Reklama

Papierosy i alkohol bez akcyzy

16/11/2011 09:41
Płocczanie skarżą się na osoby sprzedające nielegalne towary na targowisku przy ulicy Rembielińskiego. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i porządek tłumaczą, że robią co mogą, żeby wyeliminować sprzedawców kontrabandy.
Od lat na płockich targowiskach można spotkać sprzedawców papierosów i alkoholu bez znaków akcyzy: – Co miesiąc mamy kilka takich spraw. Prowadzimy regularne akcje, pomagają nam w tym inne służby – zapewnia oficer prasowy płockiej policji podkom. Piotr Jeleniewicz.
Jednak płocczanie wciąż widzą problem. Handlarze kontrabandą przeszkadzają im bardziej niż na przykład osoby, które handlują przed bramą targowiska przy Rembielińskiego i nie płacą z tego tytułu opłat targowych, o czym pisaliśmy w jednym z poprzednich numerów Tygodnika Płockiego.
– Targowisko jest objęte nadzorem rejonowego oraz codziennych patroli. We wrześniu dwukrotnie zabezpieczyliśmy papierosy bez polskich znaków akcyzy, w sumie 37 paczek. To niewiele, ale strażnicy miejscy mają utrudnione zadanie. Na mocy ustawy pracujemy wyłącznie w mundurach, więc widać nas z daleka. Oczywiście nasi funkcjonariusze starali się ustalić, kim byli właściciele nielegalnego towaru, ale słyszeli, że „papierosy tu leżały”. Ostatecznie wyroby tytoniowe przekazano Urzędowi Celnemu w Pruszkowie. Jesteśmy w stałym kontakcie ze spółką Rynex, która zarządza targowiskiem i zgłasza się zarówno do nas, jak i do policji z prośbami o zwalczanie nielegalnego procederu – mówi rzecznik prasowy Straży Miejskiej insp. Jolanta Głowacka.
Łatwej sprzedawców czy dostawców kontrabandy jest łapać policjantom, którzy mogą pracować po cywilnemu. Niestety, grożące kary i wielotysięczne grzywny nie odstraszają amatorów łatwego zarobku. – Przed Świętami Bożego Narodzenia na pewno nasilimy nasze działania na targowisku we współpracy z innymi służbami. Spodziewamy się w tym okresie nie tylko większej liczby handlarzy nielegalnymi towarami, ale także kieszonkowców, którzy będą starali się wykorzystać gorączkę przedświątecznych zakupów do łatwego, nielegalnego zarobku – dodaje Jolanta Głowacka.
Jednak nie tylko sprzedaż nielegalnych towarów akcyzowych jest problemem: – Mamy również informacje o sprzedaży na przykład podrabianych ubrań znanych marek. Jednak w tym przypadku nie wystarczy zabezpieczenie nielegalnego towaru i schwytanie sprawcy. To przestępstwo ścigane na wniosek pokrzywdzonego, więc wniosek o ściganie sprawcy muszą złożyć firmy, których znaki towarowe znalazły się na produktach – mówi Piotr Jeleniewicz.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości