Nieustannie przewalają się fale ziemskich mórz i oceanów. Ten bezmiar wód, który przytłacza łagodnym błękitem lub złowieszczym granatem, kryje istoty, na które od wieków mamy apetyt. I choć trudno w to uwierzyć, to właśnie apetyt na dorsza sporo namieszał na politycznej mapie świata. Islandia, dzisiaj kojarzona głównie z wulkanami, których pyły uniemożliwiają loty samolotów, jak też z kryzysem (który niemal doprowadził do bankructwa państwa), jest wyspą pokrytą w dużej mierze wulkaniczną skorupą. Fakt ten sprawił, iż nie w owocach ziemi ludzie upatrywali swego dostatku. Ich wzrok musiał sięgać dalej, a dokładnie głębiej. Bogactwo wyspy tworzyło okalające ją morze, przy którego dnie żerowały niegdyś ogromne dorszowe ławice. To ze sprzedaży dorszy zrodził się kapitał, który Islandii pozwolił oderwać się od Danii (której była kolonią) i w 1944 roku utworzyć własne państwo. Zanim jednak Islandczycy poczuli smak dostatku wiedli bardzo skromne i surowe życie. Niedobór zboża powodował, że zamiast chleba jedzono tam suszonego dorsza, niekiedy posmarowanego masłem. Ponadto, raczono się także mięsem rekina grenlandzkiego, które zawierało trujący kwas cyjanowy. Stąd, aby mięso przystosować do spożycia zakopywano je na całe tygodnie, żeby się nadpsuło, co pozbawiało je trucizny. Przełom w ich życiu nastąpił w 1855 rok, gdy Duńczycy znieśli zakaz handlu zagranicznego na wyspie. Wówczas życie zaczęło stawać się coraz łatwiejsze. Szczyt islandzkiej prosperity paradoksalnie przypadł na okres II wojny światowej. Wtedy to rząd Wielkiej Brytanii postanowił zapewnić bezpłatny tran dla dzieci, kobiet ciężarnych oraz dorosłych powyżej 40 roku życia. Tran ten w całości kupowano na Islandii. W wyniku tego ceny ryb osiągnęły rekordowe pułapy, a Islandia wpadła w wir robienia interesów. Ów wir był tak silny, iż w ciągu jednego pokolenia społeczeństwo kolonialne przemieniło się w prężny i nowoczesny naród. A stało się to wszystko za sprawą dorsza, którego cena była na tyle wysoka, że bardziej opłacało się go sprzedawać niż jeść. Cóż, skoro my przeznaczyliśmy nasze kutry na złom to musimy zadowolić się jego konsumpcją.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze