Zbliża się andrzejkowy wieczór. W przedszkolach i szkołach nauczyciele czynią ostatnie przygotowania do corocznego lania wosku. Nikt już nie wierzy w te woskowe proroctwa, ale mimo wszystko przyjemnie ujrzeć zapowiedź szczęścia. Wosk wylany na wodę może bowiem przyjąć kształt pieniążka, co może zwiastować bogactwo, ewentualnie ułoży się w kształt samolotu, który wróży nie tylko karierę pilota, ale też osiągnięcie tych wysoko ulokowanych, ambitnych celów. Można tak w nieskończoność mnożyć wizje przyszłości, bawiąc się przy okazji bardzo przyjemnie. Patronem tego jesiennego poruszenia jest święty Andrzej Apostoł. To on przyprowadził do Jezusa swojego brata Piotra (tę „skałę”, na której powstał Kościół). On też przywiódł do Chrystusa chłopca z chlebem i rybami (które później uległy cudownemu rozmnożeniu). Dzisiaj moda na imię Andrzej nieco przygasła, choć jeszcze moc Andrzejów stąpa po tym ziemskim padole. Chcąc im nieco uprzyjemnić to stąpanie, możemy przygotować bardzo łatwy deser, który dzięki śliwkom i czekoladzie powinien przypaść do gustu nawet najwybredniejszym Andrzejom.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze