Reklama

Kopał staw i trafił na prehistorię. W ziemi leżały szczątki sprzed 20 tysięcy lat

Zwykłe prace ziemne w Nowej Korzeniówce (gmina Gąbin) zamieniły się w niezwykłe odkrycie. Spod łyżki koparki wyłonił się fragment rogu i czaszki żubra stepowego z epoki lodowcowej, który już badają specjaliści z Muzeum Ziemi PAN.

Podczas prac ziemnych w Nowej Korzeniówce w gminie Gąbin doszło do niecodziennego odkrycia. W trakcie kopania stawu na prywatnej działce natrafiono na fragment rogu i część czaszki żubra stepowego, zwanego także prażubrem. Znalezisko ma od 15 do 20 tysięcy lat i znajduje się już w Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk, gdzie przechodzi proces zabezpieczania. Do odkrycia doszło w grudniu 2025 roku. Szczątki znajdowały się kilka metrów pod ziemią, w warstwie mokrego piachu.

„Janek coś zauważył” – jak doszło do odkrycia?

Znaleziska dokonała firma pana Błażeja Lewandowskiego podczas prac przy wykopie stawu w Nowej Korzeniówce w powiecie płockim. Firma pana Błażeja od lat wykonuje wykopy w regionie. Teren znajduje się na obszarze starorzecza Wisły. A sam pan Lewandowski w rozmowie z naszą redakcją zdradza szczegóły całego odkrycia.

Reklama

Nasza firma kopie dużo stawów, akwenów wodnych w powiecie płockim. Ogólnie, dużo robimy wykopów i nie tylko stawów, ale też na przykład na starym rynku w Płocku kopaliśmy pod nadzorem archeologicznym – mówi Błażej Lewandowski.

W Korzeniówce jeden z mieszkańców planował wykopać niewielki staw na swojej posesji. Teren ten znajduje się na obszarze starorzecza Wisły. Podczas pracy koparki wydarzyło się coś nieoczekiwanego.

Na głębokości około trzech–czterech metrów pod ziemią operator koparki, Janek Kozłowski, natrafił na twardy przedmiot. Pracował razem ze mną przy wykopie. Początkowo uznał, że to zwykły kamień. Dopiero gdy wydobył go na powierzchnię, stało się jasne, że to coś znacznie starszego i nietypowego – relacjonuje.

Reklama

Mężczyźni wykonali zdjęcia. Wstępnie sprawdzili znalezisko przy pomocy narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, które wskazały, że może to być róg prażubra. Pan Błażej postanowił skonsultować sprawę z ekspertami.

Zrobiliśmy naszemu odkryciu zdjęcia. Wrzuciliśmy do sztucznej inteligencji i wyszło, że jest to róg prażubra. Z początku chcieliśmy to umyć. Zostawiliśmy to jednak i zrobiłem więcej zdjęć, które wysłałem do Muzeum Ziemi w Warszawie. Znajdują się tam artefakty związane właśnie z ziemią.

Reklama

Kontakt z Muzeum Ziemi w Warszawie

Pan Błażej skontaktował się bezpośrednio z Muzeum Ziemi w Warszawie. Jak podkreśla, w takich sytuacjach nie obowiązuje procedura jak przy znalezieniu niewybuchu.

W takiej sytuacji nie obowiązuje procedura jak przy znalezieniu niewybuchu, kiedy od razu trzeba zawiadomić policję. Zrobiłem zdjęcia i wysłałem je mailem do Muzeum Ziemi. Pracownicy oddzwonili do mnie po krótkim czasie i potwierdzili, że to róg prażubra.

Specjaliści z muzeum przekazali też instrukcje dotyczące zabezpieczenia znaleziska. Pan Lewandowski przywołuje przykład z Warszawy.

Reklama

Pracownicy muzeum przekazali mi pierwsze wskazówki dotyczące przechowywania znaleziska. Wspomnieli przy tym o sytuacji z Warszawy, gdzie odkryto szczątki słonia leśnego, który kiedyś występował także na naszych terenach. Tam jednak miejsce odkrycia zniszczono, bo osoby pracujące na miejscu nie zdawały sobie sprawy z wagi znaleziska i nie wiedziały, jak z nim postąpić.

Jak zabezpieczyć prehistoryczne szczątki?

Róg znajdował się w mokrym piachu i tuż po wydobyciu był silnie nasiąknięty wodą. Zbyt szybkie wyschnięcie w nieodpowiednich warunkach mogłoby doprowadzić do jego zniszczenia.

Reklama

Wyciągnęliśmy to świeżo z wody i piachu. Było to świeżo wykopane, mokre. Pracownicy muzeum podpowiedzieli nam, by schować to do nieogrzewanego, nienasłonecznionego miejsca. Owinąłem to streczem, żeby nie traciło to zbyt szybko wilgoci. Jak się dowiedziałem od pracowników Muzeum Ziemi, to takie szczątki jakby 3 dni poleżały w suchym, ogrzewanym miejscu, to mogłyby powstać pęknięcia i wszystko by się rozleciało. Jak mówiłem, znaleźliśmy to na prywatnej działce, blisko zabudowania. Żartowaliśmy sobie czy inwestor będzie się bał, że rozkopią teraz jego całą działkę.

Róg trafił do chłodnej, zacienionej spiżarki pana Błażeja. Następnie, po uzgodnieniu szczegółów, pan Lewandowski wraz z pracownikami i właścicielem działki zawiózł znalezisko do Warszawy.

Reklama

Wraz z pracownikami i właścicielem posesji pojechaliśmy do muzeum i przekazaliśmy zabezpieczony róg. W muzeum powiedziano nam, że to będzie schło kilka miesięcy i dopiero później ustalą dokładny wiek naszego odkrycia.

Dlaczego Muzeum Ziemi?

Dobrze, że tam zawieźliśmy. W Muzeum Ziemi robią specjalną mapę w Polsce, gdzie występowały poszczególne gatunki i odkrycia.

Pan Błażej przyznaje, że podczas przekazania znaleziska nie brakowało emocji.

Pracownicy muzeum przy rozpakowywaniu tego rogu byli bardzo podekscytowani! Trafiło to w odpowiednie ręce, do ludzi z pasją.

Reklama

Proces zabezpieczania potrwa jednak długo.

Myślę, że minie jeszcze wiele miesięcy zanim zabezpieczą to odpowiednio. Chodzi o mikropęknięcia, by to się nie rozleciało.

Kierownik firmy przyznaje, że podczas prac ziemnych jego firma wielokrotnie trafiała na ciekawe znaleziska. Jak się okazuje, to nie pierwsze niezwykłe odkrycie.

Gdy kopaliśmy, to wielokrotnie się wykopywało jakieś znaleziska. Kopałem kiedyś na przykład w okolicach Sikorza - trafiliśmy na czarny dąb, który wiele lat spoczywał pod wodą. Dąb, który sięgał czasów średniowiecza.

Reklama

Podczas innej inwestycji archeolodzy odtworzyli dawną drogę wjazdową do Płocka.

Ta droga znajduje się około 1 metr 20 cm pod istniejącą drogą. Jest bruk, wszystko to odtworzono.

Ale najbardziej poruszające odkrycie dotyczyło ludzkich szczątków.

Kiedyś wykopaliśmy też szkielet człowieka, który był zaginiony od mniej więcej 1950 roku. Jak się okazało, był rozstrzelany i zakopany w siedzibie służby bezpieczeństwa. (…) Okazało się, że to człowiek, którego rodzina poszukiwała ponad pół wieku.

Czy okolica skrywa więcej tajemnic?

Mazowsze to teren pełen śladów historii. Specjaliści szacują, że róg z Nowej Korzeniówki pochodzi sprzed 15–20 tysięcy lat, czyli z okresu późnego plejstocenu. Epoka ta trwała od około 2,58 miliona do 11 700 lat temu. W tamtym czasie po terenach dzisiejszego Mazowsza wędrowały mamuty włochate, nosorożce włochate i prażubry. Co ciekawe, po skrzyżowaniu z turem żubry stepowe dały początek dzisiejszym żubrom europejskim.

Reklama

Teren w Korzeniówce to dawna żwirownia. Dziś znajdują się tam prywatne stawy. Pan Lewandowski nie wyklucza, że okolica może kryć kolejne znaleziska.

Kto wie, może okolica w której odkryliśmy prehistoryczny róg dalej skrywa skarby do odkopania. Może jest tego więcej.

Najważniejsze, jak podkreśla, że koparka nie uszkodziła znaleziska.

To było duże i nienaruszone odkrycie, najważniejsze że nasza koparka tego nie zniszczyła. Także, znalezisko bezcenne, które trafiło do pasjonatów. Muzeum Ziemi również bardzo miło nas przyjęło i na pewno tam wrócimy.

Reklama

Teraz dalsze badania i określenie dokładnego wieku rogu leżą w rękach specjalistów z Muzeum Ziemi w Warszawie. To oni określą dokładny wiek rogu i jego znaczenie dla badań nad występowaniem prehistorycznych zwierząt na Mazowszu. Znalezisko zostanie udostępnione zwiedzającym za kilka miesięcy.

Radek Cichocki

Grafika: Muzeum Ziemi PAN w Warszawie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/02/2026 13:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości