Nieubłaganie, acz konsekwentnie mija czas. Mijają dni, miesiące i wreszcie lata. Ten uporządkowany bieg wieków ma swoje początki w Rzymie. Nawet samo słowo kalendarz pochodzi od łacińskiego słowa calendae, które oznaczało pierwszy dzień każdego miesiąca, będący w starożytnym Rzymie każdorazowo ogłaszany publicznie. Początkowo kalendarz rzymski był kalendarzem słonecznym, posiadał 304 dni oraz 10 miesięcy, a jego początek następował 1 marca (wtedy, kiedy budziło się z wiosną nowe życie). W VII wieku p.n.e. przekształcono kalendarz słoneczny w księżycowy, w efekcie czego rok miał już 355 dni i dwanaście miesięcy. Nie okazał się jednak również idealnym rozwiązaniem, gdyż z biegiem lat narastała różnica między rokiem astronomicznym a kalendarzowym. W obliczu tego faktu, reformy podjął się Juliusz Cezar (45 r. p.n.e.). W jej to efekcie, powstał kalendarz juliański. Wedle niego ustalono, że skoro rok zwrotnikowy liczy 365 dni to tyle samo będzie liczył rok kalendarzowy, który co trzy lata będzie zyskiwał jeden dzień stając się rokiem przestępnym. Podobnie jak sam kalendarz, również początek roku, datowany na 1 stycznia, ma rzymskie korzenie. Przyczyna dla której tak się stało tkwi w roku 153 p.n.e. Wtedy to Republika Rzymska toczyła wojnę w Hiszpanii. Potrzebne było wojskowe wsparcie dla walczących, jednakże wysłanie posiłków wymagało mianowania nowych konsulów (dowódców), a ich zaś wybierano 1 marca. Wówczas okazało się, że demokratyczne procedury republiki trudniej zmienić, niż kalendarz. Dlatego przesunięto początek roku na 1 stycznia i wszystko było już tak jak trzeba, konsulów powołano zgodnie z procedurami na początku roku, który rozpoczynał się, z tych powodów, dwa miesiące wcześniej. Tak to już jest, że posiadający władzę potrafią nieźle namieszać w życiu człowieka. Sytuację wtenczas ratuje spokój, który najłatwiej osiągnąć poprzez dobre jedzenie. Takie zaś zapewnia kuchnia rodem z Rzymu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze