W Płocku znów grasują oszuści żerujący na łatwowierności starszych osób. W rozmowach telefonicznych podają się za „wnuczków” w potrzebie, w kontaktach „oko w oko” udają Węgrów jadących do szpitala.
Płocka policja znów apeluje do starszych osób o ostrożność. W Płocku grasują oszuści podający się za „wnuczków”. W ubiegłym tygodniu w ten sposób oszukali przynajmniej dwie osoby: – W obu przypadkach oszuści działali klasycznie. Starsze osoby odbierały telefon, zachrypnięty głos opowiadał o wypadku, chorobie, trudnej sytuacji i prosił o pożyczkę. Po pieniądze miał przyjść kolega, ponieważ „wnuczek” jest tak ciężko chory lub zajęty załatwianiem niecierpiących zwłoki spraw – informuje oficer prasowy płockiej policji mł. asp. Piotr Jeleniewicz.
Oszuści mają jednak nową metodę działania. Tym razem podają się za Węgrów. Taka historia przytrafiła się 90-latkowi, którego oszuści zaczepili na ulicy Pszczelej.
– Oszuści podróżowali fiatem 126p. Zaczepili starszego pana, twierdzili, że są Węgrami i jadą do szpitala. Poprosili o pożyczenie pieniędzy. Mężczyzna zaprosił ich do domu. W mieszkaniu z szafy wyjął drobną sumę gotówki, przekazał ją gościom. Ci jeszcze chwilę posiedzieli, porozmawiali, potem podziękowali i zniknęli. Niestety, wraz z nimi zniknęło także kilkanaście tysięcy złotych, które miał odłożone mieszkaniec Płocka – dodaje Piotr Jeleniewicz.
Płocka policja ostrzega starsze osoby, by nie wpuszczały nieznajomych do mieszkań. W przypadku telefonu od „wnuczka” z prośbą o pilną pożyczkę warto się najpierw zorientować, czy rzeczywiście ktoś z najbliższych jest w potrzebie. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast dzwonić z prośbą o pomoc do policjantów. Funkcjonariusze czekają na wszelkie informacje pod bezpłatnym numerem telefonu 997. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze