Rozpoczął się w Płocku sezon imprez masowych, więc bawić się będziemy co tydzień. A jak się bawić, to w dobrym towarzystwie. Do wyboru mamy m.in. Modern Talking, Danzela, Krzysztofa Zanussiego i Therion. Gwiazdy pojawią się albo na Starówce, albo na plaży nad Wisłą. W lipcu swoje podwoje otwiera też amfiteatr. Nie warto więc w wakacje ruszać się z Płocka. To grozi przegapieniem wielu wydarzeń kulturalnych.
Imprezy, które czekają nas w tym sezonie, będą bardzo zróżnicowane. Znajdzie się coś dla kibiców widowisk sportowych, a i fani koncertów muzyki klasycznej, masowej czy bardziej wysublimowanej nie mają powodów do narzekań.
Z początkiem czerwca, który zwiastuje Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, na plaży nad Wisłą stanie Euromiasteczko. Będą tutaj na żywo transmitowane mecze. Na długie godziny stracimy panów z domu. Panie jednak nie muszą czekać na ich powrót. Między 12 a 15 czerwca rozpocznie się Festiwal Filmów Turystycznych. Zobaczymy kolorowe filmowe reklamówki z różnych zakątków świata. Przyjadą też znani podróżnicy. Możemy się spodziewać wizyty Wojciecha Cejrowskiego, nagrodzonego za cykl filmów „Boso przez świat”, emitowanych w drugim programie Telewizji Polskiej.
Między 20 a 22 czerwca kolejny festiwal. Tym razem Zawodów Filmowych Cinemagic. Na Starówce pojawi się czołówka polskich aktorów, m.in. z seriali „Klan”, czy „39 i pół”. 50-lecie pracy twórczej obchodzić będzie Krzysztof Zanussi, który do Płocka przyjedzie wraz z Maciejem Zakościelnym, Agnieszką Dygant, Borysem Szycem, Beatą Tyszkiewicz, Wiktorem Zborowskim, Arturem Żmijewskim i Januszem Gajosem. Nie zabraknie również dobrego kina. Na Starym Rynku zobaczymy m.in. „Testosteron” i „Lejdis”. Warto też zajrzeć do Kina „Charlie” na wszystkie części Harrego Pottera i do Płockiej Galerii Sztuki na filmotekę Zanussiego. O muzyczną oprawę festiwalu zadba m.in. wybitny bałkański reżyser i muzyk w jednej osobie Emir Kusturica wraz z zespołem No Smoking Orchestra.
– Do festiwalu zostało jeszcze trochę czasu. Będziemy się starali nagłaśniać ją w ogólnopolskich mediach. Liczymy, że tegoroczny Cinemagic spotka się z większym zainteresowaniem płocczan niż miało to miejsce wcześniej – mówi Tadeusz Paradowicz, pomysłodawca imprezy, który martwi się o frekwencję, zapewnia jednak, że Cinemagic nie będzie schlebiał prostym gustom. Zdecydowanie będzie kształcić i krzewić prawdziwą sztukę.
Ledwie skończy się Cinemagic, zacznie się letni przegląd zespołów teatralnych. Tego jeszcze w Płocku nie znamy. – Ale na pewno warto poznać zespoły polonijne, które przyjadą z 10 krajów. Będą to prezentacje teatrów poszukujących – zapowiada Roland Bury, dyrektor Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta Płocka.
27 czerwca powróci do nas kolejna edycja „Nocy Cygańskiej”. Zespoły polskie i zagraniczne zagrają, zaśpiewają i zatańczą na plaży nad Wisłą. Kto nie zdąży zejść ze wzgórza, może włączyć Polsat, który będzie transmitował na żywo na cały kraj płocki koncert. Kto wie, być może dzięki temu pokonamy bliźniaczy festiwal w Ciechocinku.
6 lipca szykuje się w Płocku kolejne duże wydarzenie – początek Letniego Festiwalu Muzycznego organizowanego przez Płocką Orkiestrę Symfoniczną. – Zaczynamy wielkim wejściem, czyli koncertem Johna Lorda z Deep Purple, który wystąpi z Płocką Orkiestrą Symfoniczna. To wydarzenie, które na pewno nie przejdzie bez echa w kraju – zaznacza Roland Bury.
Od tego momentu na muzykę poważną można sobie rezerwować czas w każdą wakacyjną niedzielę. Koncerty będą się zaczynały o godz. 19.00 głównie na Starówce, czasami też w katedrze.
Słoneczne reggae na plaży
Tegoroczne wakacje w Płocku będą gorące jak na Jamajce. Temperatura podniesie się zwłaszcza 11 – 12 lipca, kiedy to po raz trzeci na plaży królować będzie „Reggaeland”. Dla fanów muzyki reggae nie ma lepszej imprezy, a wykonawcy szczycą się tym, że występowali w Płocku i chętnie wstawiają tę informację do swoich muzycznych CV. Również i tym razem na Reggaeland przyjeżdżają gwiazdy światowego formatu – Linton Kwesi Johnson i Toots & the Maytals, czy Lady Saw.
– Z Polski po raz trzeci pojawi się Vava Muffin. To nie oznacza, że nie mamy nikogo innego. Zespół wydał nową płytę, poza tym w kraju trudno znaleźć zespół tej klasy – zaznacza Grzegorz Żaglewski, pomysłodawca festiwalu, dodając że Habakuk czy Daab zostawia na późniejsze edycje.
Reggaeland z powodzeniem organizuje Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki. Wszystko zaczęło się od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie z roku na rok granie było coraz mocniejsze. – A dlaczego nie ocieplić trochę klimatu zimą i sprawić, żeby ludzie w każdym wieku dobrze się bawili. Nie ma na to lepszego sposobu niż muzyka reggae – zapewnia Grzegorz Żaglewski. Okazuje się, że reggae dobre jest też na wakacje. Tym razem impreza będzie jednak biletowana. 30 zł za dwa dni koncertów płacą dorośli, małe dzieci wchodzą za darmo. – Nie chcemy zarabiać na imprezie, a zrobić w ten sposób naturalną selekcję, by pojawiły się osoby, które czują klimat tej muzyki – zaznaczają organizatorzy, na co dzień pracownicy biura koncertowego POKiS (Bartek Staniszewski, Ryszard Chmielecki). Doskonale zdają sobie sprawę, że podstawą jest dobre nagłośnienie imprezy, stąd plakaty pojawią się w największych miastach w kraju, a w Płocku rozpocznie się akcja, która będzie sporą niespodzianką promocyjną. – Jedyne na co nie mamy wpływu to pogoda – zaznaczają organizatorzy.
W końcu amfiteatr
19 lipca po raz pierwszy płocczanie zasiądą w odnowionym amfiteatrze. Frekwencja powinna być spora, bo przez całą noc bawić nas będą najlepsze polskie kabarety. Niestety, za wejście na „Kabareton” trzeba będzie zapłacić, podobnie jak i na inne imprezy w tym miejscu. Bilety mają być w cenie 10, 20, maksymalnie 30 zł. – Tak naprawdę w przypadku pierwszych imprez bilety mają zwrócić koszt uruchomienia amfiteatru, czyli prądu i obsługi – zapewnia dyrektor Wydziału Kultury.
Bilety na imprezy mają być dostępne w Centrum Informacji Turystycznej na Starówce, w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki, który jest gospodarzem obiektu, również amfiteatr będzie miał kasę biletową. W amfiteatrze zmieści się jednorazowo blisko 3600 osób.
27 lipca w Płocku odbędzie się kolejna edycja Biesiad Kasztelańskich. W tym roku przeniesie się na plażę nad Wisłą. Gwiazdą będzie Modern Talking (a w zasadzie pół tego zespołu, bo w Płocku zobaczymy Tomasa Andersa, który występuje często jako Ex Modern Tolking). To koncert dla tych, którzy lubią muzykę lat 80. Na pewno takich fanów w Płocku nie brakuje.
W kolejny weekend przyjedzie za to sporo gości z zewnątrz. Okazją będzie VI edycja Festiwalu Muzyki Elektronicznej „Audioriver”. – Wiadomo, czego się spodziewać i jaka jest to impreza. Nie będzie tutaj żadnych niespodzianek związanych z rodzajem prezentowanej muzyki – zapewnia Roland Bury.
15 – 17 sierpnia Stary Rynek zamieni się w rynek sztuki. Ta impreza łączy znane do tej pory Jazz na Starówce i Nadwiślański Festiwal Teatrów Ulicznych. – Podczas tej imprezy, 17 sierpnia, będziemy obchodzić rocznicę Obrony Płocka w 1920 roku. Z tej okazji wystąpi Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” – dowiedzieliśmy się w ratuszu.
W sierpniu czeka nas chwila odpoczynku od imprez, ale nie od wrażeń. Rozpoczyna się olimpiada w Pekinie, więc żaden koncert nie będzie przeszkadzał w kibicowaniu Polakom przed telewizorem.
Imprezowy wrzesień w Płocku kojarzy się z koncertem „Pożegnanie lata” i Płock Cover Festiwal. W tym roku również się odbędą, ale połączą swoje rockowe siły. Nic dziwnego, że dzięki temu mamy super uderzenie i zespół Therion, który wystąpi 6 września na plaży. Duża w tym zasługa Agencji IDO.
– W tym roku będzie to jedyny występ na świecie tej grupy – cieszy się Roland Bury. To też super wydarzenie dla fanów mocniejszej muzyki rockowej z pogranicza heavy metalu.
Dzień później nagła zmiana klimatu. Po raz trzeci będziemy wybierać w Płocku Studencką Miss Polski. Gwiazdą tej imprezy ma być Danzel. – Ta impreza zmieniła życie wielu dziewczyn, które dzięki temu rozpoczęły swoją przygodę z modelingiem, poznały ciekawych ludzi i zrealizowały swoje marzenia. Zapraszamy wszystkie piękne studentki na casting, który odbędzie się w Płocku 6 czerwca w klubie „Kino” – mówi Marcin Widzyński, koordynator z Polskiej Agencji Imprez masowych. Szczegóły konkursu można znaleźć na stronie www.misszindeksem.pl.
– 15 września zapraszam na ogromne wydarzenie sportowe. Jubileuszowy wyścig kolarski Tour de Pologne 2008 rozpocznie się w Płocku na Starówce o godz. 10.00 – zdradza dyrektor Wydziału Kultury i Sportu.
Kilka dni później – 19-21 września będzie miała miejsce impreza, którą fascynują się wszyscy mężczyźni – Rajd Orlen. Najlepsi rajdowcy w kraju będą się mierzyć m.in. z zakrętami Mostówki.
27 września kończą się atrakcje plenerowe w mieście widowiskiem teatralno-muzycznym pt. „Kolor nadziei”. W amfiteatrze pojawi się czołówka polskich wykonawców. M.in. Edyta Geppert i Janusz Radek przestrzegać będą młodzież przed złem, które niosą ze sobą narkotyki i alkohol. Z koncertu powstanie singiel promocyjny puszczany w ogólnopolskich rozgłośniach radiowych.
Najlepsza płocka impreza
Wiele osób czeka na „Hity na czasie”, które do tej pory biły rekordy frekwencji w Płocku. – Organizatorzy przedstawili nam zbyt wysoką cenę, której nie jesteśmy w stanie sprostać. Prowadzimy jednak rozmowy z Polsatem i zobaczymy, co z tego wyjdzie, być może inna impreza – tłumaczy Roland Bury.
Ale ratusz codziennie zasypywany jest propozycjami imprez, które mogłyby odbyć się w Płocku. Jeśli jest to propozycja koncertu rockowego czy muzyki elektronicznej to od razu agencje spotyka odmowa, bo to już w Płocku jest lub było.
Do końca czerwca mogą się jednak zgłaszać chętni do udziału w konkursie na dużą imprezę kulturalną w 2009 roku i kontynuowaną w kolejnych latach. Miasto szuka imprezy, z którą wszystkim w kraju kojarzyłby się Płock (podobnie jak ma swoje sztandarowe wydarzenia Sopot czy Opole). I podobno jest już jedna ciekawa propozycja. Konkurs jednak trwa i nie pora o tym mówić.
Są też plany, by większość imprez ze Starówki przenieść do amfiteatru. W tym roku to miejsce wykorzystywane jest dość oszczędnie. Najpierw trzeba poznać jego możliwości. Stąd na otwarcie w lipcu odbędzie się tutaj Kabareton, potem we wrześniu wybierana będzie Studencka Miss Polski, a na zakończenie koncert „Kolor nadziei”.Te imprezy pozwolą sprawdzić akustykę i funkcjonalność zaplecza. Już wiadomo, że nie wszystkie imprezy można tu przenieść. – Pomimo że amfiteatr będzie już otwarty, 6 lipca orkiestra symfoniczna w nim nie zagra. Scena jest za mała. Nie pomieści 70 muzyków, 5-osobowego zespołu i do tego jeszcze solistów – tłumaczy Roland Bury.
Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze