Reklama

Męczennicy Wołynia poczekają na pochówek

23/07/2023 08:00

80. rocznica ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na ludności polskiej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i w innych miejscach nie przyniosła przełomu w postawie władz państwa ukraińskiego wobec ekshumacji i godnego pochówku ofiar tych haniebnych dla nich wydarzeń, w wyniku których wymordowali ze szczególnym okrucieństwem ponad sto tysięcy Polaków, w tym tysiące dzieci, aby w ten szatański sposób położyć podwaliny pod stworzenie swojego niepodległego państwa. Odbyły się  z tej okazji różne uroczystości, marsze, sympozja, obrzędy religijne, wypowiedziano, a czasem wykrzyczano wiele cierpkich słów pod adresem obecnych władz, które chciały się jakoś cichaczem przez te niewygodne wydarzenia przemknąć. Prezydent przy okazji zrugał księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który zastępuje go godnie, może w Polsce najgodniej w domaganiu się należytego pochówku ofiar. Także Premier przemykał  między polami zbóż, by wbić krzyż z patyków i złożyć wieniec gdzieś na miedzy (właściwie nie wiadomo, co to miało znaczyć). Hańbi to wszystko zarówno władze Polski, jak i Ukrainę i stawia pod znakiem zapytania tę niby nadzwyczajną przyjaźń okazywaną sobie w obliczu trwającej wojny.
Padało też przy okazji rocznicy, ale i wcześniej, wiele pytań o to, czy władze w Kijowie powinny przeprosić za ludobójstwo wołyńskie. Wyglądało to nawet tak, jakbyśmy się dopraszali tego. Nie, tego nie wolno robić. Ukraińcy albo dojrzeją do wielkiego rachunku sumienia, pokuty i zadośćuczynienia i wzniosą się do rzędu narodów cywilizowanych albo pozostaną tam, gdzie aktualnie są. Postawa proszalna z naszej strony dla nas i dla nich jest hańbiąca. Ofiara zbrodni nie może prosić stronę winną o przepraszanie. Ma natomiast prawo i obowiązek domagać się sprawiedliwości, może nawet w tym przypadku przed najwyższymi trybunałami Europy, do której rzekomo tak ambitnie Ukraina dziś pretenduje, co jest tak radośnie wspierane przez nasze wesołe i uległe pryncypałowi zza Oceanu elity i tak bezrefleksyjnie przyjmowane przez ogłupione poprawnością polityczną elity europejskie. Chyba ktoś zapomniał, z jakich powodów do Unii Europejskiej nie jest wciąż przyjmowana Turcja.
Ludobójstwo popełnione na Wołyniu pozostaje zatem nadal wielką zadrą w relacjach polsko-ukraińskich. Czas pokaże, czy pomoże ją usunąć pielgrzymka pojednania i wspólne oświadczenie o przebaczeniu i pojednaniu abp. Stanisława Gądeckiego i zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego abp. Światosława Szewczuka z mszą świętą w archikatedrze św. Jana w Warszawie, następnie w Paroślach, pierwszej miejscowości, której wymordowanie przez nacjonalistów ukraińskich 9 lutego 1943 roku zapoczątkowało ludobójstwo na Wołyniu, i na końcu w Łucku. Trzeba oddać honor abp. Gądeckiemu za postawę podczas tych wydarzeń. Nie używał w odniesienia do zbrodni wołyńskiej języka poprawności politycznej (w rodzaju „tragiczne wydarzenia”), ale nazywał ją ludobójstwem. Wzbudza szacunek jego apel „do prezydentów i premierów oraz władz parlamentarnych Ukrainy i Polski w sprawie godnych pochówków wszystkich ofiar ludobójstwa na Wołyniu poprzedzonych ekshumacjami ciał zamordowanych”. Uznanie budzi odwaga, z jaką przeciwstawił się gloryfikowaniu sprawców zbrodni z UPA i OUN na współczesnej Ukrainie. Rację ma Arcybiskup, twierdząc, że „jedność między narodami polskim i ukraińskim jest możliwa tylko w odniesieniu do prawdy i z nazwaniem ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu po imieniu, bez uciekania się do półprawd i eufemizmów, typu tragedia wołyńska, zbrodnia wołyńska, czystki etniczne lub akcja antypolska”. Takiej postawy należy oczekiwać od władz RP, bowiem doczekały się godnego upamiętnienia ofiary Holocaustu, Zbrodni Katyńskiej, nawet żołnierze Armii Czerwonej i Wermachtu mają na naszej ziemi swoje groby, a Męczennicy z Wołynia wciąż czekają cierpliwie w kolejce na godny pochówek i upamiętnienie. Jak długo jeszcze?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości