Reklama

O rodzie Higersbergerów

23/11/2011 08:29
Rodzina Higersbergerów z Rataj była bohaterem biesiady historycznej z cyklu „Za zamkową bramą…”, która odbyła się na Zamku Gostynińskim 16 listopada br. Imię tej rodziny otrzymało rondo na skrzyżowaniu ulic Targowej i Zamkowej. Podczas spotkania członkowie rodziny Higersbergerów przyjęli medal „Za zasługi dla miasta Gostynina”.
Szczegółową historię rodu Higersbergerów przedstawiła gostynianom dr Barbara Konarska-Pabiniak, znana regionalistka i badaczka historii regionu gostynińskiego. Przekonywała, że Higersbergerowie zasługują na trwałą pamięć: czuli się Polakami, nosili polskie imiona, walczyli za ojczyznę: – Higersbergerowie to stara, arystokratyczna rodzina o niemieckich korzeniach. Prawdopodobnie pierwsi Higersbergerowie pojawili się w Polsce w drugiej połowie XVIII w., za czasów saskich. Królowie Saksonii August II Mocny i August III, jednocześnie panujący na dworze saskim i polskim w latach 1699-1763, sprowadzali do naszego kraju dworzan, oficerów, urzędników, duchownych i nadawali im na własność królewszczyzny. W „Herbarzu szlachty polskiej” jako pierwszy wymieniony jest Andrzej Higersberger. Wnukiem Andrzeja był Feliks, urodzony w 1820 r., właściciel dóbr: Skrzany w powiecie gostynińskim, które nabył w 1856 r., Rataje 1866 r., Piotrów k. Białotarska, Choceń w powiecie włocławskim i Głębokie koło Kłodawy – wymieniała redaktor naczelna biuletynu „Nasz Gostynin”.
Higersbergerowie walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej i kampanii wrześniowej 1939 r., ginęli, oddając swoje życie za wolną Polskę. Feliks zginął w szarży pod wsią Radziechów w 1920 r., Stefan był ranny w walce 1920 r., poległ w powstaniu warszawskim, Józef Stefan (późniejszy właściciel majątku Rataje) walczył w wojnie polsko-bolszewickiej i otrzymał Krzyż Walecznych, a podczas II wojny światowej działał w Armii Krajowej, Zbigniew walczył w 1939 r., zginął jako lotnik w obronie Londynu w 1940 r., Jan rozbrajał Niemców w czasie I wojny światowej. W 1939 r. polegli: Tadeusz – ostatni właściciel Skrzan, w bitwie o wieś Krynice koło Tomaszowa Lubelskiego, oraz jego brat Witold – spadkobierca Głębokiego, od zabłąkanej kuli, na drodze z Głębokiego do Warszawy.
Po śmierci Feliksa w 1888 r. majątki podzielone zostały pomiędzy jego synów. W powiecie gostynińskim dziedzicem Rataj został wspomniany Roman, który żył w latach 1865-1933. Dzięki jego staraniom m.in. w 1901 r. w Gostyninie otwarto półśrednią szkołę miejską. Był też prezesem: Ochotniczej Straży Pożarnej, Stowarzyszenia Spożywców „Gostyniak”, koła Polskiej Macierzy Szkolnej, przewodniczącym zarządu Kasy Oszczędnościowej powiatu gostynińskiego, zawiązał oddział Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości. W czasie I wojny światowej zabiegał u władz okupacyjnych o nauczanie w gimnazjum w języku polskim: – Gdy zmarł, kondukt pogrzebowy ciągnął się z trzech stron – od kościoła na ul. Płockiej, od Kozic i Bud Kozickich. Pochowany został na cmentarzu w Gostyninie, leżącym zresztą w dużej części na przekazanej bezinteresownie przez Higersbergerów ziemi. Grób usytuowano tak, aby z jego miejsca był widoczny pałac w Ratajach – przypominała regionalistka.
W 1929 r. dobra trafiły w ręce bratanka Józefa Stefana. Majątek za jego czasów przetrwał kryzys lat 30. Prowadzono w nim m.in. na skalę eksportową hodowlę trzody chlewnej, fermę drobiu, produkcję mleka, kopalnię torfu, a stali pracownicy mieli dobre warunki mieszkaniowe. Józef Stefan Higersberger również działał w stowarzyszeniach i związkach: był członkiem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Związku Ziemian Kutnowsko-Gostynińskich, Komisji Rolnej Sejmiku Powiatowego, autorem artykułów o tematyce rolnej do lokalnej prasy.
Po wybuchu II wojny światowej Higersbergowie odrzucili propozycję przyjęcia niemieckiego obywatelstwa: – Za tę postawę Józef Stefan Higersberger został uwięziony wraz z innymi obywatelami Gostynina. Po zwolnieniu udał się do Warszawy. Pozostała rodzina: żona Bronisława i dzieci: Irena, Roman i Józef junior, w pośpiechu opuścili majątek i dom rodzinny w Ratajach. Nie zabrali prawie nic, Bronisława Higersberger wzięła tylko relikwie, które jej babka dostała, gdy była chrzczona w Rzymie. Powozem udali się do Kutna, a potem pociągiem do Warszawy – relacjonowała dr Barbara Konarska-Pabiniak.
Od października 1940 r. do 15 stycznia 1945 r. dobra ziemskie Rataje przejęła i użytkowała firma Ostdeutscheland Bewirtschafturgs Gessellchaft „Ostland”. Higersbergowie nie powrócili już do Rataj. Dziś żyje tylko Irena z Higersbergerów Smoleńska, bratanek Józef Higersberger, lekarz, ordynator jednego z oddziałów szpitala zakaźnego w Warszawie i bratanice Hanna oraz Elżbieta w Australii. W Gostyninie pozostawili swoje dobra (366 ha), o które nigdy się już nie upominali, a które obecnie służą miastu.
W programie spotkania na zamku znalazł się także referat Arkadiusza Górskiego, dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Gostyninie, na temat losów pałacu Higersbergerów w Ratajach. Zanim swoją siedzibę znalazła w nim szkoła specjalna, po nacjonalizacji dóbr w 1945 r. przez władze komunistyczne, mieścił się w niej internat Liceum Pedagogicznego, Urząd Gminy Rataje, komenda milicji. Obecnie znajduje się w nim SOS-W: Szkoła Podstawowa Specjalna i Gimnazjum Specjalne.
Podczas biesiady historycznej członkowie rodziny Higersbergerów przyjęli medal „Za zasługi dla miasta Gostynina”. Spotkanie „Za zamkową bramą…” zakończyło się koncertem muzycznym, w wykonaniu uczniów Miejskiej Szkoły Muzycznej w Gostyninie.     (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości