Kazimierz Stawicki, Kazimierz Ambroziak, Jerzy Radzki i Władysław Podel z Gostynina znaleźli się wśród 43 ofiar niemieckiej zbrodni w Kraśnicy. W tym roku przypada 84. rocznica tamtych wydarzeń. Społeczność lokalna i władze samorządowe uczciły zabitych wspólną modlitwą, kwiatami i zapalonymi zniczami.
28 lutego 1940 r. hitlerowcy wybrali na miejsce egzekucji teren położony z dala od zabudowań i siedlisk. Las w Kraśnicy miał ukryć popełnioną zbrodnię. Przywieźli do Kraśnicy Polaków dwiema ciężarówkami. Wcześniej aresztowali ich za działalność antyniemiecką. Podczas śledztw prowadzonych w aresztach i więzieniach Niemcy poddawali Polaków nieludzkim torturom i represjom, chcąc dowiedzieć się o prowadzonej przez nich podziemnej działalności.
W lesie w Kraśnicy polskich więźniów mordowano strzałem w tył głowy, nad wcześniej wykopaną mogiłą. Mordów dokonywano za pomocą broni palnej, a strzały nie zawsze były celne. Polaków dobijano więc w bestialski sposób – za pomocą tępych narzędzi, a następnie wrzucano w nieładzie i pośpiechu do wykopanego dołu. Po zakończeniu masowej zbrodni ciała zabitych Polaków Niemcy pokryli splątanymi drutami kolczastymi, prawdopodobnie po to, aby utrudnić wydobycie zwłok. Dla zlikwidowania śladów wrzucono do dołu rzeczy osobiste zamordowanych.
Oprawcami byli gostynińscy funkcjonariusze tajnej policji gestapo, służby bezpieczeństwa SS i żandarmerii, wśród nich Dehring i Grafwallner, miejscowy Niemiec Jakub Pohl oraz bracia Heinrich i Paul Brokop. Pomimo starań sprawców, by popełniona przez nich zbrodnia pozostała ukryta, Polacy szybko się o niej dowiedzieli.
Podczas ekshumacji 27 kwietnia 1945 r. wśród zamordowanych w Kraśnicy rozpoznano zaledwie kilka osób. Spośród mieszkańców Gostynina zidentyfikowano: Kazimierza Stawickiego, Kazimierza Ambroziaka, Jerzego Radzkiego i Władysława Podla. Z Kutna byli to: Kazimierz Adamski, Władysław Lewandowski, Tadeusz Bartczak, Henryk Zieliński, Wacław Błaszczyk, Kazimierz Iwaniak, Władysław Sujka, Władysław Grzelak. Śmierć ponieśli tu także: Władysław Balcerzak z Zaborowa Starego, Władysław Terebus z Ciechomic, Mateusz Garstka, administrator majątku ziemskiego w Trębkach oraz Stanisław Wojtczak z Żychlina.
Po zakończeniu II wojny światowej sprawą masowej egzekucji zajęła się Okręgowa Komisja Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie. Sprawę skierowano także w 1974, 1975 i ponownie w 1976 r. do Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu w Niemczech. Sprawców ustalono, jednak śledztwo umorzono. Na podstawie zakończonych badań i śledztw prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie oraz postanowienia prokuratora z dnia 4 stycznia 2019 r. jednoznacznie stwierdzono, że zbrodni tej dokonano 28 lutego 1940 r.
Na podstawie ujawnionych okoliczności śmierci wymienionych osób Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu uznała morderstwo w Kraśnicy za zbrodnię przeciwko ludzkości. W świetle faktów historycznych zabójstwo zostało ocenione jako „świadomy udział sprawców w urzeczywistnianiu polityki partii nazistowskiej i III Rzeszy Niemieckiej w prześladowaniu i uśmiercaniu osób ze względu na przynależność do polskiej grupy narodowościowej”.
27 lutego 2024 r. w lesie w Kraśnicy koło Gostynina zebrali się przedstawiciele społeczności lokalnej, władz samorządowych oraz instytucji miejskich. 84 lata po zbrodni niemieckiej burmistrz Gostynina Paweł Kalinowski podkreślił znaczenie podobnych miejsc pamięci. Przypomniał również, że renowację tego wyjątkowego miejsca współfinansował samorząd województwa mazowieckiego. W spotkaniu w Kraśnicy uczestniczył też gospodarz terenu, Jacek Liziniewicz – nadleśniczy Nadleśnictwa Gostynin, który przypomniał historię związaną z miejscem egzekucji. Natomiast Ireneusz Zając, prezes Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, podziękował władzom Gostynina za działania, które pomagają „zatrzymać pamięć o bohaterach oddających życie za wolność w tragicznych czasach II wojny światowej”.
Modlitwę za zmarłych poprowadził ks. kan. Andrzej Rutkowski, dziekan gostyniński. Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze.
(eg)
Fot. Urząd Miasta Gostynina
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze