Media informują, że sędzia Juszczyszyn, twarz sędziowskiej i nie tylko sędziowskiej opozycji walczącej o „praworządność” w Polsce, został w roku 2015 przyłapany w miejscowości Wikasy koło Giżycka na prowadzeniu samochodu z prędkością 101 km na godzinę. „Policjantowi okazał legitymację sędziowską i nie poniósł konsekwencji” (cytat z WP). A więc immunitet sędziowski chroni także przyłapanych na gorącym uczynku? Jeśli tak, to jest zwyczajnym prawniczym łajdactwem. Nie słyszałem, aby zachowanie sędziego Juszczyszyna oburzyło choć jednego obrońcę „praworządności”, a przecież swoim postępkiem zhańbił ideę, której broni, skompromitował funkcjonariuszy policji, którzy zamiast bronić prawa, zostali zmuszeni do obrony pana sędziego, i w końcu skompromitował wszystkich ideowych wojaków na rzecz „praworządności”, którzy wiernie stali i nadal stoją u boku pana sędziego, choć ich wszystkich zrobił w bambuko. Niestety takie „stróżowanie” na rzecz praworządności urąga przyzwoitości i dowodzi, że PiS-owska reforma sądownictwa, choć wykonywana topornymi środkami, jest potrzebna.
Nie da się ukryć, że jesteśmy marnym społeczeństwem, w którym poczucie praworządności nigdy nie zdołało rozwinąć się należycie. Jakże żałośnie brzmią te wszystkie przechwałki rodaków o nieprzestrzeganiu prawa („prawo jest po to, aby je łamać”) od najmłodszych lat życia pod bardzo różnymi postaciami. A zaczyna się od cwaniactwa w szkole, od ściągania na klasówkach, nieczytania lektur (i udawania, że się je zna), by potem w wieku dojrzałym przybrać postać bohaterskiego przekraczania prędkości na drodze (choć ginie tylu ludzi), brawurowej jazdy po pijanemu, czy tak popularnego w naszym kraju obchodzenia systemu podatkowego, czego skutkiem są potem rażące niedobory w budżecie. Tego rodzaju „radzenie sobie w życiu” zawsze było wysoko cenione przez rodaków. Może dlatego filantropijna akcja Jurka Owsiaka cieszy się takim uznaniem, że pomaga choć trochę uciszyć skalane sumienia. Niestety, niewiara rodaków w moc prawa i konieczność budowania na jego fundamencie życia społecznego jest zatrważająca, także niewiara etatowych obrońców rzekomej, a nie prawdziwej praworządności.
Po przegranej batalii o gimnazja (chwała Bogu, że zostały zniesione) opozycja chwyta się każdego możliwego środka, by dołożyć rządowi. Nie udała się zagrywka ze strajkami nauczycieli, nie wyszła „walka o demokrację”, może powiedzie się „wojna o praworządność”. Ale marna to będzie „praworządność”, w której immunitety będą chronić drani przyłapywanych na gorących uczynkach, a swój będzie krył swego, choćby ten był nie wiem jak wielkim łajdakiem. Wcale nie dziwię się, że twarzą tej walki stał się właśnie sędzia o wątpliwej reputacji moralnej, bez zdolności honorowej. Te braki jednak nie przeszkadzają nikomu z walczących o „praworządność”, jak nie przeszkadza im kabaretowa uchwała połączonych Izb Sądu Najwyższego, który nakazał, żeby sędziowie wybrani z rekomendacji nowego KRS-u, którzy do pewnego momentu byli sędziami (sprawy zakończone), nagle przestali nimi być, oczywiście w imię zapewnienia obywatelom możliwości korzystania z konstytucyjnego prawa do „bezstronnego i niezawisłego sądu”. W rezultacie Trybunał Konstytucyjny zawiesił uchwałę Sądu Najwyższego, na co w odpowiedzi Sąd Najwyższy orzekł (na razie tylko głosem swojego rzecznika), że „postanowienie TK nie może być skuteczne”. A więc wojna! Co może się wyłonić z tej wojny najwyższych organów władzy sądowniczej naszego państwa? Czy na pewno praworządność? A jeśli tak, to jaka?
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za kogo się Pan uważa określając "kabaretową uchwałą" , uchwałę 59 sędziów - wybitnych prawników. Jeki ma Pan kwalifikacje żeby dokonać takiej oceny. Pana stronniczość jest ewidentna i nieprzyzwoita. Dlaczego nie odniesie się Pan do przyzwoitości sędziego, który złożył listy poparcia mając wcześniej oświadczenia (pisemne) 4 sędziów o wycofaniu poparcia - czy taka osoba ma kwalifikacje do sprawowania tego urzędu ? Niestety ewidentnie jest Pan nieobiektywny i marne nie jest społeczeństwo jak Pan napisał, tylko Pana nieudolne wypociny w celu przypodobania się jednej ze stron sporu politycznego.
Dzięki pana felietonowi jestem wdzięczny losowi, ze nie muszę zarabiać na życie obrażaniem ludzi. Dziękuję.
Prezydent Andrzej Duda przekazał na rzecz Orkiestry koszulkę i zdjęcie. Pani Prezydentowa przekazała wieczorową suknię z żakardu. Czy pan Wiesław Kopeć ma jakąś wiedzę na temat skalanego sumienia Pana Prezydenta i jego żony ?? Artykuł135 Kodeksu Karnego.
Za kogo się Pan uważa określając "kabaretową uchwałą" , uchwałę 59 sędziów - wybitnych prawników. Jeki ma Pan kwalifikacje żeby dokonać takiej oceny. Pana stronniczość jest ewidentna i nieprzyzwoita. Dlaczego nie odniesie się Pan do przyzwoitości sędziego, który złożył listy poparcia mając wcześniej oświadczenia (pisemne) 4 sędziów o wycofaniu poparcia - czy taka osoba ma kwalifikacje do sprawowania tego urzędu ? Niestety ewidentnie jest Pan nieobiektywny i marne nie jest społeczeństwo jak Pan napisał, tylko Pana nieudolne wypociny w celu przypodobania się jednej ze stron sporu politycznego.
Dzięki pana felietonowi jestem wdzięczny losowi, ze nie muszę zarabiać na życie obrażaniem ludzi. Dziękuję.
Prezydent Andrzej Duda przekazał na rzecz Orkiestry koszulkę i zdjęcie. Pani Prezydentowa przekazała wieczorową suknię z żakardu. Czy pan Wiesław Kopeć ma jakąś wiedzę na temat skalanego sumienia Pana Prezydenta i jego żony ?? Artykuł135 Kodeksu Karnego.