Specjaliści z katowickiej firmy Kroll Ontrack odzyskali zapis z kamery, która była zamontowana w samolocie Marka Szufy. Nagranie pomoże śledczym w ustaleniu przyczyn wypadku.
Podczas wyciągania z Wisły rozbitego samolotu Marka Szufy śledczy wyjaśniający przyczyny tragedii zabezpieczyli kamerę, która była zamontowana w kabinie. Płocka prokuratura zleciała odczytanie danych z urządzenia firmie Kroll Ontrack z Katowic, która zajmuje się odzyskiwaniem danych i informatyką śledczą. Jak czytamy w komunikacie prasowym na stronie internetowej firmy, obiektyw kamery był zwrócony na twarz tragicznie zmarłego pilota. Po dwóch dniach ekspertom udało się przywrócić zarejestrowany przez urządzenie obraz. Może on pomóc śledczym w wyjaśnieniu okoliczności wypadku.
– Przekazana do naszego laboratorium kamera była poważnie zniszczona. Uszkodzeniu uległa zarówno obudowa ochronna, jak i sam sprzęt, co spowodowane było przede wszystkim zalaniem kamery i ingerencją piasku z dna rzeki. Awaria sprzętu doprowadziła do uszkodzeń logicznych zapisu video. Choć w niektórych sytuacjach dane z zalanych urządzeń nie są możliwe do odtworzenia, w tym przypadku udało się odzyskać pełen zapis cyfrowy - mówi Paweł Odor, główny specjalista z katowickiego laboratorium odzyskiwania danych i informatyki śledczej Kroll Ontrack.
Przypomnijmy, Marek Szufa, pilot PLL LOT i światowej sławy pilot akrobacyjny, zginął 18 czerwca podczas Pikniku Lotniczego w Płocku. Pilotowany przez niego samolot Christen Eagle II uderzył w taflę wody. Jak informowaliśmy czytelników Tygodnika Płockiego przed tygodniem, ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że pilot zginął w chwili uderzenia maszyny o wodę. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze