Reklama

Mormyszka – trudne początki (2)

09/02/2016 09:39
Najważniejszym elementem zestawu, oprócz mormyszki oczywiście, jest „kiwok”. Pozwala on nadać przynęcie odpowiednią częstotliwość drgań oraz jest równocześnie wskaźnikiem brań. Osobiście, od lat używam czujników sprężynowych zwiniętych z bardzo cienkiego drutu. Kiwoki z innych materiałów są równie doskonałe, jednak wykonane z materiałów naturalnych (np. szczecina dzika) mają tendencję do stałego odkształcania.
Sposobów łączenia kiwoka ze szczytówką jest mnóstwo. Mój z wykorzystaniem kostki z teflonu jest o tyle dobry, że pozwala na regulację długości sprężynki w czasie łowienia. Poza tym teflon nie pęka i nie kurczy się na mrozie. W zależności od potrzeb czujnik można zamocować prostopadle, skosem lub równolegle do wędki – decyduje o tym tylko kąt, pod jakim wywiercimy otwór mocujący. Kostkę z czujnikiem mocujemy na końcówce szczytówki, przed przelotką szczytową. Wędka uzbrojona w malutki kołowrotek o stałej szpuli pozwala nam swobodnie łowić na dużych głębokościach. Używamy bardzo cienkich żyłek, o grubości od 0,08 do 0,12 mm. Im lżejsza mormyszka tym cieńsza żyłka.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości