Ponad 4,5 tysiąca stron liczy akt oskarżenia, który pod koniec listopada płocka Prokuratura Okręgowa skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie. W ten sposób prokuratorzy zamknęli jeden z wątków śledztwa dotyczącego zawierania niekorzystnych umów na świadczenie usług telemedycznych, telekomunikacyjnych oraz sprzedaż energii elektrycznej i gazu.
Prokuratura Okręgowa w Płocku skierowała 28 listopada do Sądu Okręgowego w Warszawie liczący 4 tys. 531 stron akt oskarżenia przeciwko czterem mężczyznom, którzy w okresie od lutego 2014 roku do grudnia 2015 roku działając na terenie całego kraju, w tym w Warszawie, Płocku, Łodzi, Olsztynie i innych miejscowościach zawierali niekorzystne umowy na świadczenie usług telemedycznych – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prokurator Iwona Śmigielska-Kowalska.
W tym celu w 2013 roku został utworzony podmiot gospodarczy o nazwie Polskie Centrum Telemedyczne Sp. z o.o. Przedmiotem działalności firmy miała być między innymi specjalistyczna opieka lekarska i opieka zdrowotna. Zgodnie z treścią umów o świadczenie usług telemedycznych klienci spółki, którzy zawarli umowy na okres 36 miesięcy, byli zobowiązani do uregulowania jednorazowej opłaty aktywacyjnej oraz miesięcznego abonamentu w kwocie 60 zł. W zamian za te opłaty spółka miała realizować świadczenia medyczne m.in. polegające na przeprowadzeniu badań EKG w domu pacjenta na odległość, przy telefonicznej asyście pracownika spółki, na dostępie do infolinii umożliwiającej kontakt z lekarzem, na organizacji domowej wizyty lekarskiej lub pielęgniarskiej, a w razie potrzeby, na wezwaniu karetki pogotowia.
Wbrew ofertom przedstawianym przez Polskie Centrum Medyczne, podmiot ten nie był zdolny do realizacji wskazanych usług w pełnym zakresie, ponieważ nie został zatrudniony lekarz sprawujący nadzór kardiologiczny, dysponowano zbyt małą liczbą urządzeń do badania parametrów pracy serca na odległość oraz zatrudniono niewystarczającą liczbę techników elektrokardiologii.

Jacek Danieluk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze