Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny poruszyli temat Centrum Integracji Cudzoziemców, napływu nielegalnych imigrantów do Polski oraz paktu migracyjnego. Tym razem konferencja prasowa PiS-u odbyła się pod biurem poselskim posłanki Elżbiety Gapińskiej. Reprezentanci PiS-u wskazywali m.in., że to właśnie posłowie Platformy Obywatelskiej są współodpowiedzialni za politykę migracyjną i to, co aktualnie dzieje się w tej kwestii na terenie Polski. Zachęcali również mieszkańców do udziału w proteście przeciw powstaniu CIC-u w Płocku, który odbędzie się w piątek, 4 kwietnia.
Posłanka Wioletta Kulpa, poseł Maciej Małecki, radny sejmiku województwa mazowieckiego Michał Orliński oraz przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Płocka Szymon Stachowiak mówili m.in. o pakcie migracyjnym oraz Centrum Integracji Cudzoziemców, które ma powstać w Płocku. Po raz kolejny jednoznacznie sprzeciwili się temu pomysłowi. Poruszyli również temat referendum, które odbyło się w dniu ostatnich wyborów parlamentarnych.
- Jak powiedział Donald Tusk, osobiście unieważnił referendum, w którym jedno z pytań dotyczyło kwestii przyjęcia nielegalnych migrantów. Jako Polacy, mieszkańcy Płocka i tego okręgu wyborczego, nie wyrażamy zgody na przyjmowanie nielegalnych migrantów do Płocka, tak jak i do innych miast w naszym okręgu - Ciechanowa, Sochaczewa, Mławy czy Gostynina. Jesteśmy również przeciwni tworzeniu Centrum Integracji Cudzoziemców w Płocku i Ciechanowie – powiedziała Wioletta Kulpa.
Reklama
Posłanka zaprosiła również na protest przeciwko powstaniu CIC-u, który odbędzie się w piątek, 4 kwietnia o godz. 17.00 przed płocką delegaturą Urzędu Marszałkowskiego (ul. Kolegialna 19).
Wioletta Kulpa nawiązała m.in. do tego, jak napływ nielegalnych migrantów może wpłynąć na poziom bezpieczeństwa w naszym kraju.
- Dziękujemy za wspieranie naszych działań, które są dedykowane temu, żebyśmy wspólnie zadbali nie tylko o nas, ale o nasze przyszłe pokolenia. Chodzi przede wszystkim o kobiety, o które tak bardzo troszczy się Koalicja Obywatelska. Tylko pytanie, jak troszczy się o bezpieczeństwo tych kobiet? Obrazy na ulicach jasno pokazują, w jakich warunkach przyjdzie nam żyć. My tego nie chcemy – powiedziała posłanka.
Reklama
Wyjaśniła również, dlaczego przedstawiciele PiS-u spotkali się przed biurem poseł Elżbiety Gapińskiej.
- To m.in. posłowie Platformy Obywatelskiej unieważniali referendum. Tak ochoczo są za tym, żeby przyjmować tych migrantów, nieważne kim są. W związku z tym to właśnie oni powinni przyjąć ich do swoich domów i biur poselskich. Niech biuro poselskie przekształci się na centrum integracji cudzoziemców. Jeśli unieważnili to referendum, jeśli uważają, że migranci są tacy w porządku, jeśli są osobami, które są oczekiwane, bo - jak sami mówią - brakuje tysięcy rąk do pracy. W momencie, kiedy zwalnia się tysiące polskich pracowników, mówią, że w polskiej gospodarce brakuje kilkadziesiąt tysięcy rąk do pracy. I chcą przyjmować migrantów między innymi po to, żeby zastąpić naszych polskich pracowników – podkreśliła posłanka.
Reklama
W konferencji uczestniczył również poseł Maciej Małecki, który odniósł się m.in. do paktu migracyjnego.
- Jesteśmy dzisiaj w Płocku po to, żeby zaprotestować przeciwko otwarciu granic na nielegalnych migrantów przez Donalda Tuska i jego pomagierów, takich jak poseł Elżbieta Gapińska. To nie Polska wywołała kryzys migracyjny w Europie. To nie Polacy zapraszali migrantów do Europy. To zrobiła patronka Donalda Tuska, Angela Merkel. A dzisiaj druga patronka, Ursula von der Leyen, forsuje ten projekt tak samo, jak kanclerz Scholz – powiedział Maciej Małecki. - Chcemy, żeby Płock był miastem bezpiecznym. Chcemy, żeby Płock był miastem, gdzie kobiety i dzieci mogą spokojnie wyjść na ulicę po zmroku. To samo dotyczy wszystkich powiatów naszego okręgu. I dzisiaj jest moment, w którym trzeba powiedzieć – protestujemy! Nie zgadzamy się na pakt migracyjny. Trzeba przypomnieć, że 20 grudnia 2023 roku Donald Tusk jeszcze nie zdążył się rozpakować w kancelarii premiera, a poleciał do Brukseli i zgodził się na pakt migracyjny. Kłamał, że Polacy będą jego beneficjentami. To nieprawda. Nie chcemy, żeby Płock zmienił się w to, co stało się z dzielnicami Paryża, Berlina czy Marsylii. I po to jest właśnie ten protest – wyjaśnił poseł.
Reklama
Poseł Małecki zaznaczył również, że wszystko, co się dzieje w tym temacie, nie byłoby możliwe bez wsparcia, jakie premier otrzymuje od posłów.
- Donald Tusk nie jest w stanie zarządzać państwem jednoosobowo. On ma ludzi. Ma posłów. W każdym okręgu w Polsce, którzy wypełniają jego polecenia szkodliwe dla mieszkańców – mówił.
Maciej Małecki odniósł się również do zbliżających się wyborów prezydenckich, które, jego zdaniem, mogą zmienić sytuację dotyczącą migrantów.
- Jedyną szansą, żeby zablokować pakt migracyjny, jedyną szansą, żeby Płock i inne miasta naszego okręgu były bezpieczne, żeby cała Polska była bezpieczna, jest zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach na prezydenta. Bo Karol Nawrocki wypowie pakt migracyjny, a Rafał Trzaskowski nie owijał w bawełnę i mówił, że Polska powinna być karana za to, że nie przyjmuje migrantów. Zwycięstwo Trzaskowskiego oznacza zalew migrantami całej Polski, także Płocka. Zwycięstwo Karola Nawrockiego daje wielką szansę na powstrzymanie tego szaleństwa. Każdy kraj, który przyjmował nielegalnych migrantów, ma skokowy wzrost przestępstw, napaści, gwałtów i kradzieży. Nie pozwólmy, żeby koalicja 13 grudnia zrobiła to samo z Płockiem, Sochaczewem, Ciechanowem, Gostyninem, Sierpcem i innymi miastami naszego regionu – powiedział poseł Małecki.
Reklama
O pakcie migracyjnym mówił również przewodniczący klubu radnych PiS Szymon Stachowiak.
- Absolutnie nie ma naszej zgody na to, aby ulice Płocka, Ciechanowa, Sochaczewa czy jakiegokolwiek miasta zamieniły się w ulice Berlina czy Brukseli. Przywołam tylko słowa szwedzkiej komisarz Ylvy Johansson, zgodnie z którymi w myśl paktu migracyjnego do Unii Europejskiej ma napływać 4,5 miliona nielegalnych migrantów z Afryki Północnej i krajów arabskich rocznie. W pakcie migracyjnym mamy wyraźny zapis o podziale według proporcji demograficznej pomiędzy państwa członkowskie, jeżeli chodzi o liczbę osób. Polska liczy 8% populacji Unii Europejskiej, co daje nam 360 tysięcy nielegalnych migrantów rocznie. 360 tysięcy nielegalnych migrantów rocznie kwoty bazowej. Dlaczego kwoty bazowej? Dlatego, że pakt migracyjny uwzględnia mechanizm łączenia rodzin. Nie możemy na to pozwolić. Dzisiaj wykorzystujemy wszystkie narzędzia, jakie mamy. To jest ostatni dzwonek, abyśmy mogli dać wyraz temu sprzeciw. Protestujemy w Płocku 4 kwietnia o godzinie 17 na Kolegialnej 19 pod Urzędem Marszałkowskim – powiedział Szymon Stachowiak.
Reklama
Do sprawy Centrum Integracji Cudzoziemców odniósł się również radny województwa mazowieckiego Michał Orliński.
- W województwie mazowieckim ma powstać 6 Centrów Integracji Cudzoziemców. Z każdego z tych centrów ma skorzystać 5 tysięcy osób, czyli łącznie na Mazowszu 30 tysięcy. Jako operatora tego programu województwo mazowieckie wybrało Fundację Ocalenie. Fundację, która, kiedy nasi obrońcy granic – wojsko, służby graniczne broniły nas przed nielegalnym napływem imigrantów z Białorusi, jako pierwsza pluła na naszych obrońców granic, szydziła z nich i buntowała przeciwko nim społeczeństwo. I teraz właśnie ona ma prowadzić ten program, na który będzie przekazane ponad 25 milionów złotych. W tej chwili mówimy o 6 miastach, ale czy to się nie rozejdzie na wszystkie miasta powiatowe w województwie mazowieckim? Musimy wszystko ku temu zrobić, aby tego zapobiec – dodał radny, zachęcając do wzięciu udziału w planowanym na najbliższy piątek proteście.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze