy autorzy prezentowanych wystaw oraz szerokie grono miłośników fotografii. Gratulacje za piękną inicjatywę złożył zebranym Roman Siemiątkowski, wiceprezydent Płocka. Włodarz liczy na to, że impreza będzie się w Płocku rozwijać i obchodzić w przyszłości piękne jubileusze, nieustannie promując przy tym ciekawą i odkrywczą sztukę fotografii.
Przy okazji rozstrzygnięty został ogólnopolski konkurs fotograficzny „Klimaty Wisły”. – Na konkurs wpłynęły aż 243 prace. Nie da się ukryć, że Wisła jest dość obfotografowana. Temat może wydawać się dosyć banalny ale też, żeby zrobić ciekawe zdjęcie rzeki do konkursu, trzeba było się bardziej wysilić. Poziom nadesłanych prac był wyrównany. Na zdjęciach dominowała nostalgia, troszkę realizmu i sielanka – podsumował konkursowe pokłosie Jan Drzewiecki, przewodniczący jury, jak również znany -płocki fotografik. Grand Prix przyznano Dagmarze Kwolek za przewrotną fotografię pt. „Wawel”. Drugie miejsce zajęła Magdalena Chudzik za nostalgiczny, czarno-biały „Poranny oddech Wisły”. Wyróżnienie otrzymała Joanna Piwowarska, Sosik za zdjęcie „Relaks”. Za wysokie walory estetyczne prac jury zakwalifikowało w sumie 20 prac do wystawy pokonkursowej, którą możemy oglądać w Domu Darmstadt.
To jedno z wielu miejsc, w którym do 25 września można oglądać wystawy związane z II Płockimi Dniami Fotografii. W I Prywatnym Liceum Sztuk Plastycznych im. Władysława Drapiewskiego, mieszczącym się przy ul. Sienkiewicza 26 oglądać możemy prace Katarzyny Łaty. Autorka prezentuje tu wystawę pt. „Studium przypadku”. – To studium mojego przypadku. Dyptyk łączący fotografię z zdarzeniami, które złożyły się na moje życie – podkreśla znakomita fotografka. W Plastyku zobaczymy również prace Joanny Chudy, która w tej szkole również pracuje. A prezentuje tu prace „Niepamięć. Tożsamość ukryta”.
Z kolei Andrzej Zygmuntowicz - szef artystyczny ZPAF – zaprasza do Książnicy Płockiej na wystawę pt. „Trochę przyjemności”. – Nie wiem, ile mamy czasu. A czasy mamy dosyć upierdliwe. Często dopada nas marazm. Jedynym wyjściem jest cieszyć się dniem - tu i teraz. Szukać radości z życia i ze spotkania z drugim człowiekiem. Te przypadkowe często niosą coś nowego – mówił podczas otwarcia II PDF autor. I jest to nie tylko jego filozofia życiowa, ale też temat prac.
Podczas otwarcia obecny był także Antoni Florczak, prezes Fundacji Historia Fotografii w Janowie Lubelskim, który zamiast swoich prac przywiózł do Płocka prace prof. Władysława Bogackiego ze zbioru pt. „Pocztówki z Galicji 1920-1939”. Warto zobaczyć tę klimatyczną ekspozycję prezentowaną w Towarzystwie Naukowym Płockim, która przybliży nam wielki talent wybitnego polskiego fotografa. – To też pierwszy Polak prezentujący swoje prace w Nowym Jorku w słynnej galerii 299 – podkreśla Antoni Florczak.
W gronie fotografów prezentujących swoje prace podczas II PDF nie brakuje też płocczan. Adam Bębenista prezentuje projekt „Winnica”. To dwór leżący na granicy Mazowsza i Kujaw. Obiekt pochodzi XIX w. Należał do rodziny Ciółkowskich. Zaprojektował go mistrz eklektyzmu - Józef Huss. Dwór zniszczyła nie tylko zawierucha wojenna, ale też późniejsze czasy, gdy otwarto tu izbę porodową, czy stworzono mieszkania socjalne. Czy do czasów obecnych w dworze pozostało cokolwiek, co warto zatrzymać w kadrze, można się przekonać oglądając wystawę Adama Bębenisty w SDK-u przy ul. Krzywoustego 3.
Filip Błażejewski prezentuje z kolei w Młodzieżowym Domu Kultury (ul. Tumska 9) wystawę „Exodus”. Poświęcona jest ona trwającej wojnie na Ukrainie. Gdy wybuchła w lutym ponad 5 mln Ukraińców przekroczyło granicę. Fotograf dla francuskiego tygodnika La Parisien i brytyjskiego Daily Mail uwiecznił sytuację na polsko-ukraińskich przejściach w Medyce i Korczowie oraz w Przemyślu na dworcu. – To był bardzo trudny temat – przypomina sobie swoją pracę fotoreporter.
Leszek Górski zaprasza do w Muzeum Mazowieckiego na swoją wystawę pt. „Pejzaże przewrotne”. Fascynuje go świat technicznej i użytkowej działalności człowieka i z wielkim talentem prezentuje tę fascynację na fotografiach.
Warto też zajrzeć do Domu Darmstadt na epicką fotograficzną opowieść „Łemkowyna” Zbigniewa Podsiadło. Z kolei Tomasz Rak w Galerii PTF w Galerii „Wisła” prezentuje siermiężny świat rumuńskiej prowincji Maramuresz. Autor pochodzący z Bielska-Białej zajmuje się dokumentem i fotografią społeczną. Nie stroni też od pejzażu. To wszystko znajdziemy na jego wystawie.
Fotograf ukrywający się pod pseudonimem Ignacy50 ma jedną zasadę jeśli chodzi o fotografię. – Lubię robić krótkie historie o... – tłumaczy. W Płocku w Galerii „W Bramie” mieszczącej się przy ul. Nowy Rynek 10 zaprezentuje „10 krótkich historii o człowieku”.
W gronie wielkiej fotograficznej 14 mamy jeszcze dwóch znanych płocczan. To Piotr Hejke. Fotoreporter Gazety Wyborczej zaprasza do Mediateki na fotograficzną wędrówkę po ulicach angielskiego miasta. Z kolei Adam Łukawski w Teatrze Dramatycznym pokaże wystawę pt. „Teatr – secesja inspiracje – czerwone i czarne”. Autor od dawna zajmuje się fotografią. – Cieszę się, że przez tyle lat istota fotografii jest wciąż taka sama – o efekcie końcowym decyduje moment naciśnięcia migawki. Rzadko mam swoje wystawy, dlatego zdecydowałem się na pokazanie przekroju swoich prac i z lat 70 i 80, kiedy współpracowałem z teatrem i z późniejszych lat, gdy dla Muzeum Mazowieckiego robiłem zdjęcia dokumentalne do albumów secesji – mówi Adam Łukawski.
Większość artystów prezentujących swoje prace podczas II PDF należy do Związku Polskich Artystów Fotografików. Ponadto wydarzeniu towarzyszy Young Photo. To cykl, który został stworzony w celu promocji młodych fotografów w znakomitej części uczniów płockiej szkoły artystycznej oraz płockich szkół z klasami fotograficznymi. – Młoda fotografia ma wiele do powiedzenia a przede wszystkim jest tworzona przez ludzi swoich czasów sprzętem i w technikach współczesnych – mówi Henryk Malesa. Płockie młode talenty możecie oglądać w Plastyku. A zobaczycie tu m.in. prace Heleny Mieszkowicz.
Odwiedzenie wszystkich wystaw wymagać będzie solidnego spaceru po Płocku, ale na pewno warto, by dowiedzieć się, co obecnie zajmuje fotografików, dla których prace są formą wyrażania siebie i otaczającego świata. – Naszym celem jest nie tylko promowanie fotografii jako dokumentu i sztuki, ale także kształtowanie pewnej społecznej wrażliwości na ten rodzaj twórczości artystycznej. Chcemy, żeby Płock stał się w ciągu najbliższych lat prawdziwym centrum fotografii polskiej prezentującej pełen wachlarz dokonań rodzimych twórców – podkreśla Henryk Malesa. Na koniec dodajmy, że II PDF Fundacja Fotografia Polska organizuje we współpracy z płockim Ratuszem.
BS
fot. Helena Mieszkowicz - zdjęcia z otwarcia II PDF w TNP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze