Sto pięć lat temu odzyskaliśmy niepodległość po stu dwudziestu trzech latach niebytu… Co to za „okrągłość” skoro na końcu nie ma zera? Może i niedoskonała, ale użyłem tego sformułowania, bo pamiętam dobrze obchody stulecia tego historycznego wydarzenia. I jeśli słyszę głosy, że powinniśmy w tym roku zapomnieć o podziałach, cieszyć się wspólnie z… No właśnie, z czego? Czy Szanowni Czytelnicy potrafią wskazać jedną ważną sprawę, która autentycznie łączy dwa zwaśnione plemiona zamieszkujące między Odrą i Bugiem? Mnie przychodzi do głowy jedna odpowiedź. Marsze! Choćby te organizowane przez środowisko narodowców (Marsz Niepodległości) oraz przez Strajk Kobiet. Bez trudu potrafię wskazać element łączący te formy wyrażania poglądów i emocji. Hasła ochoczo wykrzykiwane przez maszerujących! Cóż różni „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” od „wyp…” albo „j…ć PiS”? Chyba tylko to, że w tym pierwszym nie ma wulgaryzmów… Ale nikt przy zdrowych zmysłach chyba nawet nie próbuje wyobrazić sobie wspólnego „świętowania” tych dwóch środowisk!
Szkoda, ale wygląda na to, że z dwóch mądrości ludowych: „historia nauczycielką życia” oraz „z historii nikt nigdy się niczego nie nauczył”, w naszym pięknym kraju jakoś bardziej przyjęło się to drugie. Wprawdzie czas wolności zapoczątkowany przed stu pięciu laty skończył się dwadzieścia jeden lat później, a dziś cieszymy się z niepodległości lat trzydzieści kilka (nie chcę podawać dokładnej daty, by nie przywoływać kolejnego sporu), ale jak długo jeszcze? Sytuacja na świecie robi się coraz bardziej napięta, do wojny za wschodnią granicą dołączył kolejny konflikt…
W prawdzie dalej i póki co na mniejszą skalę, ale nietrudno powiązać te dwa wydarzenia w jedną całość. Choćby przez głównego rozgrywającego. Nie jest tajemnicą, że naszego najważniejszego sojusznika łączą specyficzne relacje z Izraelem i z pewnością nie odmówi wsparcia finansowego w sytuacji wojny z Hamasem. Oczywiste jest, że środki przeznaczane na wsparcie Ukrainy będą w tym układzie ograniczane. Takie stanowisko zajmuje nie tylko skrajna frakcja Partii Republikańskiej, ale i nowy spiker Izby Reprezentantów. Jeśli dodać do tych wydarzeń fakt, że ukraińska kontrofensywa utknęła na dobre, za to uaktywniły się jednostki rosyjskie, nie ma podstaw do optymizmu. W tej sytuacji, tu wyrażę pobożne życzenie, może warto by zakopać topór wojenny. Na jakiś czas oczywiście…
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze