Reklama

O karasiach i ich łowieniu (1)

14/08/2019 18:29

Mało która ryba wyzwala takie emocje jak karaś. Z jednej strony lekceważony przez wielu stał się synonimem rybki drobnej, głównie chyba za sprawą powszechnego wykorzystywania karasi jako skutecznego i wytrzymałego żywca. Z drugiej strony ma on wielu zagorzałych zwolenników, którzy każdą wolną chwilę poświęcają na złowienie karasia o masie ponad pół kilograma. Taka ryba jest już nie lada wydarzeniem i w pewnym sensie nobilituje wędkarza.

Zaraz, zaraz – jeżeli karaś jest rybą tak powszechną, że znaleźć ją można w byle kaczym dołku, dlaczego w takim razie można mówić o wydarzeniu i nobilitacji? Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim dlatego, że wiele zachodu i trudu wymaga znalezienie dobrej karasiowej wody. Taka teza brzmi może paradoksalnie, bo przecież wędkarze wiedzą, że byle dołek na łące zasiedlany jest karasiami, ale lepiej tam wybrać się z podrywką w poszukiwaniu żywczyka, a nie w poszukiwaniu przeciwnika godnego naszej wędki.
W naszych wodach żyją dwa gatunki karasi. Jednym z nich jest gatunek rodzimy – to karaś pospolity (potocznie karaś złocisty), drugim natomiast jest przybysz z Azji – to z kolei karaś srebrzysty (ten, dla odmiany, nazywany jest „Japońcem”). Mimo oczywistych różnic, jak choćby najbardziej uderzająca w barwie ciała, wielu wędkarzy często myli oba gatunki. Dzieje się tak dlatego, że karasie srebrzyste, szczególnie większe okazy, potrafią w wodach torfowych lub choćby tylko mulistych nabrać złocistego koloru.

Reklama

Tekst i fot.  Andrzej Konowrocki

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości