986 to telefon alarmowy Straży Miejskiej w Płocku. Warto go znać nie tylko wtedy, kiedy chcemy zgłosić źle zaparkowany samochód, czy też naruszenie porządku publicznego na ulicach miasta. Można tu również znaleźć pomoc w wyjątkowych sytuacjach. Przykładem jest sytuacja z poniedziałku. Niepełnosprawny mężczyzna w swoim własnym domu poczuł się jak w pułapce.
- W poniedziałek, po godz. 13.00, dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie, że w jednym z mieszkań przy ul. Lachmana, niepełnosprawny mężczyzna potrzebuje pomocy. Z informacji od samego mężczyzny wynikało, że ma on problemy z poruszaniem się, spadł z łóżka, żona była w tym czasie na zakupach – relacjonuje przebieg zdarzeń Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku.
Pod wskazany adres zostali skierowani strażnicy z Referatu Patrolowo - Interwencyjnego. Drzwi do mieszkania były otwarte. W pokoju na podłodze obok łóżka, leżał mężczyzna. Strażnicy od razu ruszyli z pomocą i z powrotem położyli mężczyznę do łóżka, z którego spadł. - Na szczęście, okazało się, że mężczyzna nie potrzebuje pomocy medycznej. Niepełnosprawny mężczyzna podziękował mundurowym, że pomogli w sytuacji, w której on sam był zupełnie bezradny – dowiadujemy się w Straży Miejskiej w Płocku.
Interwencja podjęta przez funkcjonariuszy pokazuje, że bez względu na rodzaj zdarzenia, każdą z nich strażnicy traktują poważnie i zawsze gotowi są nieść pomoc. Warto o tym pamiętać, podobnie jak numer 986.
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze